Logo Gazety

www.gb.media.pl

Najbliższe wydanie
19 marca 2010r.

Baligród - Cisna - Czarna - Komańcza - Lesko - Lutowiska - Olszanica - Sanok - Solina - Ustrzyki Dolne - Zagórz
 

 

 


W poprzedniej "GB" nr 4
Wybierz temat:
INFORMACJE




Sołectwa miały wolną rękę

Wszystkie sołectwa w gminie Lutowiska wybrały przedsięwzięcia, które na ich terenie zostaną sfinansowane z funduszu sołeckiego. Trzeba na nie zarezerwować w budżecie gminy ponad 132 tysiące złotych.
- Sołectwa miały wolną rękę, jeśli chodzi o wybór tych zadań - mówi sekretarz gminy Lutowiska Zofia Bacior-Michalska. - Na zebraniach wiejskich mieszkańcy to przedyskutowali i uzgodnili swoje propozycje. Radni gminni to zaakceptowali i wprowadzili do budżetu.
W ramach Fundusz Sołeckiego do podziału w całej gminie było ponad 132 tys. zł. Kwota, przypadająca na poszczególne sołectwa, uzależniona była od liczby zamieszkujących je osób.
Sołectwo Zatwarnica 12900 zł przeznaczyło na remonty dróg wewnętrznych, a 5000 zł na wyposażenie boiska szkolnego. Mieszkańcy sołectwa Dwernik postanowili wykorzystać swoje 19700 zł na budowę oświetlenia ulicznego w Dwerniku i Dwerniczku. Całą swoją działkę - prawie 15000 zł - mieszkańcy sołectwa Chmiel wykorzystają na zakupy wyposażenia do remizo-świetlicy. Sołectwo Ustrzyki G. postanowiło przeznaczyć 15100 zł na...
Fot. Sołectwo Lutowiska za 40 tys. zł pobuduje sanitariaty w "Chacie pod Florianem"
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 4)

 



Lansowanie kłokoczki

- Muszę się przyznać, że wcześniej o kłokoczce nie wiedziałem nic - mówi prof. dr hab. inż. Kazimierz Januszek z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. - Opowiedział mi o niej nadleśniczy Roman Jurek. Teraz, kiedy bliżej się z nią zapoznałem, jestem oczarowany.
Chyba wielu mieszkańców Bieszczadów, na pytanie o kłokoczkę południową, również odpowiedziałoby, że nie wie o niej nic. Jedni - być może - stwierdziliby, że to ptak, inni podejrzewaliby, że to któryś z chrząszczy, a innym nazwa ta mogłaby się skojarzyć z grzybem.

Uratować przed odejściem
- Niewielu ludzi interesuje się obecnie kłokoczką, ale paru pasjonatów jeszcze jest. Może dzięki nim kłokoczka w naszym regionie przetrwa - mówi Ryszard Paszkiewicz z Nadleśnictwa Ustrzyki D. - Nasze główne cele to uchronienie kłokoczki od odejścia w niepamięć i uczynienie z niej symbolu polskich i słowackich Bieszczadów.
Ich osiągnięciu ma służyć wspólny projekt leśników polskich i słowackich. Został on przygotowany przez Nadleśnictwo Ustrzyki D. Uzyskał dofinansowanie w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Polska-Słowacja 2007-2013 ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Słowackim partnerem ustrzyckiego nadleśnictwa w jego wdrażaniu jest Lesnopolhospodarsky Majetok z Ulicza.
Jednym z pierwszych etapów realizacji tego projektu była międzynarodowa konferencja naukowa, która odbyła się 29 stycznia w sali konferencyjnej Nadleśnictwa Ustrzyki D.
Fot. Z nasion kłokoczki robiono różańce, a z pędów lufki do papierosów
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 4)

 



Po sześciogodzinnej akcji poszukiwawczej w górach...
Zagubieni odnalezieni


Goprowcy wspólnie z pogranicznikami 3 lutego poszukiwali dwójki młodych ludzi, którzy w czasie zawiei śnieżnej zabłądzili w górach. Po sześciu godzinach poszukiwań zagubieni zostali odnalezieni.
Przed południem 3 lutego dwudziestoletni turysta z młodszą o rok koleżanką wybrali się pieszo szlakiem turystycznym na Wielką Rawkę. Kilka dni wcześniej oboje przyjechali w Bieszczady na zimowy odpoczynek. W chwili ich wyjścia w góry była ładna pogoda i nic nie zapowiadało, że szybko się popsuje.
Jednak - jak to w górach często bywa - wiatr nagle się wzmógł, zaczęły się zamiecie i zdecydowanie zmalała widoczność. Młodzi ludzi, schodząc już z gór, stracili orientację w terenie i zaczęły ich też opuszczać siły. Michał W. zadzwonił ok. godz. 18.00 z telefonu komórkowego i powiadomił ratowników GOPR-u o tej sytuacji. Nie potrafił jednak określić dokładniej miejsca, w którym się znaleźli.
- Akcję poszukiwawczą rozpoczęto natychmiast - informuje rzeczniczka Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej kpt. Elżbieta Pikor. - Brało w niej udział dwudziestu ratowników Grupy Bieszczadzkiej GOPR i pięciu przeszkolonych w ratownictwie górskim funkcjonariuszy z Placówki Straży Granicznej w Ustrzykach G. Wykorzystano do...
Fot. Do poszukiwań zaginionych wykorzystano m.in. skutery śnieżne
Fot. BiOSG

(więcej ,,GB" 4)

 



"Zielone Bieszczady" z nowymi władzami

Grupa Partnerska "Zielone Bieszczady" ma nowe władze. Wyłoniono je na Walnym Zgromadzeniu Grupy Partnerskiej "Zielone Bieszczady", które odbyło się w Ustrzyckim Domu Kultury w Ustrzykach D.
Grudniowe spotkanie partnerów GPZB było szczególnie ważne. Po pierwsze, GPZB obchodzi właśnie 10-lecie, a zatem jest motyw, by podsumować efekty jej działania. Po drugie, pojawiła się potrzeba uporządkowania spraw formalnych, wynikająca ze zmian przepisów, a także ze zmiany obszaru działania GPZB. Po trzecie, nadszedł czas na weryfikację stanu GPZB.
Dziesięcioletni okres funkcjonowania Grupy Partnerskiej "Zielone Bieszczady" przedstawił jej koordynator Przemysław Ołdakowski. O funduszu GPZB i finansowanych z niego inicjatywach lokalnych opowiedziała koordynatorka Funduszu GPZB Lucyna Sobańska. O aktualnie realizowanych przez Fundację Bieszczadzką i GPZB programach i projektach poinformowali prezes fundacji Bogusław Pyzocha i wiceprezeska Alicja Gruza.
Obecnie GPZB zrzesza ponad 100 partnerów z trzech sektorów, tj.: prywatni przedsiębiorcy, organizacje pozarządowe i instytucje. Działa na terenie gmin: Baligród, Bircza, Cisna, Czarna, Komańcza, Lesko, Lutowiska, Olszanica, Solina i Ustrzyki D.
W jej ramach zrodziła się inicjatywa...
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 4)

 



W 70 rocznicę wielkiej deportacji z Kresów Wschodnich
Powinniśmy pamiętać


Mija 70 lat od przeprowadzenia przez okupacyjne władze ZSRR zakrojonej na wielką skalę pierwszej deportacji Polaków zamieszkałych na dawnych terenach wschodnich Polski. Przygotowana przez NKWD i inne służby radzieckie operacja w szczególności dotknęła pracowników administracji leśnej.
Po wojnie wrześniowej 1939 r. i zajęciu polskich Kresów Sowieci w wyniku "spreparowanych" wyborów umożliwili objęcie władzy cywilnej miejscowym aktywistom komunistycznym, których większość miała porachunki z Polakami. Z pomocą lokalnej władzy szczebla podstawowego, NKWD sporządzała listy "wrogów ludu pracującego" i "źle nastawionych" do ZSRR patriotów polskich, przeznaczonych do pilnego usunięcia z okupowanych terenów.
Na listach tych figurowali wszyscy Polacy, których status życiowy był ponadprzeciętny. Oprócz właścicieli ziemskich, osadników-piłsudczyków, policjantów, wojskowych, kombatantów wojny 1920 r., nauczycieli, urzędników państwowych i służb mundurowych, znaleźli się na nich prawie wszyscy leśnicy i to od szczebla gajowego poczynając. Właśnie administracja leśna zdawała się być elementem najbardziej podejrzanym, jako potencjalni szpiedzy i niedawni agenci polskiego wywiadu. Już od jesieni 1939 r. miały miejsce częste aresztowania kresowych leśników, kończące się przeważnie wyrokami śmierci.
Gehenna rodzin leśników, którzy według przygotowanych list "poszli na pierwszy ogień", rozpoczęła się niespodziewanie w noc z 9 na 10 lutego 1940 r. w wyznaczonym terminie pierwszej deportacji. Dotknęła 75% leśników na Kresach.
Przebieg akcji wywózki był...
Fot. W takich lepiankach mieszkali polscy zesłańcy w Kazachstanie
Fot. http://www.historia.org.pl/

(więcej ,,GB" 4)

 



Żeby ferie były bezpieczniejsze

Praktycznie od 13 lutego uczniowie bieszczadzkich szkół rozpoczęli ferie. Zwykle ostatnie godziny wychowawcze przed przerwą zimową poświęca się zasadom bezpiecznego wypoczynku zimowego. Wiele szkół przed feriami odwiedzają policjanci, poruszając także te zagadnienia.
- Nasi policjanci w całym powiecie przeprowadzali zajęcia z uczniami, a także z przedszkolakami, ucząc, jak należy się zachowywać, by zimowy wypoczynek był bezpieczny - informuje Katarzyna Antosz-Ulan z leskiej KPP.
Policjanci z zespołu prewencji kryminalnej KPP w Lesku przed feriami spotkali się z przedszkolakami i uczniami szkół podstawowych w Lesku, Hoczwi, Manastarcu, Bezmiechowej, Średniej Wsi, Myczkowcach i Myczkowie. Również dzielnicowi w poszczególnych gminach powiatu leskiego przeprowadzili takie spotkania z dziećmi. Odbyły się one...
Fot. KPP Lesko

(więcej ,,GB" 4)

 



CELNY ROK

Nowe normy dotyczące przewozu papierosów i obostrzenia w przewozie paliwa, coraz nowocześniejsze urządzenia kontrolne, lepsze warunki kontroli i rozszerzenie uprawnień Służby Celnej to podstawowe zmiany, które - wg celników z Krościenka - miały wpływ na przebieg ich służby w 2009 r.
W 2009 r. granicę w Krościenku przekroczyło 1 mln 406 tys. osób. W 2008 r. było 1 mln 860 tys. osób. Z przejścia drogowego skorzystało blisko 1 mln 330 tys. osób. Przejście kolejowe wybrało ponad 76 tys. podróżnych.
W przejściu drogowym na kierunku przywozowym i wywozowym celnicy odprawili w 2009 r. ponad 557 tysięcy pojazdów. W 2008 r. liczba odprawianych aut była wyższa - ponad 750 tysięcy.
- Spadek liczby podróżnych i pojazdów wynika nie tylko ze zmniejszenia się liczby korzystających z naszego przejścia cudzoziemców, ale i ze spadku liczby obywateli polskich - mówi jeden z funkcjonariuszy Oddziału Celnego w Krościenku. - Na pewno jedną z przyczyn tego zjawiska jest mniejsza "opłacalność" wyjazdów. Wynika to m.in. ze zmniejszenia normy podlegających zwolnieniom celnym wyrobów tytoniowych przywożonych do RP z 200 do 40 papierosów, a także z wprowadzenia...
Fot. OC Krościenko

(więcej ,,GB" 4)

 



Wrzesień 1939 (IX)
Niezwykłe spotkanie


Noc z 15 na 16 września upłynęła spokojnie. Żadnych ciężkich pojazdów, nic nie trzęsło szybami... Rano przy śniadaniu pytałem ojca, dokąd mogli już dotrzeć nasi żołnierze, których widziałem przed dwoma dniami. Powinni być gdzieś pod Drohobyczem... Ale tam już mogli być Niemcy.
Gdzieś koło południa pracę przerwało nam kilka niemieckich wojskowych motocykli, wjeżdżających na nasze podwórko. Niemcy szukali miejsc na noclegi dla wojska. Wystarczyły im zabudowania gospodarcze - duża stodoła - i słoma ze stogu, stojącego nad naszym schronem.
Mając zapewniony nocleg dla iluś żołnierzy, rozłożyli swoje pałatki, aby trochę odpocząć i zjeść kanapki. Nas poczęstowali suchymi ciastkami, a ojca papierosem. Och, zaciągnął się tata, powiadając, że już ponad 20 lat minęło od czasu, jak palił austriackie papierosy.
To zaciekawiło żołnierzy i zaczęli go wypytywać, gdzie to było. Ojciec opowiedział im, jak z bratem Władkiem służył dwa lata w wojsku austriackim, a potem wybuchła wojna i musiał walczyć na różnych frontach jeszcze cztery lata. Pytali się o szczegóły, więc opowiedział im, jak w Serbii zostali okrążeni...

(więcej ,,GB" 4)

 



Burkut wczoraj i dziś
Co za niezwykła gościnność!


Burkut - dziwna i rzadko spotykana nazwa. Mało kto wie, że kiedyś to miejsce było kojarzone z wypoczynkiem i smakowaniem orzeźwiających wód mineralnych, które właśnie tutaj mają swe źródła. Ta podróż w przeszłość i teraźniejszość pomoże państwu oczami wyobraźni zobaczyć to, nieco zapomniane, lecz interesujące miejsce na łuku Karpat, a dokładniej w Czarnohorze.
Nie ma już wątpliwości, że dotarłem do miejsca, gdzie wypływa sławna woda burkucka. Coś na kształt małej studzienki, ocembrowanej kamieniami, a w środku niegłębokie źródło. Całość jest zadbana. Wody ma tu lepszy smak, jak na dole, gdzie wypływa z zardzewiałej rury...
Teraz trochę o samej wodzie. Ktoś ją zbadał: przy temperaturze otoczenia +21,5 st. C woda ma +8 st. C. Choć było ciepło (maj!), dłoń, którą zanurzyłem z butelką, szybko zmarzła. Na zmianę - raz prawą ręką, raz lewą - z krótkimi przerwami na ogrzanie dłoni napełniałem plastikowe bidony. Rdzawe kamienie świadczyły, że w wodzie jest dużo żelaza. W smaku jest ostra i ma metaliczny posmak.
Po dobrej chwili z ciężkim plecakiem, załadowanym wodą, schodzę do wioski. W miejscu, gdzie kończyła się metalowa rura, doprowadzająca wodę do budynku, w którym ją rozlewano, moją uwagę przykuł metalowy zbiornik, przytulony do tylnej ściany budynku.
Widziałem go już parę razy, ale teraz postanowiłem przyjrzeć mu się bliżej. Na zapleczu było okno zabite kiedyś deskami. Tym razem otwór okienny...
Fot. Ścieżka do leśnego źródełka
Fot. A. Dumkiewicz

(więcej ,,GB" 4)

 



Kradł, wykorzystując nieuwagę domowników

Józef K. 7 lutego zawiadomił ustrzycką KPP, że ktoś wszedł do jego mieszkania przy ul. Gombrowicza w Ustrzykach D. On sam zajęty był wówczas rozmową przez telefon. Słysząc, ze ktoś wszedł, szybko ją zakończył. Jednak w mieszkaniu już nikogo nie było. Nie było też znajdujących się w pokoju 420 zł.
Dwa dni później policja została powiadomiona o podobnym zdarzeniu. Tego dnia kradzież portfela zgłosiła mieszkanka jednego z bloków przy ul. Pionierskiej. Kradzież przebiegła wg takiego samego scenariusza jak w przypadku wcześniejszym.
- Złodziej działał wg jednego schematu - mówi naczelnik wydziału kryminalnego ustrzyckiej KPP Roland Szczepanik. - Wykorzystywał to, że drzwi wejściowe nie były zamknięte i wchodził do mieszkania. Kiedy się na kogoś natykał, mówił, że zbiera datki na chore dzieci. A gdy nikt z domowników nie zauważał jego wejścia, dokonywał kradzieży.
Mieszkańcy osiedla przy ul. Pionierskiej...

(więcej ,,GB" 4)

 



"Dzień Katyński" w Polanie

Mieszkańcy Polany, a raczej mieszkańcy Bieszczadów 4 lutego przeżyli potężną dawkę historii związanej z inauguracją "Roku Katyńskiego" w 70. rocznicę ludobójstwa dokonanego na polskich oficerach przez zbrodniczy system komunistyczny. Strzałem w potylicę zgładzono kwiat polskiej inteligencji.
W nastrój zadumy wprowadzała już dekoracja sali, a szczególnie sceny... Sowiecki pociąg dowiózł skazanych do stacji Gniezdowo, położonej na "nieludzkiej ziemi", gdzieś nieopodal Smoleńska... A potem projekcja filmu "Katyń" Andrzeja Wajdy. Matki, żony i dzieci czekają naprzód z nadzieją na powrót swoich najbliższych, potem wbrew nadziei wierzą, że żyją, a komunistyczny PRL perfidnie niszczy tych, którzy znali prawdę o zbrodni w katyńskim lesie lub tylko się jej domyślali...
Po filmie mszę św. koncelebrowało ośmiu kapłanów pod przewodnictwem delegata inspektora krakowskiej prowincji księży salezjanów ks. Dariusza Bartocha z dziekanem dekanatu lutowiskiego ks. Andrzejem Majewskim i gośćmi: ks. Adamem Paszkiem - dyrektorem Zakładu Salezjańskiego w Oświęcimiu, ks. Zenonem Latawcem - dyrektorem szkoły w tym zakładzie, ks. Stanisławem Lasakiem - b. proboszczem w Polanie i innymi. Kazanie o wielkim ładunku refleksji nad...
Fot. W nastrój zadumy wprowadzała już dekoracja sali
Fot. A. Górski

(więcej ,,GB" 4)

 



Bielik nie dotarł do Neapolu

Dwaj mieszkańcy Czernowiec 4 lutego jechali z Ukrainy do Włoch. Ich bus "Mercedes Benz" celnicy w Krościenku poddali kontroli szczegółowej.
- Przewozili bardzo dużo bagażu w wielu paczkach. Postanowiliśmy ten bagaż dokładniej skontrolować - mówi jeden z celników.
W trakcie kontroli celnicy natknęli się na nietypowy pakunek z nietypową zawartością. W paczce znaleźli... spreparowanego ptaka drapieżnego.
- Na początku nie wiedzieliśmy, co to za ptak - opowiada celnik. - Poprosiliśmy o konsultację ornitologa z Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Powiedział po oględzinach ptaka, że jest to bielik. Dodał, że to młody osobnik, bo jeszcze nie jest do końca wybarwiony. Okaz miał ok. 85 cm wysokości. Bieliki uważane są za gatunek zagrożony wyginięciem i znajdują się na liście Konwencji Waszyngtońskiej CITES. Za przewożenie - tak żywych, jak i spreparowanych - zwierząt, które są tam uwzględnione, a także ich części oraz wyrobów z nich zrobionych grożą wysokie kary, łącznie z karą więzienia.
- Kierowca busa tłumaczył się, że nie wiedział dokładnie, co przewozi - dodaje celnik z Krościenka. - Mówił, że...
Fot. OC Krościenko

(więcej ,,GB" 4)

 



Polonijna msza z Michniowca

W niedzielę 30 stycznia TVP Polonia przy wsparciu TVP Rzeszów transmitowała "na żywo" mszę świętą z kościoła parafialnego p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Czarnej. W tydzień później - 7 lutego - widzowie Polonii mogli uczestniczyć we mszy wraz z wiernymi zgromadzonymi w kościele p.w. Narodzenia Św. Jana Chrzciciela w Michniowcu.
Była to msza koncelebrowana pod przewodnictwem metropolity przemyskiego ks. abpa Józefa Michalika - przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, który także wygłosił homilię. Koncelebransami byli ks. Andrzeja Majewski - lutowiski dziekan i proboszcz Czarnej oraz ks. Marek Typrowicz - proboszcz Ustrzyk G.
- Widzę, że Bieszczady po raz kolejny są w modlitewnej łączności z całą Polską i całym światem - powiedział ks. abp J. Michalik. - Mam szczególne powody do poczucia związków z Michniowcem. Tutaj przed kilku laty namawiałem strażaków, żeby utworzyli różę różańcową. Ta róża powstała i do dzisiaj istnieje. To jest wioska bardzo ważna w naszej diecezji. Choć liczy niewielu mieszkańców, jest tu wiele cennych inicjatyw - kręgi rodzin, róże różańcowe, grupy modlitewne, świadczących o dużym zaangażowaniu świeckich w życie Kościoła.
W homilii ks. abp skupił się głównie na...
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 4)

 



Pożar suszarni

Dyżurny Powiatowej Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Lesku 27 stycznia poinformował miejscową Komendę Powiatową Policji o pożarze w Uhercach Mineralnych. Zapaliły się retorty do wypału węgla drzewnego.
Patrol policyjny przekazał informację, że strażacy, przybywszy na miejsce, schładzają strumieniami wody suszarnię, w której znajduje się tlące się drewno. Otwarcie suszarni spowodowałoby gwałtowne dostanie się do środka tlenu, co skutkowałoby wybuchem ognia i rozprzestrzenieniem się pożaru.
Wg wstępnych ustaleń przyczyną pożaru było najprawdopodobniej...

(więcej ,,GB" 4)

 



Zaszczyt, zobowiązanie i wyzwanie

Szkoła Podstawowa w Równi po raz czwarty obchodziła Święto Patrona. Przed 5 laty placówka ta nawiązała współpracę z Polską Wytwórnią Papierów Wartościowych w Warszawie. Rok później przyjęła imię jej zasłużonego pracownika Jana Staszla - poligrafa, taternika, alpinisty, polarnika i dziennikarza.
- Noszenie przez naszą szkołę od kilku lat imienia Jana Staszla jest dla nas zaszczytem, ale przede wszystkim zobowiązaniem, by godnie je reprezentować i czcić. Jest to równocześnie wyzwanie, by w codziennej pracy i wypełnianiu swoich obowiązków pielęgnować te wartości, które były ważne dla naszego patrona - mówi dyrektorka równiańskiej szkoły Dorota Łabędzka.
- Jana Staszla spotkałem w życiu tylko raz. Było to podczas uroczystości odznaczenia przez Prezydenta RP jego przyjaciela Czesława Słani Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi RP. Cieszę się, że miałem okazję go osobiście poznać i że jest on patronem szkoły w Równi - powiedział Piotr Pankanin, reprezentujący PWPW. - Mimo kryzysu, jaki nas dopadł, udaje nam się tę współpracę utrzymywać. Wynika to z naszej chęci pomagania i z naszej miłości do tej szkoły. Za każdym razem, kiedy możemy tutaj być, bardzo się z tego cieszymy, chociaż w zimie nie jest to łatwa wyprawa.
Owoce dotychczasowej współpracy...
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 4)

 



Ucieczka się nie udała

Policjanci KPP z Leska zatrzymali turystę, który kierował autem, znajdując się pod wpływem alkoholu. Kiedy próbował uciec przed zatrzymującymi go do kontroli policjantami, wylądował w rowie.
Po południu 30 stycznia policjanci ruchu drogowego z leskiej KPP wykonywali swoje czynności służbowe w rejonie Baligrodu. W pewnym momencie zauważyli jadącego w ich kierunku forda fusion. Jednak kiedy jego kierowca zauważył stojący na poboczu radiowóz policyjny, gwałtownie zahamował i próbował zawrócić, by odjechać w stronę Bystrego. Podczas wykonywania tych manewrów samochód wpadł w poślizg i zatrzymał się w rowie.
Policjanci podjechali na miejsce. Kierowcy forda nic złego się nie stało i wysiadł z auta o własnych siłach. Policjanci poczuli od niego woń alkoholu. Po przebadaniu okazało się, że...

(więcej ,,GB" 4)

 



Syzyfowe prace?

Pracownicy ustrzyckiego Urzędu Miejskiego przez kilka dni usuwali ze słupów elektrycznych i oświetleniowych reklamy firm, ogłoszenia i inne nalepki. Po jakimś czasie słupy były znów pooblepiane.
- Nie będziemy ciągle wysyłać naszych pracowników, żeby te "ozdoby" ze słupów elektrycznych i ze słupów lamp ulicznych usuwali - zapowiada ustrzycki wiceburmistrz Jacek Przybyła. - Będziemy sprawę zgłaszać na policję. Na tych reklamach czy ogłoszeniach są nazwy firm czy adresy, więc ustalenie, kto za to odpowiada, nie będzie trudne.
Wiceburmistrz dodaje, że na terenie Ustrzyk D. jest co najmniej kilkanaście tablic i słupów ogłoszeniowych, na których tego typu materiały można umieszczać. Nie należy...
Fot. um ud

(więcej ,,GB" 4)

 



Lescy policjanci podsumowali rok

Lescy policjanci 28 stycznia podsumowali wyniki swojej pracy w 2009 r. W ich rocznej odprawie uczestniczyli m.in. zastępca Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Policji mł. insp. Andrzej Sabik, przedstawiciele władz samorządowych oraz współpracujących z policją służb i instytucji. Podczas odprawy omówiono też plan działania leskiej KPP w 2010 r.
Odprawę rozpoczął komendant powiatowy nadkom. Krzysztof Madej, który omówił stan bezpieczeństwa i porządku publicznego na terenie powiatu leskiego. Przedstawił on także osiągnięcia minionego roku, zaliczając do nich przede wszystkim wzrost wykrywalności przestępstw. W ub. r. wyniosła ona 88,9 %.
Warto podkreślić, że w 2009 r. lescy policjanci wykryli prawie 700 przestępstw gospodarczych. W tej dziedzinie wskaźnik wykrywalności wyniósł 99,4 % i był jednym z najlepszych na Podkarpaciu.
Podczas prezentacji, obrazującej pracę leskiej KPP, przedstawiono także wyniki ankiety przeprowadzonej na terenie powiatu w ub. r. przez policjantów dzielnicowych. Wynika z niej, że...
Fot. KPP Lesko

(więcej ,,GB" 4)

 



Happy endu nie będzie

Funkcjonariusze Referatu Zwalczania Przestępczości Celnej z Krościenka podczas przeszukania jednej z posesji w Zagórzu znaleźli ponad 4 tysiące paczek papierosów produkcji ukraińskiej. Sprawę prowadzi Urząd Celny w Krośnie.
Funkcjonariusze Referatu Zwalczania Przestępczości Celnej z Krościenka 2 lutego weszli na teren jednej z posesji w Zagórzu. Jej właściciel twierdził, że nie ma żadnych wyrobów akcyzowych. Jednak przeszukanie domu mieszkalnego i zabudowań gospodarczych udowodniło, że było to twierdzenie nieprawdziwe.
W różnych skrytkach znaleziono 4099 paczek ukraińskich papierosów różnych marek, m.in. "Prima", "Classic" i "LD". Papierosy były...
Fot. OC Krościenko

(więcej ,,GB" 4)

 



Kpt. Czesław Wawrosz - zapomniany bohater
Turyści generała Sikorskiego


Czesław Wawrosz walczył w I wojnie światowej w armii austriackiej. Później już jako polski porucznik brał udział w wojnie polsko-ukraińskiej, a zaraz potem w wojnie polsko-bolszewickiej, za co został odznaczony Orderem Virtuti Militari. Po jej zakończeniu rozpoczął służbę garnizonową w 37 Łęczyckim Pułku Piechoty im. gen. Józefa Poniatowskiego.
Na początku lat trzydziestych ub. wieku wraz z żoną Wandą postanowili założyli pensjonat dla letników w Myczkowie. Po kilku latach pomiędzy właścicielem majątku a zarządcą doszło do sprzeczki, podczas której nieuczciwy plenipotent został zastrzelony. Kpt. Wawrosz wyrokiem sądu trafił do więzienia. Po wybuchu II wojny światowej kpt. Wawrosz znalazł się na wolności. Przedostał się do majątku w Myczkowie, by tam z żoną Wandą i dziećmi przeczekać niespokojny czas.
W wyniku ustaleń między III Rzeszą a ZSRR pensjonat na Berce znalazł się w strefie przygranicznej niespełna kilometr od granicy na Sanie w Zabrodziu. Na początku listopada 1939 r. Wawrosza odwiedził dobry znajomy kpt. Jan Josse z Sanoka i złożył mu propozycję przerzucania przez Karpaty ochotników do armii gen. Władysława Sikorskiego.
Wkrótce pierwsi nietypowi "pensjonariusze" znaleźli się na Berce. Wawrosz przygotowywał im fałszywe zaświadczenia, że są robotnikami leśnymi, pracującymi przy wyrębie lasu pod granicą słowacką. Pisał je po niemiecku na swojej maszynie do pisania.
W przedostaniu się "pensjonariuszy" do granicy pomagali im zaufani ludzie, którzy przeprowadzali ich do Wołkowyi. Tu na plebanii rzymskokatolickiej u księdza Siuzdaka otrzymywali następne schronienie. Potem górami...
Fot. Granica niemiecko-radziecka na Sanie (na pierwszym planie widoczne ogrodzenie z drutu kolczastego, w tle na wzniesieniu wieża obserwacyjna)
Fot. ze zb. Narodowego Archiwum Cyfrowego (http://audiovis.nac.gov.pl)

(więcej ,,GB" 4)

 



Trzy dni nie trzeźwieli, ale twierdzili, że...
Dziecko miało dobrą opiekę


- Czteroletni chłopiec przebywał w mieszkaniu w towarzystwie pijanych dorosłych. W domu trwała trzydniowa libacja alkoholowa, w czasie której dziecko było pozostawione samo sobie - mówi Katarzyna Antosz-Ulan z KPP w Lesku. - Nieodpowiedzialni opiekunowie odpowiedzą za to przed sądem rodzinnym.
W sobotnie (6 lutego) przedpołudnie dyżurny leskiej KPP w Lesku został powiadomiony, że w jednym z mieszkań przy ul. 1000-Lecia w Lesku trwa od kilku dni impreza alkoholowa. Zgłaszający dodał, że najprawdopodobniej w mieszkaniu tym przebywa małe dziecko.
Policjanci po przybyciu na miejsce zastali w mieszkaniu czworo dorosłych. Wszyscy byli pijani. Każdy miał w organizmie ponad 3 promile alkoholu. W mieszkaniu tym był także czteroletni chłopczyk.
Gospodarze i ich goście potwierdzili, że popijawa trwa od trzech dni. Stwierdzili też, że - wg nich - nie wpływało to negatywnie na bezpieczeństwo synka gospodarzy, który przez cały czas przebywał razem z nimi. Chłopcem zaopiekowała się...

(więcej ,,GB" 4)

 

KKULTURA


Zimowo, miło i słodko

Przedszkolaki ze szkoły w Równi 22 stycznia dały swoje pierwsze przedstawienie. Na uroczystość zaproszono babcie, dziadków, rodziców i rodzeństwo małych aktorów.
Dzieci młodsze (Anastazja Budzyło, Gracjan Rudny i Mateusz Długi) wystąpiły z przedstawieniem "Trzy życzenia".
Sześciolatki dla swoich gości przygotowały inscenizację na podstawie wiersza Wiery Badalskiej "Ballada o uprzejmym rycerzu". W przedstawieniu udział wzięło czworo narratorów: Natalia Falkowska, Wiktoria Miszczak, Karol Wajda i Patryk Kijas. W roli króla wystąpił Andrzej Kozdrowski, królewną była Katarzyna Podkalicka, rycerzem Michał Pilecki, a smokiem Patryk Piotrowicz. Potem dzieci solo lub w duecie śpiewały swoim babciom i dziadkom kolędy.
Po występach...
Fot. SP Równia

(więcej ,,GB" 4)

 



Niech od Bałtyku aż do stóp Tatr
żyją babcie i dziadkowie 100 lat!


Mszą św. w kościele parafialnym w Berezce 21 stycznia rozpoczęły się uroczystości związane ze świętem babci i dziadka. Mszę o zdrowie i błogosławieństwo dla wszystkich babci i dziadków odprawił ks. Tomasz Latoszek - proboszcz parafii.
Później uczestnicy uroczystości w budynku Szkoły Podstawowej w Berezce obejrzeli program artystyczny z życzeniami i laurkami, specjalnie przygotowany na tę okazję. Dyrektorka szkoły Wanda Gosztyła przywitała gości, życząc im udanego świętowania.
Na spotkanie przybyło ponad sto osób. Nie tylko babcie i dziadkowie, których wnuki chodzą do szkoły w Berezce, lecz i ci, których wnuki opuściły już szkolne mury, a także ci, których wnuki dopiero za parę lat rozpoczną edukację. Większość z nich to mieszkańcy Bereźnicy Wyżnej, Woli Matiaszowej i Berezki. Przybyli też goście z Myczkowa, Uherzec Mineralnych, Średniej Wsi i Leska.
Z życzeniami pośpieszył również wójt gminy Solina Zbigniew Sawiński, który...

(więcej ,,GB" 4)

 



NASI NIEBIAŃSCY PRZYJACIELE

W okresie Bożego Narodzenia i przez cały styczeń w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Ustrzykach D. można było oglądać przepiękne anioły, wykonane przez przedszkolaków i uczniów szkół ustrzyckiej gminy.
Konkurs plastyczny oraz wystawę prac "Aniołowie - nasi niebiańscy przyjaciele" ogłosiła SP w Hoszowie. W tym roku po raz pierwszy w konkursie brali udział również gimnazjaliści.
Jury (Anna Metyk - dyrektorka Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej, Elżbieta Jełowiecka-Piotrowicz - plastyczka i Wojciech Szott - dyrektor Ustrzyckiego Domu Kultury) wybrało najpiękniejsze anioły. Ponieważ wszystkie prace były piękne i ciekawe, jury miało trudne zadanie. W tej sytuacji doszło do wniosku, że zostaną przyznane równorzędne wyróżnienia.
Wśród najmłodszych laureatów z kl. I-III znaleźli się: Agnieszka Matyja, Elwira Wołoszyn, Wincenty Kuc, Ola Kot i Natalia Piorunik (wszyscy z ZSP nr 1 w Ustrzykach D.) oraz kl. III z SP w Hoszowie. W kategorii dzieci z kl. IV-VI wyróżniono prace...
Fot. SP Hoszów

(więcej ,,GB" 4)

 



Od wieczora do rana

W świetlicy wiejskiej w Hoszowczyku 30 stycznia miał miejsce uroczysty opłatek. Połączono go z obchodami Dni Babci i Dziadka. A że był to karnawał, dołożono jeszcze do tego zabawę taneczną.
Mieszkańcy podzielili się opłatkiem, życząc sobie wzajemnie wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Następnie dzieci recytowały wierszyki przygotowane dla babć i dziadków z okazji ich święta. Później było wspólne kolędowanie oraz występ zespołu ludowego "Oratyk" pod kierownictwem Grzegorza Gieferta.
O to, by dla nikogo nie zabrakło potraw regionalnych i ciastek, postarały się gospodynie z Hoszowczyka.
Mimo siarczystego mrozu...

(więcej ,,GB" 4)

 



Hej, kolęda, kolęda

"Wszystkim co sercu są mili,/ Niechby kochani wokoło/ Nowy Rok 2010 w szczęściu/ I w zdrowiu spędzili". Takimi życzeniami przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Ropience rozpoczęła "Wieczór kolęd", który odbył się w miejscowym Klubie Rolnika.
Pomimo siarczystego mrozu i obfitych opadów śniegu, świetlica była pełna kolędników. Mieszkańcy dopisali i przybyli całymi rodzinami. Wszyscy razem kolędowali przy akordeonowym akompaniamencie Zbigniewa Zdziebki.
Organizatorzy wieczornego kolędowania przygotowali świąteczny poczęstunek. Potem odbyła się potańcówka, do której zachęcał muzyką Marcin Sidor - lider zespołu "Alltracks".
Mieszkańcy Ropienki mówią, że...

(więcej ,,GB" 4)

 



Kolędowali w kole szósty raz

Już po raz szósty w Ustrzyckim Domu Kultury 29 stycznia spotkali się kolędnicy ze szkół i przedszkoli ustrzyckiej gminy na Międzyszkolnym Przeglądzie Kolędniczym "W kole kolędujmy", którego organizatorem była SP w Hoszowie.
Celem przeglądu jest kultywowanie tradycji śpiewania kolęd i pastorałek, integrowanie środowisk szkolnych, wyszukiwanie i rozwijanie talentów artystycznych oraz stworzenie możliwości zaprezentowania się na scenie.
Po otwarciu przeglądu przez dyrektora UDK Wojciecha Szotta i dyrektorkę SP w Hoszowie Bożenę Płocką na scenie zagościły dzieci z SP w Hoszowie. Gospodarze przeglądu wystawili jasełka, przygotowane pod kierunkiem Bożeny Płockiej, Jolanty Sobieckiej i Haliny Wolskiej-Leń. W przedstawieniu wystąpiły też przedszkolaki pod kierunkiem Beaty Bulwan.
Kolejność pozostałych prezentacji ustalono w drodze losowania. Trzyletnie dzieci z grupy "Krasnale" z Przedszkola nr 2 w Ustrzykach D. prześlicznie zaśpiewały "Przybieżeli do Betlejem". Następnie zakolędowały dzieci z SP w Ustjanowej, przygotowane przez Danutę Krycką, Urszulę Fuksę, oraz sympatyczne przedszkolaki pod opieką Bożeny Organ.
ZSP nr 1 w Ustrzykach D. reprezentowały w tym roku...
Fot. A. Górski

(więcej ,,GB" 4)

 



Spotkanie opłatkowe w Zatwarnicy

W ostatnią niedzielę stycznia w ośrodku wypoczynkowym Bieszczadzkiej Agencji Rozwoju Regionalnego w Zatwarnicy na wspólnym kolędowaniu spotkali się mieszkańcy sołectwa. Spotkanie opłatkowe nastąpiło z inicjatywy sołtysa Romana Kwiatkowskiego, Rady Sołeckiej oraz miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich przy współudziale Gminnego Ośrodka Kultury.
Choć było już miesiąc po Bożym Narodzeniu, tego dnia w Zatwarnicy panował wigilijny nastrój. Prószący za oknami śnieg i trzaskający mróz tworzyły prawdziwie bożonarodzeniową atmosferę.
Jak nakazuje świąteczna tradycja, spotkanie rozpoczęło się modlitwą oraz przełamaniem się opłatkiem. Następnie wszyscy zasiedli do zastawionych wigilijnymi potrawami stołów. Nie zabrakło grochu z kapustą, gołąbków czy barszczu z uszkami.
Po posiłku przyszedł czas na kolędowanie. Rozbrzmiewały tradycyjne polskie kolędy śpiewane przez wszystkich przy akompaniamencie kapeli "Połoniny" z Lutowisk. Mieszkańców zachwycił występ...
Fot. Wszystkich zachwycił występ członkiń zatwarnickiego KGW
Fot. GOK Lut.

(więcej ,,GB" 4)

 



Tydzień z teatrem w Lutowiskach

Drugi tydzień lutego upłynął w Lutowiskach pod znakiem teatru. Na zaproszenie tamtejszego Gminnego Ośrodka Kultury do Lutowisk przyjechał Teatr "Wyjście Ewakuacyjne", działający przy Uniwersytecie Humanistyczno-Przyrodniczym im. Jana Kochanowskiego w Piotrkowie Trybunalskim.
Dziesięcioosobowa grupa aktorów, prowadzona przez reżyserkę Lucynę Jakubczyk, została bardzo ciepło przyjęta przez miejscową społeczność, zwłaszcza jej młodszą część.
We współpracy z Zespołem Szkół w Lutowiskach zorganizowano dwa bloki warsztatowe, w których wzięło udział ponad 20 uczniów. Młodzież poznała i przećwiczyła podstawowe formy wyrazu w teatrze oraz zasady poruszania się na scenie. Nie zabrakło także ćwiczeń dykcji i interpretacji tekstu oraz warsztatów ruchowych. Podkreślić należy ogromne zaangażowanie młodzieży, która z zapałem i wielką otwartością współpracowała z aktorami.
Atrakcją dla wszystkich mieszkańców gminy był...
Fot. W warsztatach teatralnych brało udział ponad 20 uczniów
Fot. J. Doliwa

(więcej ,,GB" 4)

 



"Mikołajek" w "Orle"

Mikołajek to chłopiec, który ma wielu przyjaciół oraz mnóstwo energii do zabawy. I jak to zwykle bywa ze świetnymi pomysłami małych chłopców, dorośli nie wiadomo dlaczego uważają je za zupełnie nieodpowiednie. Dlatego zarówno przyjaciele Mikołajka, jak i on sam, wciąż pakują się w kłopoty, choć bardzo się starają być grzeczni.
Kiedy 50 lat temu René Goscinny i Jean-Jacques Sempé stworzyli postać tego rozbrykanego chłopca, nikt nie traktował ich opowiadań jako przyszłej klasyki. Dzisiaj Mikołajek jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów dziecięcego świata. Cała seria książek cieszy się niesłabnącym uwielbieniem wśród czytelników.
W tym roku przygody Mikołajka i jego kolegów będzie można po raz pierwszy zobaczyć w kinie.
- Mikołajek (komedia; Francja; b. o.) - 19, 21, 22.02. godz. 17.00
- Dom zły (dramat; Polska; od 15 l.) - 19, 21 i 23.02. godz. 19.00
- Templariusze (dramat hist.; Dania; od 12 l.) - 26 i 28.02. godz. 19.00
Bilety 13 zł
Kasa czynna 30 min. przed seansem
Zastrzega się możliwość zmian w repertuarze
Kino "Orzeł" - Ustrzyki D.; ul. 29 Listopada 31; tel.013-461-1322
www.udk.ustrzyki-dolne.pl; mail:udk@poczta.wp.pl

(więcej ,,GB" 4)

 



Zaczęło się w Ustrzykach

Pamiętne powinny być dla nas te dwie daty: 19 i 20 luty 1981 r. To wtedy najpierw w Rzeszowie i dzień później w Ustrzykach D. podpisano porozumienie pomiędzy strajkującymi a przedstawicielami rządu.
Ale zanim do tego doszło, protestujący "wymusili" podpisanie porozumień, zajmując najpierw budynek Urzędu Miasta i Gminy w Ustrzykach, a potem siedzibę Wojewódzkiej Rady Związków Zawodowych w Rzeszowie. Wydarzenia te przeszły do historii pod nazwą strajków ustrzycko-rzeszowskich lub porozumień rzeszowsko-ustrzyckich.
Tak rodził się związek rolników, który został zarejestrowany 12 maja 1981 r. pod nazwą NSZZ RI "Solidarność". Szkoda, że o tych wydarzeniach sprzed 29 lat mówi się rzadko, głównie przy okazji okrągłych rocznic. Stąd wiedza o nich jest nienajlepsza.
Dobrze się stało, że o tych faktach przypomniano w książce Tomasza Berezy i Marcina Krzanickiego "Strajki ustrzycko-rzeszowskie. Album fotografii", wydanej przez Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie.
W 1980 r. przez Polskę przeszła fala...
Tomasz Bereza [tekst], Marcin Krzanicki [dobór fot.], Strajki ustrzycko-rzeszowskie. Album fotografii, Rzeszów 2009.

(więcej ,,GB" 4)

 



Noworoczne spotkanie przyjaciół

W sali Ogniska Pracy Pozalekcyjnej w Lesku 25 stycznia odbyło się spotkanie władz Hufca Bieszczadzkiego ZHP z przyjaciółmi harcerstwa i harcerzy.
Uczestniczyli w nim członkowie komendy hufca, komisji rewizyjnej, przewodniczący Rady Przyjaciół Harcerstwa Henryk Barański, przedstawiciel Komendy Powiatowej Policji oraz inne osoby, które pomagały harcerzom.
Komendantka hufca hm. Krystyna Paluch podziękowała wszystkim uczestnikom spotkania za pomoc w realizacji zadań statutowych. Szczególnie wyróżniła gminę Solina za wspieranie miejscowych gromad zuchowych i drużyn harcerskich oraz całego hufca, a także leską KPP za współpracę w realizacji programu hufca. Hm. Krystyna Paluch wręczyła podziękowanie przedstawicielowi KPP Dariuszowi Radio za pomoc w organizacji zlotu harcerskiego w Berezce.
Komendantka podkreśliła również znaczenie...
Fot. HB ZHP

(więcej ,,GB" 4)

 

SPORT


Bieg na Igrzyska
Oby tak dalej!


Od zawodów w Ustjanowej G. 5-6 lutego rozpoczął się "Bieg na Igrzyska". Taką nazwę nosi cykl zawodów, które odbywają się w ramach Narodowego Programu Rozwoju Biegów Narciarskich. Jest on wzorowany na programie "Lotos Cup", w którym swoje umiejętności doskonalą następcy Adama Małysza.
Patronat nad "Biegiem na Igrzyska" objęła Justyna Kowalczyk. Jej sukcesy, jej postawa na trasach biegowych i poza nimi stanowią zachętę dla najmłodszych adeptów narciarstwa biegowego do naśladowania. Także przygotowanie zawodów, ich oprawa i organizacja mają mobilizować do uprawiania tego wymagającego wielu wyrzeczeń i ogromnego wysiłku sportu.
- Była to impreza, jakiej jeszcze u nas nie mieliśmy. Chodzi o stronę wizualną i techniczne oprzyrządowanie - mówi sekretarz POZN Krzysztof Lachowski. - Pierwszy raz zawodnicy startowali na naszych zawodach z chipami. Zdecydowana większość tych młodych ludzi miała do czynienia z takim sposobem mierzenia czasu pierwszy raz w życiu. Aparat fotograficzny automatycznie robił zdjęcie każdemu zawodnikowi, wpadającemu na metę.
Po czterech seriach dwudniowych zawodów (Ustjanowa, Zakopane, Jakuszyce i Wisła) najlepsi w poszczególnych kategoriach wiekowych otrzymają w nagrodę sprzęt sportowy. Dziesięć najlepszych klubów również otrzyma komplety sprzętu do narciarstwa biegowego (od 20 kompletów za pierwsze miejsce do 4 za dziesiąte).
Po dwóch dniach zawodów ustjanowskich w klasyfikacji klubowej prowadzi...
Fot. Odpoczniesz po biegu
Fot. K. Lachowski

(więcej ,,GB" 4)

 



Mistrzostwa Świata Juniorów i Młodzieżowców
w Biegach Narciarskich
Najlepiej z całej kadry


Siostry Marcela i Ewelina Marciszówny - zawodniczki MKS "Halicz" Ustrzyki D. - reprezentowały Polskę na rozgrywanych w ostatnim tygodniu stycznia Mistrzostwach Świata Juniorów i Młodzieżowców w Biegach Narciarskich w Hinterzarten (Niemcy).
W powołanej przez Zarząd Polskiego Związku Narciarskiego kadrze znalazło się czworo młodzieżowców - 2 biegaczki i 2 biegaczy - i dziewięcioro juniorów - 4 biegaczki i 5 biegaczy.
Marcela Marcisz była jedną z dwóch polskich młodzieżówek, a Ewelina - jedną z czterech juniorek. Starsza z sióstr - Marcela - uzyskała najlepszy rezultat z całej kadry młodzieżowców, zajmując 22 miejsce w sprincie. Bieg na 10 km stylem klasycznym biegaczka "Halicza" ukończyła na 44 miejscu. W Hinterzarten najlepiej z całej polskiej kadry wypadła Ewelina Marcisz. Nikt oprócz niej nie zmieścił się w biegu indywidualnym w pierwszej dwudziestce.
W biegu na 5 km stylem klasycznym zawodniczka "Halicza", zajmując 39 miejsce, uplasowała się najwyżej z Polek.
O wiele lepiej spisała się w...

(więcej ,,GB" 4)

 



Powiatowa Gimnazjada w Piłce Ręcznej
Wygrana Lutowisk!


Gimnazjalni mistrzowie gmin Czarna, Lutowiska i Ustrzyki D. w piłce ręcznej walczyli o tytuł mistrzów powiatu bieszczadzkiego i awans do następnego szczebla rozgrywek. Zawody odbyły się 26 stycznia w hali sportowej Gimnazjum w Czarnej.
Górą byli gimnazjaliści z Lutowisk, którzy pokonali 17:9 drużynę gospodarzy oraz 19:11 szczypiornistów z ustrzyckiej NSS. W zwycięskim zespole, prowadzonym przez P. Nowaka, zagrali: A. Królczyk, K. Łobaza, M. Lelito, J. Pełdiak, W. Mizgała, A. Fiedor, K. Kopczak, B. Natanek, N. Staszel, D. Długosz, K. Czarnik i K. Orłowski.
Drugie miejsce zdobyli zawodnicy z Czarnej dzięki zwycięstwu 20:11 w meczu z gimnazjalistami z ustrzyckiej "Dwójki". Drużynę gospodarzy, którą trenuje J. Bihun, stanowili: K. Lubaczewski, D. Szczurek, A. Filipczak, P. Łukaszczuk, R. Steciuk, P. Stołycia, Sz. Sopel, J. Rozczyński, P. Gęborys, J. Skitał, M. Ogrodzki, J. Malawski i M. Pisarski.
Na gimnazjadzie rejonowej w piłce ręcznej...
Fot. Zawodnicy z Lutowisk oba swoje mecze wygrali wyraźnie
Fot. K. Lachowski

(więcej ,,GB" 4)

 



VIII Podkarpacka Liga Dzieci i Młodzieży w Narciarstwie Alpejskim
"Laworta" jeździła na Łętowni


Drugą turę XVIII Podkarpackiej Ligi Dzieci i Młodzieży w Narciarstwie Alpejskim przeprowadzono 1 lutego. Na stoku Łętownia w Strzyżowie rywalizowało tym razem 112 alpejek i alpejczyków z 9 klubów narciarskich.
Zawody odbywały się przy bardzo dobrych warunkach śniegowych i były dobrze zorganizowane. Przeprowadzono jeden przejazd slalomu giganta w 8 kategoria wiekowych. Na trasie o różnicy poziomów 100 m ustawiono 16 bramek.
Na Łętowni wystartowali zawodnicy z Frysztaka, Gwoźnicy D., Jasła, Krynicy, Przemyśla, Rzeszowa, Strzyżowa i Ustrzyk D. Spośród 12 alpejczyków UKN "Laworta" Ustrzyki D., którzy wzięli udział w drugiej turze...
Fot. Zawodnicy "Laworty" mieli w Strzyżowie powody do radości
Fot. M. Kobzdej

(więcej ,,GB" 4)

 



Puchar Roztocza w Biegach Narciarskich
"Haliczanie" piętnaście razy na podium


W Tomaszowie Lubelskim 30-31.01. odbyły się kolejne zawody z cyklu Pucharu Polski w narciarstwie biegowym. Dla juniorów A i B były to również eliminacje do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Bardzo dobrze spisali się zawodnicy MKS "Halicz" Ustrzyki Dolne, którzy piętnastokrotnie stawali na podium.
Pierwszy dzień to biegi stylem klasycznym. Trzecie miejsce wśród seniorów na 10 km zajął Piotr Tkacz, czwarte Bartosz Fundanicz. Wśród seniorek na 5 km Monika Fundanicz była druga.
Na tym samym dystansie co seniorzy biegli juniorzy A. Na drugim miejscu ukończył rywalizację Artur Bobrecki, czwarty był Piotr Fundanicz, siódmy - Henryk Domański, czternasty - Kamil Szmyd.
Juniorzy B mieli do pokonania 5 km. Najlepiej spisał się Bartosz Bulanda, który przybiegł dziewiąty. Na jedenastym miejscu sklasyfikowany został Mateusz Konik, na dwunastym - Paweł Sykała, na dwudziestym ósmym - Jarosław Homa, na trzydziestym - Filip Fundanicz. Juniorki B również biegły na 5 km. Paula Socha przybiegła na siódmym miejscu, a Urszula Nycz na czternastym.
W rywalizacji juniorów C trzecie miejsce w biegu na 3 km zajął...
Fot. Daniel Chmielowski (na najwyższym stopniu podium) zwyciężył na 3 km stylem klasycznym i był trzeci w biegu stylem dowolnym juniorów D
Fot. B. Kwaśnik

(więcej ,,GB" 4)

 



Puchar Arłamowa w Narciarstwie Alpejskim
Udane zawody II edycji


W sobotę, 30 stycznia, odbyły się zawody narciarskie II edycji Pucharu Arłamowa. Można powiedzieć, że tym razem pogoda dopisała, choć gdyby nieco mniej wiało i było słonecznie, to nikomu by to nie przeszkadzało.
Na pewno jednak warunki, jakie panowały tego dnia, nie przeszkadzały 109 osobom, które stanęły ostatecznie na starcie slalomu giganta. Tym razem ustawiono go na tzw. łączniku, czyli trasie nr 3. Choć stok w tym miejscu jest mniej nachylony niż na trasie nr 2, gdzie rozegrano zawody edycji I, a trasa slalomu była dłuższa, to - o, dziwo! - czasy przejazdu, w większości przypadków były lepsze niż podczas zawodów z 9 stycznia.
Podobnie jak podczas I edycji, najliczniejszą grupą zawodników byli najmłodsi (do lat 10), których sklasyfikowano 31. Radość ponownego zwycięstwa przeżywali...
Fot. Najliczniejszą grupą zawodników i tym razem byli najmłodsi

(więcej ,,GB" 4)