|
|
Najbliższe
wydanie
1 czerwca 2012r.
|
|
Baligród
- Cisna - Czarna - Komańcza - Lesko - Lutowiska -
Olszanica - Sanok - Solina - Ustrzyki Dolne - Zagórz
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| Wybierz
temat: |
|
|
|
|
|
|
Ciepłociąg się kończy
Budowa nowej nitki ciepłociągu miejskiego w Ustrzykach Dolnych ma być zakończona przed rozpoczęciem najbliższego sezonu grzewczego. Dzięki temu z energii cieplnej, wytwarzanej w miejskiej ciepłowni, będą mogły korzystać kolejne firmy, obiekty użyteczności publicznej oraz budynki spółdzielcze i prywatne.
Nowa nitka ciepłociągu wisiała na włosku. Warunkiem jej budowy było uzyskanie zewnętrznego wsparcia finansowego. Złożony przez ustrzycką gminę do Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego projekt został bardzo wysoko oceniony i znalazł się na liście projektów skierowany do realizacji. Pod koniec 2010 r. gmina Ustrzyki D. podpisała w tej sprawie umowę z Zarządem Województwa Podkarpackiego. Wydawało się, że można się zabierać do roboty.
Ale ustrzycki wniosek trafił do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie, który dopatrzył się, że efektem jego wdrożenia może być niedozwolona pomoc publiczna dla Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Ustrzykach D. Nad budową ciepłociągu pojawił się duży znak zapytania.
Fot. Budowa ostatniego odcinka nowej nitki ciepłociągu jest już mocno zaawansowana
Fot. T. Szewczyk
(więcej ,,GB" 10)
|
Ostatnie etapy
Ponad 3 miliony złotych pozyskał powiat leski z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na usuwanie skutków klęsk żywiołowych. Za te pieniądze już wkrótce zostaną wyremontowane droga Baligród-Wołkowyja i osuwisko na drodze Uherce Mineralne - Bóbrka.
Powiat leski starał się o pieniądze z MSWiA na odbudowę drogi Baligród -Wołkowyja i naprawę osuwiska na drodze Uherce Mineralne-Bóbrka. Obydwa przedsięwzięcia są dość kosztowne i dlatego ich realizacja została rozłożona na etapy. W tym roku powinno nastąpić zakończenie.
- Otrzymaliśmy z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych promesę na 2 miliony złotych z przeznaczeniem na drogę Baligród-Wołkowyja - informuje leski starosta Marek Pańko. - Ta droga jest remontowana etapami od kilku lat. W tym roku zakończyć chcemy wyremontować ostatni odcinek, który ma 2,1 km długości.
Jest to dość nietypowy kawałek drogi, gdyż wiedzie przez potoki, nad którymi nie ma mostów ani przepustów, tylko trzeba je pokonywać brodami. Nie jest to łatwe dla samochodów z niskim zawieszeniem, zwłaszcza przy podwyższonych stanach wód. - Brody zostaną, ale będą tak zrobione, że przeprawa będzie o wiele łatwiejsza - zapewnia leski starosta.
Projekt techniczny jest gotowy. Wyłoniono też inspektora nadzoru. Obecnie przygotowywany jest przetarg na wykonawstwo. Do końca maja do MSW powinny trafić wszystkie dokumenty, co umożliwi podpisanie umowy. Roboty remontowe na drodze Baligród-Wołkowyja mają być ukończone do połowy…
Fot. Ostatni etap prac przy osuwisku w Bóbrce będzie kosztował milion złotych
Fot. T. Szewczyk
(więcej ,,GB" 10)
|
Bieszczadzka ciuchcia ruszyła
Po południu 3 maja uroczyście zainaugurowała sezon turystyczny Bieszczadzka Kolejka Leśna. Na stacji w Majdanie k. Cisnej - oprócz zwykłych składów pociągów ciągnionych przez lokomotywy spalinowe - pojawiły się również te wleczone przez parowozy.
W inauguracyjnym przejeździe do Dołżycy uczestniczyły władze lokalne oraz sympatycy kolejek z Polski i Słowacji. Oprawę artystyczną na trasie przejazdu zapewnił zespół "Łopienka" z Cisnej.
Tego dnia na stacyjce w Majdanie trudno było o miejsce w ciuchci. Każdy z odjeżdżających do Balnicy i Przysłupia składów miał komplet pasażerów. Kursowały też drezyny. Na trasę wyruszyły dwa dodatkowe składy ciągnione przez autentyczne stare parowozy: "Las" i "Kp-4" (ten ostatni wyremontowany właśnie dużym nakładem sił i środków).
- Tak naprawdę sezon rozpoczęliśmy już 28 kwietnia. W ciągu zaledwie kilku dni przewieźliśmy ponad cztery tysiące pasażerów. Rekordowym dniem był właśnie 3 maja, kiedy sprzedano 1650 biletów - mówi prezes Fundacji Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej Stanisław Wermiński. - Cieszymy się, bo tak duże zainteresowanie kolejką pozwoli nam normalnie funkcjonować. Przypomnę, że jesteśmy jedyną bodaj linią kolejową w kraju, która utrzymuje się bez dopłat budżetowych. Udało nam się natomiast skorzystać z unijnych pieniędzy na remonty obiektów stacyjnych, w tym przede wszystkim parowozowni i dawnej stacji, w której obecnie mieści się ekspozycja muzealna. Najpiękniejszymi jednak eksponatami są parowozy, które ruszyły na trasę..
Fot. E. Marszałek
(więcej ,,GB" 10)
|
Zaprosili i pobili
Wieczorem 4 maja dwaj bracia, którzy spędzali długi weekend w Bieszczadach, pobili mieszkańca Bóbrki. Poszkodowany z obrażeniami ciała trafił do szpitala.
W niedzielę 6 maja do leskiej KPP zgłosił się mieszkaniec Bóbrki i złożył zawiadomienie, że dwa dni wcześniej został pobity przez dwóch mężczyzn.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że grupa turystów wypoczywająca w Bóbrce w piątkowe popołudnie zapytała przechodnia, jak dojść do kamieniołomu, który chcieli zwiedzić. Później 23-letniego mężczyznę zaprosili na imprezę, podczas której razem pili alkohol. Podczas jej trwania dwaj młodzi - 23- i 20-letni - bracia, będący mieszkańcami Głuchowa, bez wyraźnego powodu rzucili się na swojego gościa i dotkliwie go pobili.
Potem w celu polubownego załatwienia sprawy zaproponowali pobitemu "odszkodowanie" za pobicie i dali mu 100 zł. Następnie 23-letni mieszkaniec Bóbrki został przymuszony do podpisania "zobowiązania", że nie będzie zgłaszał pobicia organom ścigania. Skutki pobicia okazały się jednak dość poważne i w sobotę poszkodowany musiał się zwrócić o pomoc lekarską.
(więcej ,,GB" 10)
|
"Omnibus Matematyczny 2012"
10 procent laureatów
W Zespole Szkół Publicznych nr 2 - Narciarskiej Szkole Sportowej w Ustrzykach Dolnych 20 kwietnia i 8 maja odbyły się finały V Konkursu "Omnibus Matematyczny". Wzięło w nim udział 530 uczniów z powiatów bieszczadzkiego, leskiego i sanockiego.
- Pierwszy etap konkursu polegał na rozwiązaniu czterech zestawów matematycznych łamigłówek. Pojawiały się one systematycznie co dwa tygodnie na naszej szkolnej stronie internetowej. Rozwiązane zestawy uczniowie przesyłali do organizatorów konkursu w celu ich sprawdzenia. W ten sposób gromadzili punkty, które były podstawą zakwalifikowania się do finału - mówi wicedyrektorka ZSP nr 2 - NSS w Ustrzykach Dolnych Barbara Sałosz, główna organizatorka konkursu.
Do konkursowych zmagań stanęło 530 uczniów z SP w Krościenku, SP w Ropience, SP w Równi, SP w Łobozewie, SP w Bóbrce, SP w Czarnej, SP w Czaszynie, SP nr 2 w Sanoku, SP nr 25 w Rzeszowie, ZSP w Olszanicy, ZSP w Myczkowie, Gimnazjum nr 1 w Sanoku, Gimnazjum nr 2 w Sanoku, Gimnazjum nr 1 w Zagórzu, ZS w Baryczy, Gimnazjum w Rakowej, ZSP nr 1 w Ustrzykach Dolnych i ZSP nr 2 - NSS w Ustrzykach Dolnych.
Fot. T. Szewczyk
(więcej ,,GB" 10)
|
Płoną łąki, płoną lasy
Mimo że wiosna już w pełni, nadal dochodzi do palenia traw. Na przełomie kwietnia i maja w powiecie bieszczadzkim wypalanie traw kilkakrotnie wymknęło się spod kontroli wypalaczy i objęło sąsiadujące z łąkami lasy. Do ich gaszenia wzywano strażaków.
Po południu 30 kwietnia KP PSP w Ustrzykach Dolnych została powiadomiona o pożarze trawy i poszycia leśnego w Czarnej.
- Do pożaru nie można było dojechać, bo teren był podmokły - mówi zastępca dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Ustrzykach Dolnych asp. sztab. Janusz Nicko. - Dlatego działania gaśnicze prowadzono z użyciem tłumnic i pił mechanicznych do cięcia drzew. Trzeba było kilka drzew wyciąć, bo sosny na skraju lasu już się zapaliły, co groziło przyspieszeniem rozprzestrzeniania się ognia.
W trwającej ponad 2,5 godziny akcji gaśniczej brało udział pięć zastępów: dwa z KP PSP w Ustrzykach Dolnych oraz OSP z Czarnej, OSP z Lutowisk i OSP z Rabego. Wypaliło się ok. 1 ha łąki i na niewielkim obszarze poszycie leśne.
- To było ewidentne podpalenie - stwierdza Janusz Nicko. - Ktoś sobie chciał wypalić starą trawę na łące i stracił nad tym kontrolę.
Prawdopodobnie w taki sam sposób 2 maja doszło do pożaru w pobliżu gospodarstwa agroturystycznego "Wilcza Jama" w Smolniku. Wezwani na ratunek strażacy zmagali się z ogniem przez prawie 3 godziny. Do gaszenia użyli tłumnic, łopat, siekier i łomów. Podali też jeden prąd wody.
Fot. E. Marszałek
(więcej ,,GB" 10)
|
Upamiętniono bieszczadzkich kurierów
Obok leśniczówki w Maniowie 28 kwietnia odsłonięto obelisk, upamiętniający działalność kurierską na terenie Bieszczadów w latach II wojny światowej. Wówczas wielu Polaków przemierzało góry, by dotrzeć przez Węgry do tworzonych na Zachodzie polskich sił zbrojnych.
W ich przeprowadzaniu brała udział z narażeniem życia miejscowa ludność, w tym wielu leśników. Działała tu regularnie trasa kurierska o kryptonimie "Las", prowadzona przez konspiratorów ZWZ-AK. W trakcie uroczystości przypomniano te mało znane epizody z historii Bieszczadów.
Inicjatorem całego przedsięwzięcia był Józef Błażowski, który zgromadziwszy wokół siebie grono osób i instytucji, doprowadził do ustawienia tablic informacyjnych i obelisków na tzw. Górze Łukanusa w Czaszynie i przy leśniczówce w Maniowie, upamiętniających zdarzenia z okresu wojny.
- We wszystkich tych działaniach spotykaliśmy się z pomocą ze strony leśników - mówił Józef Błażowski podczas uroczystości. - Bez ich wsparcia niezwykle trudno byłoby zrealizować cały plan.
Fot. E. Marszałek
(więcej ,,GB" 10)
|
Zaginiony odnaleziony
KPP w Ustrzykach Dolnych została powiadomiona o zaginięciu 41-letniego mieszkańca tego miasta. Zgłoszenie było niepokojące, gdyż wynikało z niego, iż zaginiony wyszedł z domu z zamiarem popełnienia samobójstwa.
- Po południu 29 kwietnia nasi policjanci zostali zawiadomieni o zaginięciu mieszkańca Ustrzyk Dolnych, który wyjechał z domu swoim samochodem, nie informując rodziny dokąd. Ponieważ istniała obawa, że mężczyzna może targnąć się na życie, natychmiast rozpoczęto poszukiwania - informuje Dorota Głazowska-Krzywdzik z ustrzyckiej KPP.
Akcję poszukiwawczą rozpoczęli policjanci z wydziału kryminalnego ustrzyckiej KPP. Po pewnym czasie zaginiony skontaktował się z bliskimi, co było dla rodziny i uczestników poszukiwań pozytywnym sygnałem. Nadal jednak nie było wiadomo, gdzie się znajduje.
(więcej ,,GB" 10)
|
Marsz w obronie "Trwam"
W Lesku 3 maja oprócz obchodów święta państwowego - rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja - i kościelnego - Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski - odbył się także marsz w obronie Telewizji "Trwam".
Leski marsz był wyrazem sprzeciwu wobec decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która nie przyznała Fundacji Lux Veritatis - nadawcy Telewizji "Trwam" koncesji na nadawanie na pierwszym multipleksie cyfrowym, tłumacząc to jej niepewną sytuacją finansową.
Według obrońców Telewizji "Trwam" decyzja KRRiT jest przejawem "niedopuszczalnych praktyk dyskryminujących media katolickie w Polsce" i narusza konstytucyjne zasady równości wobec prawa i niedyskryminacji z powodów światopoglądowych i religijnych.
Uczestnicy leskiego marszu domagali się od KRRiT zmiany stanowiska w sprawie Telewizji "Trwam" i przyznania jej miejsca na cyfrowym multipleksie. Jego uczestnicy nieśli m.in. transparenty z hasłami…
Fot. Z. Martinger
(więcej ,,GB" 10)
|
Było co pokazać
W Bieszczadach zakończyła się szósta edycja programu "Działaj Lokalnie" Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. W jej ramach kolejnych 11 organizacji realizowało w swoich środowiskach projektowe przedsięwzięcia.
- Ogłaszany od 2006 r. przez Fundację Bieszczadzką we współpracy z Akademią Rozwoju Filantropii w Polsce lokalny konkurs grantowy, którego celem jest inicjowanie współpracy mieszkańców na rzecz dobra wspólnego na trwałe zagościł w bieszczadzkich gminach - mówi wiceprezeska Fundacji Bieszczadzkiej i jednocześnie koordynatorka programu "Działaj Lokalnie" Lucyna Sobańska. - Z roku na rok zainteresowanie jest coraz większe. Obok tych, którzy już brali udział w naszym programie, co roku pojawiają się nowi.
W sali Ustrzyckiego Domu Kultury 27 kwietnia spotkali się przedstawiciele władz samorządowych, lokalnych mediów, stowarzyszeń, fundacji i grup nieformalnych realizujących projekty w edycji 2011 oraz tych organizacji, które otrzymały dofinansowanie swoich pomysłów w edycji "Działaj Lokalnie 2012".
Koordynatorzy poszczególnych projektów zaprezentowali zebranym przebieg realizacji projektowych zadań i osiągnięte rezultaty. Większość z nich zrobiła to za pomocą prezentacji multimedialnej. Było co pokazać i czym się chwalić.
Fot. Na scenie UDK wystąpił młodzieżowy zespół muzyczny "Amoria", który powstał w Tarnawie w wyniku projektu "Muzyczne fascynacje"
Fot. Bogusław Pyzocha
(więcej ,,GB" 10)
|
Tragiczny wypadek na przejściu
W nocy 4 maja na przejściu granicznym w Krościenku w budynku kontroli specjalnej do kanału wpadła kobieta 55-letnia obywatelka Ukrainy. Kobieta wskutek upadku doznała poważnych obrażeń głowy.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że bus, którym z Ukrainy do Polski wjechało 9 osób, został przez celników skierowany do kontroli szczegółowej. W budynku kontroli specjalnej podczas wyładowywania towarów z samochodu jedna z podróżnych wpadła do kanału. Wskutek upadku kobieta doznała poważnych obrażeń głowy.
Na miejsce wezwano karetkę pogotowia z Ustrzyk Dolnych, która przewiozła poszkodowaną do szpitala w Sanoku. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, pomimo przeprowadzenia operacji, kobieta nie odzyskała przytomności i rokowania lekarskie nie są optymistyczne.
Fot. KPP Ustrzyki D.
(więcej ,,GB" 10)
|
Na świętego Floriana fotografia udana (II)
Znałem tych ludzi
Zdjęcie to zobaczyłem pierwszy raz na początku lat 60. ub. w. u Kazi Józefczyk-Lisowskiej. Fotografia w dużym formacie 18x24 z małym passe-partout naklejona była na preszpanie. Takich zdjęć Jan Krzywowiąza mógł zrobić najwyżej parę sztuk. Ja spotkałem się tylko z tym jednym egzemplarzem.
Żadnego opisu na odwrocie nie było. Nie było wówczas zwyczaju opisywania zdjęć. Mieszkańcy Leska dobrze się znali i nie potrzebowali zapisywać nazwisk. Najwyżej, gdy ktoś chciał szczególnie zaznaczyć jakąś osobę, stawiał krzyżyk nad głową. Zdjęcie było dla nich pamiątką chwili. Nie myśleli o archiwizacji i o tym, co będzie za 80 lat.
Na tym zdjęciu zobaczyłem od razu mego stryjecznego dziadka Piotra Domaradzkiego, drogomistrza Leska. Bardzo chciałem mieć tę fotografię. Pani Kazia pożyczyła mi to zdjęcie. "Tylko proszę mi zwrócić!" - dodała. Potem już w Warszawie zrobiłem sobie sam fotograficzną reprodukcję i parę odbitek w formacie oryginału i większych (kserokopiarek, a tym bardziej skanerów wówczas jeszcze nie było). Oryginał odesłałem Kazi Lisowskiej. U siebie miałem już dobrej jakości kopię fotografii strażaków podczas uroczystości na leskim zamku.
Znałem tych ludzi. Oczywiście nie…
Fot. Odświętne zdjęcie leskich strażaków (1928 r.)
Fot. J. Krzywowiąza (ze zb. B. Baranieckiego)
(więcej ,,GB" 10)
|
Czują cię tylko umysły poczciwe
Suma odpustowa w kościele parafialnym, akademia w Ustrzyckim Domu Kultury, przemarsz ulicami miasta ze składaniem wieńców w miejscach pamięci, koncert miejskiej orkiestry dętej w rynku i "Folkowa majówka" to najważniejsze części obchodów 221 rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja w Ustrzykach D.
Ustrzyckie uroczystości trzeciomajowe rozpoczęły się od sumy odpustowej koncelebrowanej, która w intencji parafii i ojczyzny została odprawiona w kościele parafialnym p.w. Najświętszej Marii Panny Królowej Polski. W homilii ks. Leszek Nawracaj przypomniał te momenty w dziejach naszego kraju, w których nasz naród zwracał się o pomoc do Matki Bożej i tę pomoc uzyskiwał. Odnosił się też do aktualnej sytuacji naszej ojczyzny, wskazując te zjawiska z życia społeczno-politycznego, które mogą budzić niepokój i które powinny skłaniać do zadania sobie pytania: "Quo vadis, Polonia?"
Po sumie w Ustrzyckim Domu Kultury odbyła się akademia z okazji Święta Konstytucji 3 Maja. Uczestniczyli w niej przedstawiciele gminnych i powiatowych władz samorządowych oraz działających na terenie miasta i gminy ugrupowań politycznych, organizacji i stowarzyszeń społecznych, związków zawodowych, szkół, policji, straży pożarnej i granicznej, służby celnej, harcerzy, instytucji i firm oraz mieszkańcy.
Fot. Okoliczności uchwalenia Konstytucji 3 Maja przypomniała inscenizacja w wykonaniu uczniów ZSP nr 1 w Ustrzykach Dolnych
Fot. A. Górski
(więcej ,,GB" 10)
|
Auto na złom, garaż do remontu
W jednym z garaży przy ul. Łukasiewicza w Ustrzykach Dolnych wybuchł pożar. Spowodowane nim straty oszacowano wstępnie na 30 tysięcy złotych.
Do ustrzyckiej KP PSP 2 maja o godz. 16.30 wpłynęło zgłoszenie, że pali się garaż przy ul. Łukasiewicza. Do jego gaszenia skierowano trzy zastępy strażaków z KP PSP.
- Po przyjeździe na miejsce strażacy stwierdzili, że pali się jeden z garaży w zabudowie szeregowej. W garażu znajdowało się volvo z instalacją gazową - informuje zastępca dowódcy ustrzyckiej JRG asp. sztab. Janusz Nicko. - Część silnikowa była już w dużym rozgorzeniu. Paliło się nie tylko auto, ale i część garażu też już płonęła. Butla z gazem była z tyłu, dlatego nie doszło do jej rozszczelnienia czy wybuchu.
(więcej ,,GB" 10)
|
I zabłysnął trzeci maj
W Lesku 221 rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja była obchodzona bardzo uroczyście. Był przemarsz ulicami miasta, składanie wieńców i kwiatów pod pomnikami, była msza święta na plantach i akademia w Bieszczadzkim Domu Kultury.
Poczty sztandarowe, przedstawiciele gminnych i powiatowych władz samorządowych, różnych instytucji, służb, szkół i zakładów pracy w asyście orkiestry dętej przemaszerowali ulicami miasta.
Podczas zgromadzenia przy Kamieniu Legionistów przewodniczący Rady Miasta Stanisław Tabisz odczytał okolicznościowe przemówienie. Delegacje złożyły wiązanki kwiatów pod Kamieniem Legionistów w rynku i pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki na plantach.
Później również na plantach pod przewodnictwem dziekana leskiego ks. Mieczysława Bąka odprawiona została msza święta koncelebrowana. O jej oprawę muzyczną zadbały chór parafii p.w. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Lesku i orkiestra dęta Bieszczadzkiego Domu Kultury pod kierownictwem Władysława Teśniarza.
Fot. Świętowanie 3 Maja zaczęło się od przemarszu ulicami Leska
Fot. Z. Martinger
(więcej ,,GB" 10)
|
Ale zaświętował!
Bardzo burzliwie obchodził Święto Konstytucji 3 maja mieszkaniec Średniej Wsi. Swoje prywatne świętowanie noclegiem w policyjnym dozorze dla osób zatrzymanych, gdzie został dowieziony radiowozem.
- Wobec 31-letniego mieszkańca Średniej Wsi nasi policjanci 3 maja musieli kilkakrotnie podejmować interwencje - stwierdza Katarzyna Antosz-Ulan z leskiej KPP. - W końcu trzeba go było przewieźć do policyjnego dozoru dla osób zatrzymanych.
Po raz pierwszy policjanci interweniowali na Cyplu w Polańczyka. Tam w rejonie bazy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego trzydziestojednolatek urządził pierwszą awanturę, wyrzucając do Jeziora Solińskiego ubranie i dokumenty swojej dziewczyny. Gdy próbował ją pobić, świadkowie wezwali policję. Awantura zakończyła się tym, że interweniującym policjantom przyrzekł, iż się uspokoi i udał się do domu.
Ale przyrzeczenia nie dotrzymał.
(więcej ,,GB" 10)
|
Wierny Ojczyźnie aż do końca
W okresie międzywojennym jednym z czasopism branżowych leśników były "Echa Leśne". Jego wydawcą był Związek Zawodowy Leśników w Rzeczypospolitej Polskiej.
"Z żałobnej karty" - taki tytuł nosiła jedna ze stałych rubryk w "Echach Leśnych". "Echa Leśne" były w okresie międzywojennym czasopismem leśników i pracowników przemysłu drzewnego. Periodyk ów w latach 1924-1934 był miesięcznikiem, a od 1935 r. tygodnikiem. Wydawany był przez Związek Zawodowy Leśników w Rzeczypospolitej Polskiej.
Rubryka "Z żałobnej karty" poświęcano przybliżaniu sylwetek zasłużonych leśników polskich, którzy odchodzili wówczas do wieczności. Pod koniec 1938 r. jedną z przedstawianych w niej postaci był Władysław Mołodyński, związany z Bieszczadami nie tylko miejscem urodzenia. Uważając, że warto go przypomnieć także współczesnym mieszkańcom, przytaczamy ten tekst w całości.
***
W dniu 18 października 1938 r. zamknął oczy na spoczynek wieczny śp. Władysław Mołodyński, ostatnio długoletni Zarządca Spółdzielni Leśników i Właścicieli Lasów w Warszawie.
Urodzony 27 maja 1893 r. w Liskowatem (pow. dobromilski), uczył się w gimnazjum w Samborze. Po odbyciu praktyki leśnej i ukończeniu Szkoły dla Leśniczych w Bolechowie z egzaminem państwowym, wstąpił do…
Fot. Zdjęcie ślubne Władysława Mołodyńskiego
Fot. ze zb. Witolda Mołodyńskiego
(więcej ,,GB" 10)
|
Wszyscy jesteśmy częścią środowiska
Międzynarodowy Dzień Ziemi przypada na 22 kwietnia. W Zespole Szkół Salezjańskich w Polanie obchodzono go cztery dni później.
Tegoroczne szkolne obchody rozpoczęła Hanna Myślińska, która przywitawszy wszystkich zgromadzonych, przypomniała, że "wszyscy jesteśmy częścią środowiska". Następnie uczniowie obejrzeli film o zanieczyszczeniu środowiska, odnawialnych źródłach energii i ekologii.
W dalszej części odbyły się przedstawienia. Gimnazjaliści przygotowali scenkę ukazującą turystów z przewodnikiem, który opisuje im krajobraz z fabrykami, a turyści domagają się świeżego powietrza i by się ratować, kupują w sklepiku pojemniki z tlenem.
Piątoklasiści wyrazili niechęć do biwakowania wśród śmieci, mobilizując się do posprzątania swojego miejsca wypoczynku. Natalia pouczyła obozowiczów, że nie wolno myć się w rzece ze śniętymi rybami, gdyż grozi to nabawieniem się chorób.
Fot. K. Smoleńska
(więcej ,,GB" 10)
|
Przeciw przemocy
Przemoc wobec osób starszych i niepełnosprawnych była głównym tematem konferencji, która 30 kwietnia odbyła się w Komendzie Powiatowej Policji w Ustrzykach Dolnych. Zorganizowano ją w ramach programu prewencyjnego "Bezpieczny senior".
W spotkaniu poświęconym zjawiskom przemocy wobec osób starszych i niepełnosprawnych uczestniczyli dzielnicowi, członkowie Klubu Seniora w Ustrzykach Dolnych oraz pracownicy tych instytucji, które na co dzień zajmują się osobami starszymi i niepełnosprawnymi.
Główną prelegentką była pracownica socjalna Specjalistycznego Ośrodka Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie w Lesku Monika Staroń, która przedstawiła różne przejawy przemocy w rodzinie oraz wskazała także sposoby pomocy tym osobom, które są jej ofiarami.
Komendant ustrzyckiej KPP Aleksander Lubas podkreślił, że przemoc, a szczególnie przemoc w rodzinie jest przestępstwem i jako forma znęcania się fizycznego lub moralnego ścigana jest na mocy kodeksu karnego. Mówienie o niej nie jest wstydliwe, bo przemoc jest nie tylko…
Fot. KPP Ustrzyki D.
(więcej ,,GB" 10)
|
Z dobrą energią
"Dobra energia dla wszystkich" to hasło tegorocznego Dnia Ziemi. Przyświecało ono również Zespołowi Szkół w Lutowiskach, który we współpracy z Nadleśnictwem w Lutowiskach i Urzędem Gminy w Lutowiskach zorganizował obchody Dnia Ziemi 27 kwietnia.
Nie polegał on na zabawie ani na konkursach, lecz na ciężkiej pracy. Po porannym apelu, który poprowadził Janusz Karnat z Nadleśnictwa Lutowiska, każda z klas dostała rejon, który należało oczyścić ze wszelkich odpadów i zanieczyszczeń. Uczniowie otrzymali worki i ochronne rękawice.
Leśnicy z wychowawcami (Grzegorzem Jakubcem, Edytą Pereśluchą, Małgorzatą Federowicz, Elżbietą Szylak) i uczniami wyruszyli do Smolnika, Chmiela, Zatwarnicy, Nasicznego, Dwernika i Skorodnego, a także oczyszczali same Lutowiska.
Fot. ZS Lutowiska
(więcej ,,GB" 10)
|
Dwunastolatka ranna w wypadku
W Baligrodzie 2 maja BMW potrąciło jadącą rowerem dwunastolatkę. Rowerzystka została przetransportowana śmigłowcem do szpitala w Rzeszowie.
- Do tego zdarzenia doszło 2 maja ok. godz. 14.30 na ul. Wojska Polskiego w Baligrodzie - informuje Rafał Nikulcza z KPP w Lesku. - Do wypadku doszło najprawdopodobniej z winy rowerzystki.
Jak wynika z policyjnych ustaleń, dziewczynka próbowała skręcić w lewo, omijając stojący na drodze samochód ciężarowy. Nie upewniła się jednak, czy z przeciwnej strony nie jedzie żaden pojazd. Wyjechała wprost pod nadjeżdżające od strony Cisnej BMW.
Kierujący samochodem mieszkaniec Berezki wezwał pomoc medyczną do dziewczynki. Rowerzystka z obrażeniami ciała została przetransportowana helikopterem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Rzeszowie. Kierowca BMW został poddany badaniu trzeźwości. Był…
(więcej ,,GB" 10)
|
Wśród aut, motorów i… śmieci.
Ruch na drogach rzadko spotykany. Aut i motocykli w takiej liczbie i w tak krótkim czasie dawno nie widzieliśmy. Pociechą jest to, że atrakcyjność Bieszczadów nie maleje, a sądząc po natężeniu ruchu drogowego podczas weekendu majowego, rośnie.
Uczniowie i nauczyciele Gimnazjum w Czarnej, chcąc przyczynić się do podniesienia walorów swojej gminy, postanowili wziąć udział w jej sprzątaniu. Gimnazjaliści z opiekunami 27 i 30 kwietnia przeszli drogami wiodącymi z Czarnej w stronę Lutowisk i Polany. Nie obyło się bez skakania po rowach czy wspinania po górkach. Wyposażeni w gumowe rękawice i worki na śmieci nie bali się żadnych wyzwań. Nazbierali mnóstwo śmieci.
Z pomocą przyszli im przedstawiciele Nadleśnictwa Lutowiska Janusz Karnat i Mieczysław Kaźmierczyk, którzy dostarczyli worki i rękawiczki i podwieźli uczniów we wskazane miejsca, a następnie na najbardziej niebezpiecznych odcinkach eskortowali ich. Nad bezpieczeństwem sprzątających czuwali także - dzięki przychylności komendanta Placówki Straży Granicznej w Czarnej majora Jacka Siary - funkcjonariusze SG Grzegorz Lisowski i Jakub Tuleja. Zebraniem worków ze śmieciami zajął się Zakład Gospodarki Komunalnej w Czarnej.
Fot. Gimnazjum Czarna
(więcej ,,GB" 10)
|
Telefon nie odpowiadał
Młoda kobieta w południe 2 maja powiadomiła leską KPP o zaginięciu jej brata. Dwudziestojednolatek z grupą przyjaciół z Łukawicy dzień wcześniej przyjechał do Soliny na dyskotekę.
- Zgłaszająca zaginięcie poinformowała policję, że w nocy z 1 na maja razem z przyjaciółmi bawili się na dyskotece w Solinie - informuje Katarzyna Antosz-Ulan z leskiej KPP. - Spożywali tam alkohol. Potem zabawę kontynuowali w namiocie, do którego zastali zaproszeni przez poznanych na dyskotece turystów. Po imprezie, która zakończyła się ok. godz. 4.00 nad ranem, poszli na górny parking do samochodu, aby się przespać. Jednak nie wrócili do auta w komplecie. Pozostawili swojego kolegę samego na polu namiotowym. Rano już go nie znaleźli, a jego telefon komórkowy nie odpowiadał.
Policjanci po wpłynięciu zgłoszenia rozpoczęli akcję poszukiwawczą. Przeglądnięto zapisy monitoringu i przesłuchano świadków. Dzięki temu ustalono, że młody łukawiczanin…
Fot. KPP Lesko
(więcej ,,GB" 10)
|
Nici z zysku
Podczas kontroli legalności pobytu cudzoziemców w Polsce zatrzymano dwoje obywateli Ukrainy. Oni byli w naszym kraju legalnie, ale towar, jaki wieźli, już nie.
Pogranicznicy z Placówki Straży Granicznej w Krościenku 26 kwietnia w Birczy sprawdzali legalność pobytu cudzoziemców w Polsce. Podczas sprawdzania dokumentów dwojga obywateli Ukrainy, podróżujących renaultem espace, stwierdzili, że w leżącej na tylnym siedzeniu poduszce są ukryte wyroby tytoniowe. Z poduszki wyjęto 119 paczek papierosów produkcji ukraińskiej.
W toku dalszego przeszukania samochodu w skrytkach konstrukcyjnych ujawniono jeszcze 280 paczek papierosów "Prima", "Monte Carlo", "Classic" i "LD".
- Twierdzili, że papierosy zakupili już w Polsce od innych obywateli Ukrainy i zamierzali je je odsprzedać z zyskiem - informuje krościeński pogranicznik.
Fot. PSG Krościenko
(więcej ,,GB" 10)
|
Dzika zwierzyna policzona
W podkarpackich lasach żyją stabilne populacje zwierzyny łownej, zwłaszcza płowej i dzików. Notuje się też wzrost liczebności większości gatunków chronionych. Tak wynika z danych uzyskanych w ostatniej inwentaryzacji zwierzyny na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. Na jej podstawie ustalane są plany łowieckie i działania ochronne.
Na obszarze 418 tysięcy hektarów lasu żyje obecnie 9,8 tys. jeleni, 36,8 tys. saren, 8,0 tys. dzików i 140 łosi. Lasy Podkarpacia są też największą krajową ostoją dużych drapieżników: 130 niedźwiedzi, 470 wilków, 240 rysiów i 150 żbików. Wszystkie te gatunki objęte są ochroną. gatunkowej.
Po latach gwałtownego wzrostu spadła wreszcie liczebność lisa, którego naliczono 10,4 tysięcy osobników (400 mniej niż przed rokiem). Dość licznie występują za to inne mniejsze drapieżniki: kuna (5,4 tys.), borsuk (2,4 tys.), wydra (2,6 tys.), tchórz (3,0 tys.) i jenot (2,1 tys.) - przybysz ze wschodu, będący od kilkunastu lat w ciągłej ekspansji. Ich liczebność dość mocno…
Fot. W ostatnim czasie zmalała liczba bieszczadzkich żubrów. Wiadomość, że może to być skutek zachorowań tych zwierząt na gruźlicę, wywołała zaniepokojenie nie tylko miłośników przyrody
Fot. E. Marszałek
(więcej ,,GB" 10)
|
Nie dotarli do celu
Funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej z Krościenka 29 kwietnia zatrzymali dwóch obywateli rosyjskich narodowości czeczeńskiej, którzy nielegalnie przedostali się do Polski.
W godzinach porannych 29 kwietnia pogranicznicy z Krościenka w czasie wykonywania czynności służbowych zatrzymali dwóch Czeczeńców, którzy z Ukrainy do Polski przeszli przez zieloną granicę.
- Zatrzymani mężczyźni byli w dobrej kondycji. Mieli przy sobie pieniądze na podróż - informuje jeden z oficerów PSG w Krościenku. - Zamierzali odjechać autobusem z Ustrzyk Dolnych do Warszawy.
(więcej ,,GB" 10)
|
Wojna i okupacja (XLVIII)
Nowi przesiedleńcy na II linii obrony
Władza radziecka jesienią 1940 r. nakazała wybranym rodzinom, zamieszkałym w pobliżu granicy na Sanie, opuszczenia swoich domów i przeniesienia się w głąb terytorium nie bliżej niż 20 km. Do Brzegów Dolnych trafiło kilka rodzin z Leska i Olchowiec, szukając możliwości nowego osadnictwa.
Pierwsze znajomości z nowymi osadnikami nawiązałem w ustrzyckiej szkole z Józkiem Baranem. Byliśmy w jednym wieku, mieliśmy podobne zainteresowania, więc bardzo szybko zostaliśmy przyjaciółmi. Jego rodzina zatrzymała się tymczasowo u jakiegoś gospodarza, ale nieco później znaleźli niewykończoną połowę budynku za torami kolejowymi przy drodze do Bandrowa. Aż do wiosny trwały roboty wykończeniowe dla pięcioosobowej rodziny z Józkiem, starszym Bolkiem i młodszym Edkiem i ciotką.
Niedaleko nas wynajęli pół domu Dziubanowie z synem Wieśkiem i Bieleccy z Olchowiec z synami Gienkiem i Bronkiem. Tych ostatnich zapamiętałem dobrze, bo przywieźli ze sobą piłkę i siatkę do siatkówki. Zrobili obok domu boisko do siatkówki i zaczęliśmy grać. Oprócz Józka grał mój stryj Henryk, Rudek Sznek oraz bracia Władek i Michał Mołodyńscy ze "ślabantu".
Z czasem młodzi przesiedleńcy zapoznali się z ustrzycką młodzieżą, która chętnie przychodziła pograć u nas w siatkówkę. Stałymi gośćmi byli: Staszek Majewski, Wacek Zygmunt, Władek Szczepański, Janusz Dziewański, a z dziewcząt Urszula Winnicka.
Fot. Widok ogólny Ustrzyk Dolnych - widokówka z lat 30. XX w.
Fot. J. Szczepański (wydawca Inwalidzka Spółka Spożywcza w Ustrzykach Dolnych)
(więcej ,,GB" 10)
|
Nie pohandlował
Mówił, że papierosy kupił w Ustrzykach Dolnych i zamierzał je tutaj sprzedać. Odpowie za popełnienie wykroczenia karno-skarbowego.
Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Krościenku 1 maja w rejonie ustrzyckiego dworca kolejowego zatrzymali obywatela Ukrainy, który miał przy sobie 255 paczek papierosów produkcji ukraińskiej - "Prima", "Classic", "LD" i "LM" - oraz 3,5 l płynu o zapachu alkoholu w plastikowych pojemnikach.
- Mężczyzna twierdził, że papierosy kupił od obywateli Ukrainy w Ustrzykach Dolnych i chciał je tutaj sprzedać z zyskiem - mówi jeden z oficerów PSG w Krościenku.
Fot. PSG Krościenko
(więcej ,,GB" 10)
|
|
|
|
|
|
Trójka z "Dwójki" w pierwszych trójkach
Młodzieżowy Dom Kultury w Sanoku przeprowadził już po raz dwunasty Konkurs Recytatorski "Wiosenne wierszowanie". Co roku uczestniczą w nim także uczniowie podstawówek i gimnazjów ze szkół bieszczadzkich.
Uczniowie Zespołu Szkół Publicznych nr 2 - Narciarskiej Szkoły Sportowej w Ustrzykach Dolnych chętnie biorą udział w sanockim konkursie. Poprzez przygotowanie się doń lepiej poznają polską poezję i prozę, a poprzez recytacje utworów literackich poznają swoje zdolności i uczą się zdrowej rywalizacji.
Komisja "Wiosennego wierszowania" baczną uwagę zwracała na dobór repertuaru, interpretację i kulturę mowy. Uczniowie z ustrzyckiej "Dwójki" udowodnili po raz kolejny, że mają predyspozycje na prawdziwych recytatorów-aktorów.
Fot. ZSP 2 - NSS Ustrzyki D.
(więcej ,,GB" 10)
|
Dusza już się nie męczy
W "małej galerii" Bieszczadzkiego Domu Kultury w Lesku od 20 kwietnia do 17 maja można było oglądać wystawę malarstwa Zbigniewa Ważydrąga. Obok obrazów olejnych znalazły się na niej gwasze z bieszczadzkimi cerkiewkami.
- Jego życiowa droga artystyczna była skomplikowana - mówił o artyście Jerzy Wyczesany z Miejskiego Ośrodka Kultury w Brzesku. - Sztuką interesował się od dziecka. Na początku lepił gliniane figurki, potem przyszło zainteresowanie rysunkiem. Po szkole podstawowej rodzice wysłali go do technikum mechaniczno-elektrycznego w Tarnowa, by zdobył zawód. Tam jego artystyczna dusza bardzo się męczyła. Na szczęście znaleźli się nauczyciele, którzy zauważyli jego talent i przymykali oczy na brak zainteresowania przedmiotami ścisłymi, pozwalając mu rysować nawet w czasie lekcji.
Zdawszy maturę zdecydował się studia na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Po epizodach w wydziale rzeźby i konserwacji dzieł sztuki dostał się w końcu na upragnione malarstwo, gdzie studiował m.in. pod kierunkiem prof. Jerzego Nowosielskiego. - I w jego obrazach uchwytne są wpływy Jerzego Nowosielskiego, jeśli chodzi o kompozycję i kolorystykę - mówi kustoszka wystawy w BDK Jolanta Kordyaczny.
Fot. T. Szewczyk
(więcej ,,GB" 10)
|
Filmy z leśnym akcentem w finale telewizyjnego konkursu
Po raz kolejny filmy wyprodukowane przez Telewizję "Obiektyw" znalazły się w finałowej dziesiątce Konkursu dla Telewizji Lokalnych "To nas dotyczy" 2012. Tym razem są to: "Na krańcu Polski" i "Leśna biżuteria" - oba zrealizowane na terenie Nadleśnictwa Stuposiany we współpracy z leśnikami.
"Na krańcu Polski" jest opowieścią o najdalej na południowy wschód wysuniętym obszarze kraju, do którego ekipa telewizyjna dotarła zimą zaprzęgiem konnym. Piękne, śnieżne ujęcia Bieszczadów uzupełniają opowieści leśników, prezentujących najciekawsze zakątki Leśnego Kompleksu Promocyjnego "Lasy Bieszczadzkie".
Natomiast "Leśna biżuteria" pokazuje sylwetkę Andrzeja Luksa, znanego bieszczadzkiego leśnika, który od lat ze skóry, elementów poroża czy kłów dzikich zwierząt wykonuje bransolety, kolczyki, broszki, krawaty, będące wspaniałymi i niepowtarzalnymi wytworami rękodzieła.
Oba filmy w swych kategoriach zyskały uznanie jurorów; spośród 207 obrazów nadesłanych na konkurs przez 55 lokalnych i regionalnych stacji telewizyjnych z kraju, znalazły się w finale.
Fot. Bohaterem "Leśnej biżuterii" jest Andrzej Luks
Fot. E. Marszałek
(więcej ,,GB" 10)
|
Kim jest "Tank" o niebieskich oczach?
Na początku maja ukazał się kolejny "Bieszczad". Ów rocznik historyczno-krajoznawczy, wydawany przez Oddział Bieszczadzki Towarzystwa Opieki nad Zabytkami, cieszy się dobrą renomą u miłośników historii Bieszczadów i dorobił się grona czytelników, którzy z niecierpliwością nań co roku czekają.
W najnowszym "Bieszczadzie" - podobnie jak w szesnastu wcześniejszych - znalazło się kilkanaście ciekawych materiałów, dotyczących różnych okresów i różnych aspektów bieszczadzkich dziejów. W "Antropogenicznych zmianach środowiska wodnego w Bieszczadach do 1951 r." przedmiotem opisu są przekształcenia dokonywane na przestrzeni wieków w dolinie górnego Strwiąża. Autor - po analizie dokumentów historycznych i przeprowadzeniu wizji lokalnych - udowodnił istnienie w przeszłości na tym terenie ponad 40 obiektów, które w różny sposób wiązały się z wykorzystywaniem wody.
"Antropogeniczne zmiany środowiska wodnego…" to jeden z trzech tekstów Macieja Augustyna. Choć nie sąsiadują ze sobą, warto je zasygnalizować razem, gdyż spięte są co najmniej dwiema klamrami. Pierwsza: wszystkie wiążą się z historią gospodarczą regionu, dotychczas bardzo słabo rozpoznaną i opisaną; druga: wszystkie dotyczą dóbr, odgrywających w przeszłości Bieszczadów niezwykle istotną rolę, która współcześnie staje się jeszcze ważniejsza. Owe dobra to: woda, lasy i ropa naftowa.
Historię bieszczadzkiej "gospodarki lasowej" i kształtowania się leśnej administracji egzemplifikuje "Zarys dziejów Nadleśnictwa Berehy do 1951 r.". Choć tekst dotyczy konkretnej nadleśnictwa to większość zawartych w nim informacji na temat zmian zachodzących przez stulecia w gospodarce leśnej można ekstrapolować na całe Bieszczady.
Kariera ropy naftowej zaczęła się "dopiero w połowie XIX, kiedy to pojawił się wzrastający z każdym rokiem popyt, niosący perspektywę poważnych zysków z eksploatacji złóż naftowych". Jednym z przejawów tego procesu było powstanie w Bieszczadach wielu ośrodków wydobycia tego surowca. Jedna z takich kopalń powstała w Uhercach. "Historia kopalni ropy naftowej w Uhercach Mineralnych" Macieja Augustyna niejako na marginesie wyjaśnia także, skąd w nazwie miejscowości bierze się jej drugi człon.
Bieszczad 17. Rocznik Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Oddział Bieszczadzki, red. nacz. A. Szczerbicki, Ustrzyki Dolne 2011
(więcej ,,GB" 10)
|
"Przetrwanie" w "Orle"
Ridley Scott, reżyser "Helikoptera w ogniu", "Gladiatora" i "Robina Hooda", zaprasza na prawdziwą szkołę przetrwania! W białym piekle ośmiu mężczyzn walczy o życie. Ich jedyną nadzieją jest pewna kobieta.
W sercu Alaski rozbija się samolot. Na miejscu ginie 117 pasażerów, a tylko ośmiu udaje się przeżyć. Na skutym lodem odludziu, bez kontaktu ze światem, bez ciepłej odzieży i jedzenia każdy z nich musi się zmierzyć z siłami natury i samym sobą.
Uznani za zaginionych, ścigani przez stado wygłodniałych wilków, nie mieliby żadnych szans na przetrwanie, gdyby nie jeden z nich. Jeszcze wczoraj chciał umrzeć, dziś będzie walczył, by przeżyć za wszelką cenę. Wszystko dla pewnej kobiety…
- Jak upolować faceta (komedia; USA; b.o.) - 18. i 20.05. godz. 19.00
- Przetrwanie (dramat; USA; od 12 l.) - 25. i 27.05. godz. 19.00
Bilety 13 zł
Kasa czynna 30 min. przed seansem
Kino "Orzeł" Ustrzyki D.; ul. 29 Listopada 31; tel.13-461-1322
www.udk.ustrzyki-dolne.pl; mail:udk@poczta.wp.pl
Zastrzega się możliwość zmian w repertuarze
(więcej ,,GB" 10)
|

|

|

|
|
|
|
|
|
Podsumowanie sezonu zimowego w biegach narciarskich
"Halicz" czwarty w Polsce
Na przełomie kwietnia i maja Zarząd Główny Polskiego Związku Narciarskiego opublikował rankingi indywidualne, klubowe i okręgowe w konkurencjach zimowych za sezon 2011-2012. Ich wyniki potwierdzają, że MKS "Halicz" w biegach narciarskich jest najlepszym klubem na Podkarpaciu, a w kilku kategoriach wiekowych jego reprezentanci należą do krajowej czołówki.
W rankingu znaleźli się tylko ci zawodnicy, którzy zdobywali punkty w mistrzostwach Polski seniorów, młodzieżowców i juniorów, w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w Sportach Zimowych (juniorzy młodsi i juniorki młodsze) i mistrzostwach makroregionu (młodzicy i młodziczki).
W kategorii seniorek bez niespodzianek. Zwycięstwo odniosła najlepsza biegaczka w historii polskiego narciarstwa biegowego Justyna Kowalczyk (AZS AWF Katowice). Drugie miejsce zajęła Agnieszka Szymańczak (LKS "Klimczok" Bystra), a trzecie Justyna Mordarska (AZS AWF Katowice).
Na szóstej pozycji została sklasyfikowana najlepsza w tej kategorii wiekowej przedstawicielka MKS "Halicz" Ustrzyki Dolne Marcela Marcisz. Sześć lokat niżej znalazła się jej młodsza siostra Ewelina. Paula Socha zakończyła sezon na dwudziestym siódmym miejscu. O 10 miejsc dalej uplasowała się Urszula Nycz. Monice Fundanicz przypadła czterdziesta lokata, a Małgorzacie Szczyrbie czterdziesta czwarta.
Wśród seniorów zwyciężył…
Fot. Ewelina Marcisz (pierwsza z lewej) zajęła w rankingu PZN pierwsze miejsce w kategorii młodzieżówek
Fot. UM U.D.
(więcej ,,GB" 10)
|
Krośnieński Mityng Otwarcia Sezonu
Cztery zwycięstwa "haliczanek"
Na stadionie lekkoatletycznym w Krośnie 29 kwietnia odbył się Mityng Otwarcia Sezonu. Dla ustrzyckich biegaczek i biegaczy był to pierwszy w tym rok start na bieżni. Konfrontacja z zawodnikami z innych klubów lekkoatletycznych z Podkarpacia pokazała, że są do sezonu dobrze przygotowani.
- Obsada była bardzo liczna. Tłumy ludzi, że szok - mówi trener lekkoatletów MKS "Halicz" Ustrzyki Dolne Grzegorz Oleksyk. - W niektórych biegach trzeba było przeprowadzić nawet osiem serii.
W krośnieńskim mityngu - oprócz 15-osobowej ekipy z ustrzyckiego"Halicza" - wzięli udział reprezentanci m.in. MUKLA "Korzeniowski" Dębica, UKS "Tempo" Przemyśl, KKB MOSiR Krosno, LKS "Stal" Mielec, UKS "Budowlani" Nowy Sącz, LUKS "Burza" Rogi, CWKS "Resovia" Rzeszów, KS "Komunalni" Sanok, MKL "Sparta" Stalowa Wola, KKS "Victoria" Stalowa Wola i ULKS "Technik" Trzcinica.
Ustrzyccy zawodnicy udowodnili, że są do sezonu…
(więcej ,,GB" 10)
|
XIV Krośnieński Bieg Konstytucji
Siedem w dziesiątce
W Krośnie rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja już po raz czternasty uczczono biegiem ulicami miasta. Uczestnicy biegu głównego ruszali z Placu Konstytucji 3 Maja i po pokonaniu 7 km finiszowali na stadionie lekkoatletycznym "na Bursakach".
Bieg główny ukończyło 205 biegaczek i biegaczy z Polski, Słowacji, Ukrainy i Białorusi. Zwyciężył Jakub Burhardt (Festiwal Biegowy Krynica Zdrój). Wśród kobiet najszybsza była Agnieszka Cader z Zabierzowa. Jako jedyny biegacz z MKS "Halicz" Ustrzyki Dolne w biegu głównym wystartował Grzegorz Oleksyk. Zajął on 99 miejsce open i 9 w gronie biegaczy w wieku 50-59 lat.
Jego podopieczni wzięli natomiast udział w biegach towarzyszących, rozgrywanych na krośnieńskim stadionie lekkoatletycznym. Biegi te miały bardzo liczną obsadę. Jak podają organizatorzy, wzięło w nich udział ponad 2,5 tysiąca biegaczek i biegaczy. Zatem o czołowe miejsca także i w tych biegach nie było łatwo.
Jedyne zwycięstwo dla "Halicza" odniosła…
h. t.
Fot. www.mosirkrosno.pl
(więcej ,,GB" 10)
|
Lekkoatletyczna Liga Młodzików Województwa Podkarpackiego
Sprawdzian u progu
Lekkoatleci z Podkarpacia po raz pierwszy po zimie zmierzyli się w Rzeszowie na bieżniach, rzutniach i skoczniach pod gołym niebem. Zawody, zorganizowane 6 maja na stadionie "Resovii", były dla młodzików pierwszą turą ligi lekkoatletycznej, zaś dla pozostałych kategorii wiekowych testem formy u progu nowego sezonu.
Dla sporej części zawodniczek i zawodników był to już drugi mityng, gdyż spora liczba klubów lekkoatletycznych tydzień wcześniej zainaugurowała nowy sezon zawodami w Krośnie. Również dla biegaczy i biegaczek MKS "Halicz" Ustrzyki Dolne był to drugi sprawdzian.
Ustrzyckie młodziczki, startujące w ramach wojewódzkiej ligi lekkoatletycznej, znakomicie spisały się w biegu na 800 m. Zwyciężyła Edyta Bielec przed Martyną Lachowską. Czwarte miejsce zajęła Maria Kopeć, a piąte - Justyna Augustyn. Młodziczka Joanna Bielec zajęła piąte miejsce w biegu na 600 m. W biegu młodziczek na 300 m Patrycja Mendelowska zajęła czwartą lokatę, Natalia Wysocka - szóstą, a Anna Ciszek - ósmą. Jedyny ustrzycki młodzik Mateusz Kuliga był jedenasty w biegu na 1000 m.
Fot. Ustrzyckie młodziczki w swojej kategorii wiekowej należą do najlepszych na Podkarpaciu
Fot. T. Szewczyk
(więcej ,,GB" 10)
|
Turniej Szachowy o Puchar Wójta Gminy Olszanica
Puchar pojechał do Leska
Drużyny szachowe z Bóbrki, Leska, Olszanicy, Polańczyka, Rabego, Rudenki, Stefkowej, Średniej Wsi i Ustrzyk Dolnych i 21 kwietnia zmierzyły się w Gminnym Ośrodku Kultury w Olszanicy. Na szachownicach decydowało się, która drużyna zdobędzie puchar ufundowany przez wójta Krzysztofa Zapałę, a komu przypadnie tytuł mistrza olszanickiej gminy.
- Turniej zgodnie z regulaminem przeprowadzony został w pięciu kategoriach wiekowych (dzieci; młodzicy, juniorzy, seniorzy i superseniorzy) z podziałem na kobiety i mężczyzn - informuje główny organizator zawodów Marian Feresztyn. - Rozgrywki odbywały się systemem szwajcarskim na dystansie dziewięciu rund. Każdy zawodnik miał na partię 15 minut. Sędzią głównym był Ryszard Samek z Leska.
Do turnieju zgłosiło się 66 zawodniczek i zawodników, ale ostatecznie wystartowało 55 uczestników.
W grupie dziewcząt czołowe miejsca zajęły zawodniczki…
Fot. LZS Olszanica
(więcej ,,GB" 10)
|
VI Bieszczadzka Liga Pływacka
Wiosenne pływanie
Blisko 80 pływaczek i pływaków zmierzyło się w krytej pływalni Zespołu Basenów "Delfin" w Ustrzykach Dolnych w wiosennej turze VI Bieszczadzkiej Ligi Pływackiej. Były to trzecie zawody w obecnej edycji i dwudzieste pierwsze od początku ligi.
Pływacy i pływaczki z podstawowych i gimnazjów rywalizowali w trzech stylach: dowolnym, grzbietowym i klasycznym. Byli - podobnie jak w poprzednich turach - podzieleni na cztery grupy wiekowe: kl. I-II SP, kl. III-IV SP, kl. V-VI SP i gimnazja.
W zawodach wzięło udział 70 zawodniczek i zawodników z czterech szkół: Szkoły Podstawowej w Równi, Zespołu Szkół Publicznych w Ropience oraz Zespołu Szkół Publicznych nr 1 i Zespołu Szkół Publicznych nr 2 - Narciarskiej Szkoły Sportowej w Ustrzykach Dolnych.
Identycznie jak w poprzednich turach oprócz punktów gromadzonych w klasyfikacji indywidualnej pierwsze dziesiątki w każdym stylu i w każdej kategorii wiekowej zdobywały też punkty do klasyfikacji zespołowej.
Fot. ZB "Delfin"
(więcej ,,GB" 10)
|
V Spartakiada Sześciolatków
Sport to zdrowie i radość
W hali widowiskowo-sportowej przy Zespole Szkół Publicznych nr 1 w Ustrzykach Dolnych 26 kwietnia do rywalizacji stanęły sześciolatki z ośmiu placówek oświatowych z ustrzyckiej gminy.
W spartakiadzie "Sport to zdrowie i radość", którą 5 lat temu wymyśliła dyrektorka ustrzyckiego Przedszkola nr 2 Jolanta Molek, wzięło udział 8 drużyn. Zmierzyły się one w sztafecie biegowej, rzutach woreczkami do celu, skokach w dal z miejsca, wyścigach kangurów, torze przeszkód i przechodzeniu pod płotkami.
Po podsumowaniu wyników za poszczególne konkurencje okazało się, że zwyciężyła drużyna zerówkowiczów z Zespołu Szkół Publicznych nr 2 - Narciarskiej Szkoły Sportowej w Ustrzykach Dolnych. Drugie miejsce zdobyły sześciolatki ze Szkoły Podstawowej w Ustjanowej Górnej. Zerówkowicze ze Szkoły Podstawowej w Łodynie mogli cieszyć się z trzeciej lokaty. Na czwartej pozycji uplasowali się…
Fot. UM Ustrzyki D.
(więcej ,,GB" 10)
|
|
|
|
|
|
|
|
|