Logo Gazety

www.gb.media.pl

Najbliższe wydanie
28 listopada 2014r.

Baligród - Cisna - Czarna - Komańcza - Lesko - Lutowiska - Olszanica - Sanok - Solina - Ustrzyki Dolne - Zagórz
 

 

 


W aktualnej "GB" nr 23
Wybierz temat:
INFORMACJE


Dęby z pumptrackiem?

W wyniku tzw. oszczędności poprzetargowych i zmiany kursu walut z pieniędzy pierwotnie przewidywanych na przebudowę "Parku pod Dębami" w Ustrzykach Dolnych pozostało ponad 500 tysięcy złotych. - Zabiegamy o to, żebyśmy te pieniądze mogli przeznaczyć na dalszą modernizację tego miejsca - mówi ustrzycki burmistrz Henryk Sułuja.
Gmina Ustrzyki Dolne ze swoim słowackim partnerem Giraltovcami wdraża projekt "W poszukiwaniu wspólnych korzeni - tworzenie zaplecza turystyczno-rekreacyjnego poprzez modernizację "Parku pod Dębami" w Ustrzykach Dolnych (Polska) i "Parku Mieru" w Giraltovcach (Słowacja) realizowanego z programu Współpracy Transgranicznej Rzeczpospolita Polska - Republika Słowacka, współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego". Na ustrzycką część projektu przewidziano 530 tysięcy euro, przy czym wsparcie z funduszy unijnych miało wynieść ok. 450 tysięcy euro.
Ostatecznie przebudowa "Parku pod Dębami" kosztowała - razem z wcześniej wykonanymi pracami, które sfinansowano z budżetu gminy - nieco ponad 2 miliony złotych. Głównie dlatego, że koszty zaplanowanych prac, wynikłe z przetargów, okazały się niższe od planowanych i nastąpił wzrost wartości euro, Ustrzyki nie wykorzystały w pełni swojej puli. Pozostało jeszcze ok. 140 tysięcy euro.
- To jest ponad pół miliona złotych i warto koło tego pochodzić, żeby móc te pieniądze wykorzystać na dalsze zagospodarowanie "Parku pod Dębami" - stwierdza ustrzycki burmistrz.
Pierwsze efekty "chodzenia koło tego" już są: Sekretariat Techniczny Programu Współpracy Transgranicznej Rzeczpospolita Pl-Sk wyraził zgodę na przeznaczenie ok. 49 tysięcy złotych na monitoring "Parku pod Dębami". Teraz trzeba się starać o to, by także pozostałą sumę zagospodarować na miejscu.
Fot. Gmina ustrzycka będzie się ubiegać o refinansowanie części kosztów - ponad 65 tysięcy złotych - poniesionych na przebudowę mostu do "Parku pod Dębami"
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 23)

 



Siłownie dla dużych, place zabaw dla małych

W gminie Lutowiska powstaje pięć siłowni terenowych. Obok niektórych z nich lokalizowane są place zabaw dla dzieci. - Jeśli pogoda pozwoli, to uporamy się ze wszystkimi pracami jeszcze w tym roku - informuje wójt gminy Lutowiska Krzysztof Mróz.
Na terenie gminy Lutowiska instalowanych jest w sumie pięć siłowni terenowych, z których będą mogli korzystać mieszkańcy i odwiedzający gminę Lutowiska turyści. Trzy siłownie znalazły się na trasie nordic walking w Lutowiskach: na parkingu przy ośrodku zdrowia, na osiedlu tzw. poigloopolowskim osiedlu mieszkaniowym i przy placu festynowym koło "Chaty pod Florianem". Przy dwóch z tych siłowni (przy ośrodku zdrowia i osiedlu mieszkaniowym) instalowane są także elementy placów zabaw dla dzieci. Kolejna siłownia z placem zabaw znajdzie się przy schronisku w Stuposianach.
Budowa tych czterech siłowni z trzema placami zabaw będzie kosztować ponad 84 tysiące złotych. Prace te wykonywane są przez Przedsiębiorstwo Wielobranżowe "Apis" z Jarosławia.
Fot. UG Lutowiska

(więcej ,,GB" 23)

 



Każdemu może się przydać

Nietypowa akcja miała miejsce na drogach powiatu bieszczadzkiego. Policjanci i ratownicy medyczni uczyli kierowców, jak pomagać osobom poszkodowanym w wypadkach drogowych.
W Ustrzykach Dolnych i Czarnej 30 października policjanci i ratownicy medyczni uczyli kierujących pojazdami oraz ich pasażerów, jak należy udzielać pierwszej pomocy osobom poszkodowanym w wypadkach drogowych.
- Wiele z pytanych osób nigdy takiej pomocy nie udzielało. Niektórzy przyznawali się, że nie bardzo wiedzieliby, co w takich okolicznościach należy robić - mówi Dorota Głazowska-Krzywdzik z ustrzyckiej KPP. - Dzięki tej akcji każdy z uczestników ruchu drogowego mógł spróbować swoich sił i wykonać resuscytację krążeniowo-oddechową na fantomie pod okiem policjantów i ratowników medycznych, którzy dokładnie tłumaczyli i pokazywali, jak trzeba to prawidłowo robić.
Akcję przeprowadzili policjanci wydziału prewencji Komendy Powiatowej Policji w Ustrzykach Dolnych i ratownicy z Ustrzyckiej Grupy PCK pod kierownictwem Anny Sydoryk. Kierowcy uczestniczący w akcji otrzymywali w prezencie specjalnie przygotowane zestawy z ulotkami, maseczkami do udzielania pierwszej pomocy, rękawiczkami i kartą ICE.
Fot. KPP Ustrzyki Dolne

(więcej ,,GB" 23)

 



Będzie ładnie i funkcjonalnie

Trwają prace przy przebudowie budynku użyteczności publicznej w centrum Czarnej Górnej. Ich przeprowadzenie jest możliwe dzięki pozyskaniu przez samorząd gminy dofinansowania z funduszy unijnych.
Budynek, którego otoczenie jest modernizowane, jest ważny nie tylko dla mieszkańców Czarnej Górnej, ale i całej gminy. Mieszczą się w nim bowiem Urząd Gminy, Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej, Ośrodek Doradztwa Rolniczego, a także ośrodek zdrowia oraz gabinety dentystyczny i rehabilitacyjny. Pełni on zatem funkcję swego rodzaju gminnego centrum administracyjno-usługowo-społecznego.
- Otoczenie tego budynku było niefunkcjonalne, brzydkie, a znajdujące się tu drogi i chodniki były już w złym stanie technicznym - wyjaśnia wójt gminy Czarna Marcin Rogacki. - Chodzi głównie o to, żeby po zakończeniu tych prac mieszkańcy mieli łatwiejszy dostęp i żeby całość wyglądała estetycznie.
Dokumentacja techniczna przedsięwzięcia została przygotowana w 2013 r. W styczniu b.r. samorząd Czarnej złożył do Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich "Odnowa i rozwój wsi" wniosek o wsparcie finansowe zadania "Zagospodarowanie przestrzeni publicznej poprzez odnowienie terenu wokół budynku użyteczności publicznej". W lipcu, kiedy wniosek ów został pozytywnie oceniony pod względem formalnym i merytorycznym, zapadła decyzja o przyznaniu dofinansowania. Pod koniec września rozstrzygnięto przetarg na wykonawstwo zaplanowanych robót.
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 23)

 



Trafne typowanie

Na pewno mieszkanka Starej Soli nie będzie tego wyjazdu do Polski miło wspominać. Liczyła, że będzie dochód, a tymczasem przyszło liczyć straty.
Po południu 4 listopada mieszkanka Starej Soli wybrała się do Polski swoim minivanem "Peugeot 806". Przejście w Krościenku zdecydowała się pokonać zielonym pasem, dając do zrozumienia służbom celnym, że nie wiezie żadnych towarów, które wymagają uiszczenia opłat celnych. Mimo to celnicy wytypowali jej busa do kontroli szczegółowej.
Typowanie okazało się trafne. W przerobionej grodzi pomiędzy komorą silnika a częścią pasażerską kontrolerzy wykryli spory schowek. Znajdowało się w nim 628 paczek papierosów "Classic" i "NZ".
- Podróżna przyznała się, że papierosy sama ukryła w skrytce i że zamierzała je sprzedać w Ustrzykach Dolnych. Mówiła, że nie wie, kto dokonał przeróbek w samochodzie. Pewnie współwłaściciel tego auta, który mieszka w Zatwarnicy, też nic na ten temat nie będzie wiedział - mówi krościeński celnik.
Fot. OC Krościenko

(więcej ,,GB" 23)

 



Udzielenie nie pierwszej pomocy

- Wystąpiliśmy do samorządu ustrzyckiej gminy z prośbą o dofinansowanie projektu "Kompleksowa informatyzacja SP ZOZ w Ustrzykach Dolnych jako element Podkarpackiego Systemu Informacji Medycznej. I tę pomoc otrzymaliśmy - mówi dyrektor ustrzyckiego SP ZOZ Mariusz Zenowicz. - Pieniądze te są nam potrzebne na wkład własny
Podkarpacki System Informacji Medycznej (PSIM) pomyślany jest jako system teleinformatyczny, który ma służyć gromadzeniu, analizie i udostępnianiu zasobów cyfrowych z udzielonymi lub planowanymi świadczeniami opieki zdrowotnej w placówkach służby zdrowia na terenie całego województwa podkarpackiego. Bierze w nim udział 28 podmiotów: 8 szpitali wojewódzkich, 19 powiatowych i miejskich, szpital MSW i Regionalne Centrum Informacji Medycznej.
Projekt ten jest realizowany w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2007-2013. Umowa w sprawie jego wdrożenia została podpisana w lipcu 2011 r. We wrześniu 2013 r. rozstrzygnięty został przetarg na wykonawstwo. Najkorzystniejszą ofertę złożyła firma Asseco Poland. Za cały system trzeba będzie zapłacić ok. 60 milionów złotych.
Ustrzycka część PSIM ma kosztować 2 miliony 229 tysięcy złotych. Dofinansowanie z RPO WP wyniesie 85% kosztów kwalifikowanych, czyli ok. 1 miliona 800 tysięcy złotych. Wkład własny to 317 tysięcy złotych. SP ZOZ nie ma tych pieniędzy w swoim budżecie, stąd jego prośba o dotację do samorządu gminy.
Fot. Wśród części szpitalnej sieci informatycznej są także urządzenia wielofunkcyjne
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 23)

 



Czas na remonty

Jest dobra wiadomość dla tych mieszkańców Bieszczadów, którzy jeżdżą na Ukrainę. W 2015 r. przeprowadzone zostaną remonty drogi szybkiego ruchu Lwów - Sambor - Użgorod oraz drogi ze Starego Sambora do przejścia granicznego Smolnica-Krościenko.
Na stronie internetowej "Kniażyj Sambir" pojawiła się informacja o dwóch poważnych przedsięwzięciach, które dotyczą sieci drogowej w - sąsiadującym z Bieszczadami - rejonie starosamborskim. Rozstrzygnięte zostały przetargi na remont drogi N13 Lwów-Sambor-Użgorod i drogi do przejścia granicznego Smolnica na granicy Ukrainy z Polską w rejonie starosamborskim. Obydwa przetargi wygrała turecka firma ONUR Construction International. Za wykonanie objętych przetargami robót Turcy mają zarobić blisko 48 milionów hrywien.
W wyniku pierwszego z tych przetargów wykonany zostanie remont trasy Lwów-Sambor-Użgorod, polegający na frezowaniu istniejącej nawierzchni do głębokości 2 cm, likwidacji dziur o łącznej powierzchni ponad 108000 m2, położeniu warstwy wyrównującej z asfaltu oraz wierzchniej warstwy o grubości 6 cm z gorącej masy asfaltowo-betonowej. Za wykonanie tych prac turecka firma otrzyma 32,5 miliona hrywien.
Drugi przetarg zadecydował o tym, że ta sama firma wyremontuje drogę T1401, prowadzącą od przejścia granicznego w Smolnicy przez Chyrów, Starą Sól do Starego Sambora. Ten remont będzie kosztował ukraińską administrację sieci dróg ponad 15 milionów hrywien.
Fot. ze zb. prywatnych

(więcej ,,GB" 23)

 



Jak samorządy radzą sobie z długami?

Samorządy wszystkich szczebli obowiązuje znowelizowana ustawa o finansach publicznych. Jej zasadniczym celem jest zwiększenie dyscypliny finansowej gmin, powiatów i województw poprzez wprowadzenie zasady równowagi między dochodami bieżącymi i wydatkami bieżącymi oraz indywidualnego wskaźnika możliwości kredytowych. W jakiej kondycji finansowej bieszczadzkie samorządy znajdowały się w chwili wejścia w życie tych regulacji?
Po części odpowiedzi na to pytanie udziela ranking zadłużenia samorządów, który został opracowany przez prof. Pawła Swianiewicza* i dr Julitę Łukomską* i opublikowany w czasopiśmie "Wspólnota". Za jego podstawę posłużyła analiza zadłużenia samorządów gminnych, powiatowych i wojewódzkich na koniec 2013 r. Wynika z niej, że - jak stwierdzają autorzy rankingu - poziom długu samorządowego od 3 lat prawie się nie zmienia: zadłużenie powiatów i gmin nieznacznie spadło, wzrosły natomiast długi miast na prawach powiatu i województw.
"Jedni mówią, że poziom długu jest nadal zbyt wysoki i powinien zostać obniżony. Inni wskazują na dewastujący ich zdaniem wpływ nowych regulacji prawnych (…) i wieszczą w związku z tym katastrofę w inwestycjach samorządowych, a w szczególności w związku z absorpcją funduszy unijnych w latach 2014-2020" - piszą twórcy rankingu. Wg nich sytuacja finansowa samorządów jest trudna, ale nie katastrofalna. "Rok 2013 przynosi pierwszą, maleńką i majaczącą na razie na horyzoncie jaskółkę poprawy. W gminach (…) sytuacja przestała się pogarszać, a nawet możemy dostrzegać bardzo delikatne symptomy poprawy." Podstawowym wskaźnikiem rankingu jest wielkość zadłużenia jednostki samorządu terytorialnego w stosunku do jej rocznych dochodów. Jest to - jak podkreślają autorzy rankingu - wskaźnik ważny, lecz nie doskonały. "Dopiero zestawienie go z wielkością nadwyżki operacyjnej mówi nam znacznie więcej. Jeśli - przykładowo - dług jest wysoki, a nadwyżki operacyjnej nie ma, to sytuacja jest faktycznie groźna. Ale jeśli nadwyżka jest wysoka i corocznie pozwala na spłatę znaczącej części zadłużenia, to nie ma powodów do niepokoju".
W rankingu bierze się pod uwagę przede wszystkim długi budżetów samorządowych. Nie ma w nich natomiast zobowiązań zaciąganych przez zależne od nich spółki komunalne. W przypadku niektórych jednostek samorządu terytorialnego zadłużenie "ich" spółek jest spore i będzie w poważnym stopniu ograniczać ich możliwości rozwojowe.
Spośród 314 powiatów tylko cztery zakończyły 2013 r. bez żadnych długów na koncie. Najbardziej zadłużony na koniec 2013 r. był powiat tucholski. Jego dług stanowił 72,21% dochodów. Powiat leski z zadłużeniem na poziomie 55,75% zajął w tym zestawieniu 12. lokatę. Powiat bieszczadzki, który zamykał ubiegły rok z długiem w wysokości 37,99% uzyskanych dochodów, został sklasyfikowany na 67. miejscu.
Wśród ponad 1500 gmin wiejskich bez długu zamknęło ubiegły rok 47. Wśród nich nie było ani jednej gminy bieszczadzkiej. Z bieszczadzkich gmin wiejskich najmniej zadłużone były Lutowiska. Zakończyły one poprzedni rok ze wskaźnikiem zadłużenia 16,44%, plasując się w rankingu na 1139. pozycji. Lutowiska przez kilka lat otrzymywały wysokie kwoty - np. w 2010 r. 2 miliony 880 tysięcy złotych - z tytułu rekompensaty za dochody utracone w podatkach. W 2013 r. były to już znacznie mniejsze pieniądze - 395 tysięcy złotych. Wydawało się, że brak tych prawie 2 milionów 500 tysięcy złotych spowoduje załamanie budżetu gminy. Tymczasem samorządowi lutowiskiemu dzięki racjonalnej polityce finansowej udało się tego czarnego scenariusza uniknąć.
Ryc. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 23)

 



Sytuacja zrobiła się groźna

Jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Ustrzykach Górnych ma nowy samochód ratowniczo-gaśniczy. A niewiele brakowało, by starania o jego pozyskanie spełzły na niczym.
- OSP w Ustrzykach Grnych musiała swój stary wóz strażacki zezłomować, bo już się nie nadawał do niczego - mówi wójt Krzysztof Mróz. - Wskutek tego sytuacja zrobiła się groźna, ponieważ olbrzymi obszar, należący do BdPN, pozostawał bez właściwej ochrony przeciwpożarowej. Dlatego usilnie zabiegaliśmy o zdobycie nowego samochodu.
Jednak te starania mogły się okazać nieskuteczne, ponieważ Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Rzeszowie wycofał się w tym roku z dofinansowania lekkich samochodów strażackich na rzecz średnich. Tym samym brak było widoków na pozyskanie z tego źródła wsparcia finansowego na zakup auta dla ustrzyckich strażaków-ochotników.
- Nasze zabiegi wsparte pozytywnymi opiniami Komendy Powiatowej PSP w Ustrzykach Dolnych i Komendy Wojewódzkiej PSP w Rzeszowie zakończyły się jednak pomyślnie - dodaje wójt. - Biorąc pod uwagę ważność tej jednostki dla naszego terenu, zrobiono dla niej wyjątek i przyznano nam brakujące pieniądze.
Fot. Nowy wóz ratowniczy jest już na miejscu
Fot. OSP Ustrzyki Górne

(więcej ,,GB" 23)

 



Pamięć o leśnych cmentarzach

Groby istnieją nie tylko na parafialnych i komunalnych cmentarzach. W podkarpackich lasach jest również wiele miejsc pochówków sprzed lat. Przed Świętem Zmarłych są one porządkowane, pojawiają się na nich znicze, a w niektórych nadleśnictwach organizowane są leśne Zaduszki.
Coroczne Zaduszki z udziałem przedstawicieli gmin Komańcza i Jaśliska, Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych i Oficerów Rezerwy Wojska Polskiego, Straży Granicznej, a także uczniów Zespołu Szkół w Jaśliskach organizuje Nadleśnictwo Rymanów, które dba o mogiły żołnierzy Wojsk Ochrony Pogranicza położone na terenie rezerwatu "Źródliska Jasiołki". Znicze zapalane są pod pomnikiem kurierów beskidzkich, jak również na dawnym cmentarzu wiejskim, nieistniejącej wsi Jasiel. Na uporządkowanych miejscach pochówku składa się wiązanki i zapala znicze. Pod pomnikiem wopistów zaciągana jest warta honorowa.
W Nadleśnictwie Lutowiska leśnicy opiekują się mogiłami żołnierzy armii austriacko-węgierskiej poległych w I wojnie światowej w okolicy szczytu Dwernik-Kamień (1004 m. n.p.m.). Również na terenie leśnictwa Tworylczyk znajdują się ogrodzone groby żołnierzy z I wojny.
W nieistniejącej wsi Tworylne cmentarz dawnych jej mieszkańców został ogrodzony i jest systematycznie wykaszany. Również w leśnictwie Dwernik znajduje się niedawno ogrodzony cmentarz dawnych mieszkańców wsi, też systematycznie wykaszany.
Nadleśnictwo Cisna opiekuje się dawnymi cmentarzami przycerkiewnymi w Solince, Dołżycy, Jaworcu i Zawoju. Na cmentarzach leśnicy wykaszają trawę i chwasty, remontują ogrodzenia. Przed Wszystkimi Świętymi na cmentarzach leśnicy zapalają znicze jako dowód pamięci o żyjących tu kiedyś ludziach.
Fot. Obelisk i krzyż na Brenzbergu
Fot. T. Różycki

(więcej ,,GB" 23)

 

KKULTURA


VIII Festiwal Piosenki Religijnej "Bieszczady chwalą Pana"
Modlili się podwójnie


W dzień VIII Festiwalu Piosenki Religijnej "Bieszczady chwalą Pana", który odbył się 25 października w Czarnej, w góry powróciła piękna jesienna pogoda. Festiwal jest organizowany z inicjatywy tutejszego proboszcza ks. prałata Andrzeja Majewskiego.
Tradycyjnie spotkanie konkursowe rozpoczęło się Mszą Świętą, której głównym celebransem był ks. prałat Tadeusz Biały. W kazaniu nawiązywał do postaci św. Jana Pawła II, prekursora festiwali piosenki religijnej. Wskazywał, że śpiew jest jedną z pięknych form głoszenia Dobrej Nowiny we współczesnym świecie. Zwracając się do opiekunów zespołów, nauczycieli i wychowawców podkreślał rolę patriotycznego wychowania młodych ludzi. Przywołał postać rotmistrza Pileckiego, który przed śmiercią prosił żonę, by swą siłę skupiła na właściwym wychowaniu ich dzieci, szukając wskazań "W naśladowaniu Chrystusa" Tomasza a'Kempisa. Prowadząca konkurs Róża Franczak zapraszała na scenę kolejnych uczestników, dodając im otuchy. Jurorami byli: Regina Gołąbek, ks. Zenon Bieszczad (przewodniczący jury) i ks. Tomasz Latoszek.
W konkursie wzięły udział zespoły i soliści ze szkół podstawowych i gimnazjów z Baligrodu, Czarnej, Lutowisk, Myczkowa, Wołkowyi i Ustrzyk Dolnych. W sumie ponad 80 młodych wykonawców piosenek religijnych przez kilka godzin napełniało swym śpiewem świątynię. Dla jurorów zadanie było wyjątkowo trudne, ponieważ poziom wykonawców był wysoki i wyrównany.
Fot. A. Maciuk

(więcej ,,GB" 23)

 



Od ogółu do szczegółu

Co roku Bieszczadzki Park Narodowy organizuje międzynarodową konferencję naukową poświęconą ochronie zasobów przyrodniczych Międzynarodowego Rezerwatu Biosfery "Karpaty Wschodnie". We wrześniu 2013 r. konferencja ta odbyła się po raz dwudziesty drugi. Miała szczególny charakter, gdyż zbiegła się z jubileuszem 40-lecia Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
W pięciodniowym spotkaniu uczestniczyło ponad 80 naukowców i przedstawicieli instytucji zajmujących się ochroną przyrody z Polski, Słowacji i Ukrainy. Niepoślednią rolę odegrali w niej także pracownicy Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
"Czterdzieści lat ochrony Bieszczadzkiego Parku Narodowego na tle badań i ochrony różnorodności biologicznej Karpat Wschodnich" - to był temat główny zeszłorocznej konferencji. Różne jego ujęcia przedstawione zostały w Ośrodku Naukowo-Dydaktycznym BdPN w Ustrzykach Dolnych podczas dwudniowej części referatowej. Uczestnicy konferencji wysłuchali wówczas 19 referatów mniej lub bardziej ściśle związanych z tematem przewodnim konferencji. Ponadto na sesji posterowej przedstawiono 16 zagadnień o charakterze bardziej szczegółowym czy nawet - można powiedzieć - przyczynkarskim.
Roczniki Bieszczadzkie (tom 22), red. nacz. T. Winnicki, Ośrodek Naukowo- Dydaktyczny Bieszczadzkiego Parku Narodowego, Ustrzyki Dolne 2014

(więcej ,,GB" 23)

 



W jej wyniku "Polska zaistniała"

W "małej galerii", mieszczącej się w foyer Bieszczadzkiego Domu Kultury w Lesku, 4 listopada otwarto wystawę "Wielka Wojna 1914-1918 i później". Została ona zorganizowana dla upamiętnienia 100 rocznicy wybuchu I wojny światowej.
- To była inicjatywa Bolesława Baranieckiego, który zaproponował, żeby zrobić wystawę fotograficzną, bo zbliża się 100 rocznica wybuchu I wojny światowej - informuje komisarka wystawy Jolanta Kordyaczny. - Najpierw dostaliśmy sporo zdjęć od Bolesława Baranieckiego i jego żony Danuty z domu Domosławskiej. Swoje zdjęcia cmentarzy z I wojny światowej, które są w naszym regionie, udostępnił Jerzy Wygoda z Rzeszowa. Benedykt Bocheński wypożyczył nam eksponaty ze swoich zbiorów, m.in. gazety z okresu I wojny światowej, manierki, menażki, bagnety. Stanisław Maciela, który ratował leski cmentarz z I wojny światowej, przekazał zdjęcia i rysunki związane z tą nekropolią. Otrzymaliśmy też fotografie od Witolda Mołodyńskiego. Potem doszły zdjęcia i dokumenty z Muzeum Bojków w Myczkowie. Dzięki Januszowi Rabiejowi wystawa rozszerzyła się o bardzo ciekawą i bogatą część filatelistyczną, zawierającą różne walory filatelistyczne, związane przede wszystkim z twierdzą Przemyśl. Zaczynając przygotowania do zrobienia tej wystawy, nie spodziewałam się, że będzie ona tak rozbudowana i że znajdzie się na niej aż tyle eksponatów.
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 23)

 



To już 170 lat oświaty w Polanie
Ducha udało się zachować


Pierwsza rzymskokatolicka szkoła parafialna w Polanie powstała w 1844 r. Ta data i to wydarzenie stały się podstawę do obchodów jubileuszu.
Szkołę w Polanie utworzył ks. Franciszek Łacheta. Prowadził ją do 1846 r. Za udział w powstaniu został skazany na 20 lat więzienia. Prowadzenie szkoły i nauczanie przejął po nim ks. Walenty Świerzowicz. Kierował on szkołą w Polanie przez ponad 40 lat. Nauka odbywała się wówczas na plebanii. Korzystali z niej tylko chłopcy, ucząc się czytać, pisać i rachować i słuchając nauk moralnych.
W dniu obchodów jubileuszu już przed południem chętni mogli zwiedzać szkołę. Opiekę nad gośćmi sprawowała Bernadetta Szkarłat z gimnazjalistkami Niną Smoleńską i Olą Borzęcką. Zwiedzający zwracali uwagę na zmiany w wyglądzie szkoły, podkreślając ogrom włożonej pracy. Jadwiga Ciecińska (kierowniczka szkoły w l. 1959-1965) podziękowała za to, że mimo upływu tak wielu lat, "ducha tej szkoły udało się zachować".
Po południu uczestnicy obchodów zebrali się na cmentarzu, gdzie uczniowie z nauczycielami złożyli wieńce i znicze na grobach: Emila Farana - nauczyciela przedmiotów przyrodniczych i kl. I-II w Polanie w l. 1958-1977, Andrzeja Poznara - organisty w tutejszej parafii, a w l. 1901-1903 także nauczyciela w miejscowej szkole, jego wnuka Zbigniewa Poznara - nauczyciela w Łobozewie, a potem przez rok w Polanie, Janiny Skiby - nauczycielki języka polskiego i dyrektorki szkoły w Polanie w l. 1965-1985. Na grobie ks. Walentego Świerzowicza została umieszczona tabliczka i krzyż, ufundowane przez anonimowego sponsora. Ich poświęcenia dokonał ks. prob. Stanisław Gołyźniak.
Fot. K. Smoleńska

(więcej ,,GB" 23)

 



Jest co świętować

Świętowanie tych urodzin trwało trzy dni. I nie ma się co dziwić. Stu lat życia często życzy się z okazji urodzin, niezwykle rzadko zaś sto lat życia się obchodzi.
Pani Barbara Puchała należy do tych, którzy setne obchodzili. I to w znakomitej formie fizycznej, psychicznej i intelektualnej. Urodziła się 26 października 1914 r. w Krośnie. Jest jednym z siedmiorga dzieci Witolda Onyszkiewicza h. Jacyna i Krystyny de domo Odrowąż-Pieniążek. Dzieciństwo spędziła w Krośnie i Rymanowie-Zdroju, gdzie rodzice byli właścicielami pensjonatu - nazwanego przez ojca na cześć żony - "Krystyna".
W Domu Pomocy Społecznej w Moczarach mieszka od ponad 10 lat. Decyzję o zamieszkaniu tutaj podjęła samodzielnie. Zanim to zrobiła, wcześniej dwukrotnie odwiedziła DPS w Moczarach ze znajomymi z Leska, gdzie pracowała i mieszkała z mężem przez wiele lat. Zresztą już po przeniesieniu się do Moczar zachowała na jakiś czas swoje leskie mieszkanie i niekiedy korzystała z niego w lecie.
Pani Barbara ma rozległe zainteresowania. Bardzo dużo czyta i spaceruje. Zna biegle w mowie i piśmie kilka języków obcych, m.in. niemiecki, angielski i francuski. Bardzo lubi podróże. Już w trakcie pobytu w DPS poleciała do Australii. Potem odbyła także podróż po Europie Zachodniej.
Fot. DPS Moczary

(więcej ,,GB" 23)

 



SPORT


Podsumowanie z jubileuszem w tle

W Hali Sportowo-Widowiskowej im. K. Sojki w Ustrzykach Dolnych 25 października odbyło się podsumowanie sezonu narciarskiego 2013/2014. Spotkanie to było jednocześnie jedną z form obchodów 95-lecia Polskiego Związku Narciarskiego.
W uroczystym podsumowaniu sezonu zimowego 2013/2014 wzięli udział najlepsi zawodnicy i zawodniczki oraz trenerzy, sędziowie i działacze z klubów podkarpackich w narciarstwie biegowym, narciarstwie alpejskim i skokach narciarskich. Gospodarzem był prezes Podkarpackiego Okręgowego Związku Narciarskiego w Ustrzykach Dolnych Stanisław Nahajowski.
- W poprzednim sezonie zimowym kluby zrzeszone w POZN zdobyły w młodzieżowej klasyfikacji Ministerstwa Sportu i Turystyki o 22 punkty więcej niż rok wcześniej - mówi Stanisław Nahajowski. - Na dorobek ten złożyły się osiągnięcia narciarzy biegaczy i alpejczyków, ale progres ten był w dużej mierze zasługą coraz lepszych wyników skoczków narciarskich z Zagórza.
Apoloniusz Tajner pogratulował osiągnięć narciarzom z Podkarpacia oraz przedstawił plany Polskiego Związku Narciarskiego w zbliżającym się sezonie zimowym. Przypomniał też sukcesy kadry trenerskiej w ubiegłym sezonie, zarówno szkolącej narciarzy w podkarpackich klubach narciarskich, jak i kadrę polskich narciarek biegaczek. Podkreślił, iż ważną rolę w gronie tych szkoleniowców pełnią byli zawodnicy MKS "Halicz" Ustrzyki Dolne - Rafał Węgrzyn, Kamil Fundanicz i Paweł Fundanicz.
Fot. A. Górski

(więcej ,,GB" 23)

 



I Otwarte Zawody Pływackie
o Puchar Burmistrza Miasta i Gminy Lesko
Popływali w "Aquariusie"


W krytym basenie "Aquarius" w Lesku 25 października pływaczki i pływacy rywalizowali w I Otwartych Zawodach Pływackich o Puchar Burmistrza Miasta i Gminy Lesko. Zawodnicy pływali stylem dowolnym na dystansach od 25 m (najmłodsi) do 100 m (open).
W zawodach - oprócz reprezentantów gospodarzy - wzięli udział pływacy z Hoczwi, Krosna, Sanoka, Ustrzyk Dolnych i Zagórza. W sumie w konkurencjach indywidualnych rywalizowało ok. 130 zawodniczek i zawodników. We współzawodnictwie sztafet szkolnych zmierzyło się 10 ekip. Ponadto przeprowadzono zawody dla sztafet rodzinnych.
Najmłodsze zawodniczki (kl. I SP i młodsze) pływały na 25 m. Zwyciężyła Klara Augustyn (UKS "Krzemień" Ustrzyki Dolne) przed Polą Chojnacką (UKS "Delfinek" Ustrzyki Dolne) i Mają Żuber (Zagórz). W tej samej grupie wiekowej chłopców i na tym samym dystansie najszybszy był Norbert Starejki (Lesko). Drugie miejsce zajął Kamil Kasprzycki (Krosno), a trzecie Maciej Malec (UKS "Delfinek" Ustrzyki Dolne).
Uczennice klas II SP również miały do pokonania 25 m. Najszybsza była Michalina Winnicka (UKS "Delfinek" Ustrzyki Dolne). Drugie miejsce zajęła Julia Drożdż (UKS "Delfinek" Ustrzyki Dolne), a trzecie Martyna Zięba (również UKS "Delfinek" Ustrzyki Dolne).
Trzecioklasistki i trzecioklasiści z podstawówek także rywalizowali na 25 m. Wśród dziewcząt najszybciej popłynęła Nikola Kasprzycka (Krosno). Drugi wynika uzyskała Weronika Panek (MKS Sanok), a trzeci Amelia Kot (UKS "Krzemień" Ustrzyki Dolne). We współzawodnictwie chłopców tryumfował…
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 23)

 



II Grand Prix Gminy Jedlicze w Biegach Przełajowych
Połowa "haliczan" na podium


Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji w Jedliczu 25 października zorganizował II Grand Prix Gminy Jedlicze w Biegach Przełajowych. Uczestnicy zawodów ścigali się na trasie wyznaczonej przy hali GOSiR w jedlickim parku.
W tegorocznych zawodach wystartowało około 110 zawodników i zawodniczek z MUKS "Podkarpacie" Jedlicze, GOSiR Jedlicze, KKB MOSiR Krosno, KB GOSiR Krościenko Wyżne, ULKS Lipinki i MKS "Halicz" Ustrzyki Dolne oraz niezrzeszeni. Każda kategoria wiekowa współzawodniczyła na innym dystansie. Młodsze przedszkolaki (rocznik 2010 i młodsi) ścigały się na 60 m, zaś uczestniczące w biegu głównym kobiety pokonywały 3 km, a mężczyźni - 5 km.
- Trasa była ładna z jednym dłuższym podbiegiem. Zawody dobrze zorganizowane. Pogoda dopisała. W sumie fajna impreza - mówi trener MKS "Halicz" Ustrzyki Dolne Grzegorz Oleksyk.
W jedlickich biegach wystartowało dwanaścioro reprezentantów ustrzyckiego klubu. W biegu dziewcząt z klas I-II SP na 200 m Izabela Matiasik zajęła czwarte miejsce. W rywalizacji uczniów klas I-II SP na tym samym dystansie Sebastian Wolak był trzeci.
Fot. źródło: www.gosir-jedlicze.pl

(więcej ,,GB" 23)

 



VII Tatrzański Bieg pod Górę - PZU Alpin
Nasi też tam byli


Z ronda im. Jana Pawła II w Zakopanem 18 października o godz. 10.00 ruszyli uczestnicy i uczestniczki VII Tatrzańskiego Biegu pod Górę - PZU Alpin. W tym roku wszyscy w komplecie dotarli na szczyt Kasprowego Wierchu. Dystans może nie był morderczy - 8,5 km, ale przewyższenie 1072 m robi wrażenie.
Wśród 336 uczestników tegorocznego Tatrzańskiego Biegu po Górę było sześciu biegaczy bieszczadzkich. Aleksander Ostrowski, Wojciech Pawul, Waldemar Czado, Dominik Jagieła, i Arkadiusz Kawalec reprezentowali Grupę Bieszczadzką GOPR, a Jacek Kranz - Bieszczadzki Park Narodowy. Oprócz "bieszczadników" na Kasprowy pobiegli nie tylko zawodnicy z całej Polski, ale była też spora grupa Słowaków i pojedynczy biegacze z Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, a nawet z Tajwanu.
- Bieg odbył się w trudnych warunkach atmosferycznych i terenowych - mówi Jacek Kranz. -Gęsta mgła, marznąca mżawka, temperatura na szczycie ok. 0 st. C i śliskie podłoże na pewno nie stanowiły ułatwienia.
Limit czasu na pokonanie całej trasy wynosił 2 godziny. Wszyscy dobiegli na szczyt. Tylko dwoje zawodników potrzebowało na to trochę więcej czasu niż 120 minut.
Fot. A. Tomczyk (źródło: www.festiwalbiegowy.pl)

(więcej ,,GB" 23)

 



Powiatowe Igrzyska Młodzieży Szkolnej w Szachach
Goście pokonali gospodarzy


Trzy drużyny ze szkół podstawowych zmierzyły się w Powiatowych Igrzyskach Młodzieży Szkolnej w Szachach. Zwycięzcy zostawali mistrzami powiatu bieszczadzkiego, a zdobywcy dwu pierwszych miejsc uzyskiwali awans do rozgrywek rejonowych.
Do zmagań na szachownicach zasiedli uczniowie Szkoły Podstawowej w Czarnej, Zespołu Szkół Publicznych w Ropience i Zespołu Szkół Publicznych nr 1 w Ustrzykach Dolnych. Drużynę z Czarnej stanowili: Aleksandra Kapes, Maciej Borukało, Krystian Pszonak i Jakub Steciuk. Maria Kusznirska, Mikołaj Żarski, Dariusz Leśniak i Adam Zahaczewski stanowili drużynę z Ropienki. W ekipie gospodarzy zagrali: Alicja Bator, Oleksij Burshtyk, Dawid Ziobro i Radosław Bator.
Zawody przeprowadzono systemem szwajcarskim. Każdy z zawodników miał na rozegranie partii po 20 minut. Rozgrywki odbyły się 28 października w Hali Sportowo-Widowiskowej im. K. Sojki w Ustrzykach Dolnych.
Fot. M. Kulik

(więcej ,,GB" 23)