Logo Gazety

www.gb.media.pl

Najbliższe wydanie
17 lipca 2015r.
(w nowej odsłonie)

Baligród - Cisna - Czarna - Komańcza - Lesko - Lutowiska - Olszanica - Sanok - Solina - Ustrzyki Dolne - Zagórz
 

 

 


W aktualnej "GB" nr 13
Wybierz temat:
INFORMACJE


II Spotkanie Branży Turystycznej

Sprzątanie Strwiążą, działania na rzecz turystyki przez Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne i pomysły związane z rozwojem turystyki zdominowały II Spotkanie Branży Turystycznej, które odbyło się 22 czerwca w Urzędzie Miejskim w Ustrzykach Dolnych.
II Spotkanie Branży Turystycznej nie cieszyło się tak dużym zainteresowaniem jak pierwsze, podczas którego w ustrzyckim urzędzie było prawie siedemdziesiąt osób. Tym razem w spotkaniu wzięło udział około dwudziestu przedstawicieli branży.
- Teraz naprawdę widać komu zależy na zmianach. Na poprzednim spotkaniu od uczestników padło wiele gorzkich sugestii i pytań. Przygotowaliśmy na nie odpowiedzi, ale teraz nie ma tych osób, które zarzucały nam najwięcej – mówił Bartosz Romowicz, burmistrz Ustrzyk Dolnych. – Mimo tego, będziemy działać dalej, bo chcemy by turystyka w naszym regionie się rozwijała.
II SBT rozpoczęło się od przedstawienia prezentacji nt. Strwiąża, zrobionej przez fotografa Cezarego Konieczyńskiego. Prezentacja ujęła naszą rzekę od źródeł do granic miasta.
- Jak można zauważyć, rzeka to praktycznie śmietnik. Jej brzegi to w większości wysypisko na posesjach właścicieli z nią graniczących, którzy powinni się poczuć odpowiedzialni za swój teren, nawet jeśli nie oni tam je wyrzucili – przekonywał Konieczyński. – Jak można zauważyć na zdjęciach, do Strwiąża wyrzucane jest wszystko: beczki, opony, stare ubrania czy zwykłe worki ze śmieciami. Zauważyłem, że nawet myją w nim samochody, a policja nie interweniuje.
Na zdjęciach można było zobaczyć m.in. wysypisko 100 m od źródeł Strwiąża, wysypisko za Sanepidem, cmentarzem komunalnym, Miejskim Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej czy zapchane śmieciami studzienki kanalizacyjne.
Jacek Łeszega, radny powiatowy oraz inspektor ds. promocji w urzędzie poinformował, że gmina ostro bierze się do sprzątania rzeki. – Dostaliśmy zgodę Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej na wejście w teren oraz 13 tys. zł na prace. Działania będziemy prowadzić długofalowo, a zaczynamy już pod koniec czerwca – mówił Łeszega.

Busy, parkometry, straż miejska…?
Uczestniczący w spotkaniu członkowie Stowarzyszenia Stolica Bieszczad przedstawili strategię działań, jaka według nich jest konieczna do tego by uatrakcyjnić Ustrzyki i okolice.
- Naszym zdaniem zaniedbania są od wielu lat i potrzeba natychmiastowych zmian. Musimy sprawić, by Ustrzyki były rzeczywiście spostrzegane jako stolica Bieszczad – mówił Bogusław Pleskacz, radny miejski i członek Zarządu Stowarzyszenia. – Chcemy pobudzić dyskusję i ustalić plan działania na następne kilka lat, bo to podniesie atrakcyjność Ustrzyk, standard życia mieszkańców i zmniejszy migrację.
Członkowie Stowarzyszenia zaproponowali m.in. utworzenie Miejskiego Ośrodka Sportu, Kultury i Rekreacji, który miałby w pieczy wszystkie jednostki kulturalne i sportowe, utworzenie połączeń „Bies-Bus”, które mogłyby kursować z Ustrzyk w wysokie Bieszczady, Solinę lub inne atrakcyjne miejsca - dofinansowane z urzędu, poprawę oznakowania na szlakach, usunięcie szpecących miasto reklam, utworzenie wygodnego parkingu dla autokarów i parkometrów, zrobienie sztucznego lodowiska w centrum Ustrzyk, stworzenie Europejskiego Centrum Informacji, utworzenie Straży Miejskiej czy lobbowanie w Polsce na rzecz gminy.
(…)
Nadleśnictwo wspiera turystykę
Prezentację o działaniach na Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne na rzecz rozwoju turystyki na spotkaniu przedstawili Inżynier Nadzoru Tomasz Puszczałowski i Komendant Straży Leśnej Zbigniew Pawłowski.
- Mamy 200 km szlaków, zadbajmy o to co mamy, a nie twórzmy nowe. Mamy piękne ścieżki przyrodnicze, zbiorniki wodne, miejsca na ogniska i wiaty – podkreślał Puszczałowski. – Chcemy uczestniczyć w oznaczeniach szlaków, bo teraz często znaki powstają na drzewach, które są chore i przeznaczone do wycięcia. W najbliższej przyszłości planujemy na Żukowie postawić wiatę widokową, która swoim wyglądem i wnętrzem będzie nawiązywać do tradycji szybowiska. Chcemy też by w nadleśnictwie powstało Interaktywne Centrum Edukacji Leśnej.
Komendant Straży Leśnej prosił przedstawicieli branży turystycznej, by informowali turystów o zasadach zachowania w lesie, przypominał, że lasy są własnością skarbu państwa, a poruszanie się w nich pojazdami mechanicznymi możliwe jest tylko na specjalnie oznakowanych drogach.

Paulina Bajda

(więcej ,,GB" 13)

 



Hodowca bydła z Brzegów Dolnych został wyróżniony na Mlecznej Gali
Rolnik musi ciężko pracować


- Rolnik nie ma urlopu, nie choruje i co dziennie musi ciężko pracować. Dopiero wtedy są dobre wyniki – mówi Jan Wrona, hodowca bydła z Brzegów Dolnych, który został wyróżniony na Mlecznej Gali - Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka.
Mleczna Gala ma uhonorować tych hodowców bydła mlecznego, których krowy uzyskały najwyższe w kraju wydajności. Odbyła się 15 maja w Poznaniu i zgromadziła wybitnych hodowców bydła mlecznego różnych ras, z całego kraju. Obok gigantów hodowlanych, posiadających stada powyżej 1 tys. sztuk, zaprezentowano także te mniejsze, utrzymujące po kilkanaście zwierząt.
- Wszyscy z nich są specjalistami, których osiągnięcia w produkcji mleka stawiają Polskę w europejskiej czołówce, a za zwierzętami stoją ludzie, doceniamy więc ich wysiłek, pracę i zaangażowanie - zaznaczał na gali Leszek Hądzlik, prezydent PFHBiPM.
Pamiątkowe statuetki powędrowały do właścicieli 54 wyróżnionych stad, pogrupowanych w 13 kategoriach, 6 - pod względem wydajności od krów w poszczególnych rasach oraz 7 - pod względem rekordowych wydajności w odniesieniu do wielkości stad. Jednym z nagrodzonych hodowców jest Jan Wrona, zajmujący się hodowlą krów rasy simentalskiej.
- Ja pracuję jak zwykły rolnik, mam osiągnięcia, ale nie ma co się z nimi obnosić – mówi skromnie hodowca z Brzegów Dolnych. – Rolnicy muszą ciężko pracować by coś osiągnąć. Jako hodowca bydła mlecznego nie mam czasu ani na urlop, ani na chorobę. Krowy potrzebują opieki non stop. Co dziennie trzeba je doić i karmić.

Paulina Bajda

(więcej ,,GB" 13)

 



Żołnierze z Kłodzka
szkolili się w Solinie


Żołnierze plutonu rozpoznawczego z Kłodzka, od 22 do 26 czerwca szkolili się w Bieszczadach. Kilkudniowy pobyt był zorganizowany w ramach ćwiczeń poligonowych.
22 Karpacki Batalion Piechoty Górskiej z Kłodzka pierwszy raz przyjechali w Bieszczady Bazą wypadową był Ośrodek Szkolenia Górskiego w Rajskim. Zwiadowcy szkolenie rozpoczęli od zjazdów i podchodzenia metodą jumarowania na największej w Polsce zaporze wodnej w Solinie. - Najwięcej wysiłku kosztuje żołnierzy podchodzenie do góry. Zajmuje ono ok. 20 minut i jest naprawdę wyczerpujące. Przy zjeździe ważny jest sam moment oderwania się od poręczy i rozpoczęcie zjazdu. Tu dużą rolę odgrywa psychika – mówi dowódca szkolącego się plutonu rozpoznawczego ppor. Krzysztof Madera.
W kolejnych dniach szkolenie żołnierze zdobyli Tarnicę, przez dwa dni przeszli też ponad 50 kilometrów w pełnym oporządzeniu. Nie poruszali się szlakami, a w trakcie marszu na orientację ćwiczyli elementy taktyki i terenoznawstwa.
paba/ 21 BSP
fot. 21 BSP

(więcej ,,GB" 13)

 



XII Wystawa Łowiecka już otwarta

Broń, zegarki, naczynia myśliwskie, zdjęcia zwierzyny leśnej oraz szkód jakie potrafi zrobić, trofea, poroża czy zęby zwierzyny płowej, dzięki którym określa się wiek zwierzyny – to wszystko można zobaczyć już teraz na wystawie w Nadleśnictwie Ustrzyki Dolne. Wyjątkowym eksponatem, który zaprezentowało nadleśnictwo jest kalendarz myśliwski z 1989 r.
Otwarcie wystawy nastąpiło 18 czerwca, a można ją zobaczyć w sali konferencyjnej Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne. Jest to już XII Wystawa Trofeów Łowieckich, która została zorganizowana przez ustrzyckie nadleśnictwo oraz Koła Łowieckie: „Ryś”, „Jarząbek”, „Żbik” z Ustrzyk Dolnych, „Jeleń” z Wołkowyji oraz „Gawra” z Lutowisk.
Wystawa zwykle organizowana była w innym terminie, jednak ze względu na to, że niebawem nastąpi otwarcie sezonu turystycznego przesunięto ją na lato. I bardzo dobrze, bo dzięki temu turyści odwiedzający Ustrzyki Dolne mają okazję bliżej zapoznać się z tym, co na co dzień, w lesie, widzą leśnicy. Tegoroczna wystawa mieści się w dwóch salach, w których można zobaczyć m.in.: poroża jeleni i kozłów, spreparowane zwierzęta m.in. niedźwiedzie, jenota, węża eskulapa, kaczki, żbiki, kunę, bobra, borsuka, rysia, jelenia, dziki oraz żubra pochodzącego z bieszczadzkich lasów.
- Bez myślistwa nie ma ochrony przyrody – mówił otwierając wystawę nadleśniczy Roman Dudek.
Nadleśnictwo na wystawie umieściło też „trofea” skonfiskowane kłusownikom, m.in.: strzelbę kłusowniczą, wnyki oraz potrzaski na niedźwiedzie i inną zwierzynę leśną.
W mniejszej sali, w czterech gablotach znajdują się eksponaty pochodzące z IXX w. które na wystawę wypożyczył kolekcjoner i były leśniczy Zbigniew Kosakiewicz z Łodyny. Wśród nich są m.in.: , tasak, noże myśliwskie, kordelas myśliwski oraz współczesny kordelas, 21 zegarków kieszonkowych o tematyce myśliwskiej, ozdobne cynowe patery ze zwierzętami, kieliszki i puchary cynowe oraz ceramiczne, porcelanowe figurki myśliwych oraz zęby dzięki którym można określić wiek zwierzyny płowej po odstrzeleniu.

paba
Fot. J. Łeszega

(więcej ,,GB" 13)

 



DZIEŃ ZIEMI 2015 W LUTOWISKACH

Ponad siedemdziesiąt osób uczestniczyło w tegorocznym sprzątaniu gminy Lutowiska, zorganizowanego w ramach Światowego Dnia Ziemi 2015. Hasłem tegorocznej kampanii jest - Zmieniaj nawyki - nie klimat!
W tym roku uczniowie z Lutowisk przeczekali deszczową wiosnę i na sprzątanie gminy ruszyli po długotrwałych ulewach. Uczniowie i nauczyciele z Lutowisk wiedzą, że Dzień Ziemi nie polega na zabawie i organizowaniu konkursów, ale na ciężkiej pracy i już o godz. 8.15 zebrali się na porannym apelu, który poprowadził Janusz Karnat z Nadleśnictwa w Lutowiskach. Każda z klas dostała region, który bezwzględnie musieli oczyścić ze wszelkich odpadów, zanieczyszczeń i śmieci. Uczniowie dostali worki oraz ochronne rękawice, a sprzątanie odbywa się według wcześniej ustalonego harmonogramu, obejmuje miejscowości Lutowiska, Smolnik, Dwernik, Chmiel, Zatwarnicę, Nasiczne i Skorodne.
W tym roku w całej akcji brało udział ok. 70 osób. Uczniowie z opiekunami przeszli wiele kilometrów, ale sami twierdzą, że robią to również dla siebie, bo oni także chcą żyć w czystym, zdrowym i zadbanym środowisku. Wspólnie uzbierano ok. 59 worków – 120 litrowych, a dodatkowo 10 worków puszek. Łącznie jest to ok. 7 tys. litrów.
W obecnym roku ilość zebranych śmieci i odpadów zdziwiła nie tylko uczniów, ale też nauczycieli i przedstawicieli Nadleśnictwa. Uczniowie zostawiali worki co kilka kroków, a w niektórych sprzątali nawet ok. 20 minut.
– Oczywiście najgorzej było w przydrożnych rowach, tam zawsze leży najwięcej śmieci - powiedział jeden z uczniów. - Ludzie zamiast wywieść śmieci, wyrzucają je przez okna samochodów, szczególnie butelki i puszki.
Dzień Ziemi jest bardzo ważnym dniem w roku, ponieważ przypomina nam o wartości naszej planety, a porządki po długiej bieszczadzkiej zimie, pokazują, iż tego typu akcje są bardzo potrzebne.
Zespołowi Szkół w Lutowiskach jak co roku w sprzątaniu z okazji Dnia Ziemi, pomagało Nadleśnictwo w Lutowiskach wraz z Urzędem Gminy w Lutowiskach.
Koordynator akcji Dzień Ziemi 2015 – Edyta Pereślucha

(więcej ,,GB" 13)

 



„997 - Chryszczata”

997 to zwyczajowo numer alarmowy, pod który dzwonimy na policję w sprawach dla nas ważnych i niepokojących, zazwyczaj w celach interwencyjnych. Tym razem jednak nie dotyczy on szukania pomocy, ale wielkiej przyjemności jakiej doświadczyli członkowie koła turystyczno – krajoznawczego Gimnazjum w Czarnej.
Uczniowie z Czarnej swoją wędrówkę do Duszatyna rozpoczęli 15 czerwca w piękny poniedziałkowy poranek. Na miejsce dojechali busem i stamtąd ruszyli na Chryszczatą, której wysokość liczy właśnie 997 m n.p.m. Wycieczkę poprowadził przewodnik Andrzej Rybski, a ruszyli z wielkim zapałem, bo okazało się, że nikt z uczestników nie był wcześniej na szczycie tej góry.
Na początku doszli do Jeziorek Duszatyńskich. Dolnego, następnie do Górnego, gdzie zapoznali się z historią tego miejsca. Do szczytu Chryszczatej dotarli dość szybko. Byli tacy, dla których zaproponowane tempo było nawet za wolne, jednak grupa jest najważniejsza i musieli pogodzić się z faktem, że stanowią zespół. Po drodze na szczyt pan Andrzej pokazał, że osuwisko ciągnie się wzdłuż szlaku czerwonego, którym się poruszali.
Po zejściu z góry uczestnicy wycieczki pojechali do klasztoru Sióstr Nazaretanek w Komańczy, w którym władze komunistyczne internowały w latach 1955-1956 kardynała Stefana Wyszyńskiego. Na miejscu wysłuchali opowieści jednej z zakonnic i pomodlili się w kaplicy klasztornej.

Danuta Kornaga - opiekun koła turystyczno – krajoznawczego oraz organizator wycieczki

(więcej ,,GB" 13)

 



Szkolny Festyn „Dwójki” 2015

Nauka gry w golfa, loteria, licytacja koszulek z autografami sławnych sportowców, gry i zabawy zręcznościowe, pokaz sprzętu straży pożarnej, nauka makijażu, grill, występy wokalne i taneczne były tylko niektórymi z atrakcji, w jakich mogli wziąć udział uczestnicy corocznego Szkolnego Festynu „Dwójki”. Słoneczna pogoda i miła atmosfera towarzyszyła wszystkim zgromadzonym na szkolnym boisku.
Szkolny Festyn „2” na stałe zagościł w kalendarzu ZSP nr 2 NSS w Ustrzykach Dolnych. Zorganizowana po raz czwarty impreza pozwala na wspaniałe spędzenie dnia wolnego od nauki całej społeczności szkolnej i lokalnej. Tegoroczny festyn przygotowano głównie w celu pozyskania środków na szafki dla uczniów i doposażenie przyszkolnego placu zabaw „Ogród Małego Herkulesa”, który powstał w ubiegłym roku dla najmłodszych uczniów.
Radosne spotkanie otworzył dyrektor Bogdan Zwarycz, który wraz z wicedyrektorką Barbarą Sałosz podziękował wszystkim za zaangażowanie w przygotowanie festynu oraz powitał uczniów, rodziców i zaproszonych gości, wśród których byli m.in.: przewodniczący Rady Powiatu Ryszard Urban, przewodniczący Rady Miasta i jednocześnie były dyrektor szkoły Bogdan Ferenc, wiceprezes Fundacji Bieszczadzkiej Lucyna Sobańska, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Ustrzyckiej „Dwójki” Anna Buczek i przewodniczący Rady Rodziców Bogdan Buziewicz.
Głównym punktem festynu było losowanie nagród głównych trwającej przez całą imprezę loterii fantowej. Każdy liczył na to, że szczęście mu dopisze i wygra rower lub tablet. Jednak w loterii nie było przegranych, bo wszyscy wiedzieli, że pieniądze wydane zostały w szczytnym celu, czyli doposażenia szkoły.
W trakcie festynu przeprowadzono licytacje koszulek z podpisami Justyny Kowalczyk i polskich siatkarzy. Przeprowadzono konkursy edukacyjne i sportowe dla dzieci i rodziców. Nową atrakcją była możliwość nauki gry w golfa, którą prowadził Bob Ward. Nie zabrakło też meczu piłki nożnej, który został rozegrany między nauczycielami a rodzicami, uczniami i absolwentami szkoły. Wszystkie konkursy i rozgrywki zakończono wręczeniem nagród i dyplomów. Jak zwykle, wiele emocji wzbudził pokaz sprzętu Straży Pożarnej. Odbyły się też występy taneczne i wokalne, pokaz mody, inscenizacja etiudy teatralnej.
Chętni mogli skorzystać z porad odnowy biologicznej, poddać się zabiegom makijażu, bajkowemu malowaniu twarzy, pleceniu warkoczyków czy poskakać na trampolinie. Po spaleniu kalorii w różnych zawodach, każdy mógł doładować swój poziom energetyczny w punktach gastronomicznych z kawą, herbatą, zimnymi napojami, chlebem ze smalcem, kiełbasą lub karkówką z grilla, rozpływającymi się w ustach domowymi ciastami, watą cukrową i oczywiście lodami.
Dyrekcja ZSP nr 2 w Ustrzykach Dolnych składa serdeczne podziękowania wszystkim sponsorom festynu oraz loterii, rodzicom, uczniom, nauczycielom i pracownikom szkoły za przybycie, życzliwość oraz wsparcie w przygotowaniu i przeprowadzeniu IV Szkolnego Festynu „Dwójki”. Bardzo dziękujemy za owocną współpracę dyrektorowi UDK Michałowi Reglowi oraz pracownikom UDK Wojciechowi Szottowi i Mirosławowi Smarkuckiemu. Szczegółowe informacje o Sponsorach – Przyjaciołach „Dwójki”, nagrodach i atrakcjach festynu znajdują się na szkolnej stronie www: zsp2ustrzyki.pl, na którą serdecznie zapraszamy.
Edyta Kaczmaryk

(więcej ,,GB" 13)

 



W Jureczkowej bawiono się rodzinnie

W niedzielę, 7 czerwca we wsi Jureczkowa zorganizowano Dzień Dziecka i Dni Rodziny, dzięki temu uczestnikami zabawy byli zarówno mali mieszkańcy Jureczkowej jak i ich rodzice.
W scenerii pięknej wiosennej zieleni i przy słonecznej pogodzie przy świetlicy wiejskiej rozpoczęły się zabawy i różnego rodzaju konkurencje sprawnościowe, w których startowały całe rodziny. Na brak atrakcji nikt nie mógł narzekać. Dla młodszych dzieci została udostępniona dmuchana zjeżdżalnia i duża dmuchana poduszka do skakania, natomiast starsze dzieci wraz z rodzicami i opiekunami uczestniczyły w konkurencjach sprawnościowych, które sprawiły wszystkim wiele radości i śmiechu. Skakanie w specjalnych spodniach w trzy osobowych zespołach, podskakiwanie na przesuwanym dywanie, skakanie na nadmuchanych rurach oraz gry zręcznościowe dostarczyły zarówno uczestnikom jak i kibicom dużo radości i śmiechu. Zwycięzcy i uczestnicy zawodów otrzymali nagrody i upominki pocieszenia. Ostatnią konkurencją dla uczestników zabawy był Konkurs Wiedzy „Jureczkowa dawniej i dziś”. Nie zabrakło oczywiście słodkości i kiełbaski z grilla.

Marceli Kuca

(więcej ,,GB" 13)

 

KKULTURA


W wielkim szałasie Bieszczadów

„Patrzymy jak w dół spada kropla nieba,
coś gadamy bez ładu i składu
i dzielimy na pół kieliszek chleba
w wielkim szałasie Bieszczadów”


- Przyjdźcie w kapeluszach – zapraszał gości Edward Marszałek, rzecznik RDLP w Krośnie. - Każdy ma swój szałas, każdy buduje swój szałas „...i gdy rozpadają się ściany, gałązki świerkowe układam na nowo” – mówił podczas spotkania autor, który wspominał, że w Bieszczady pojechał pierwszy raz jeszcze jak był w harcerstwie i od tamtej chwili pokochał nasze góry.
Najnowszy tomik wierszy Edward Marszałek zadedykował swojej żonie. Podczas spotkania, które odbyło się 16. Czerwca we Dworze w Krościenku Wyżnym, był czas, nie tylko na wysłuchanie przepięknych wierszy, które gościom czytał sam autor, ale również na wysłuchanie koncertu bieszczadzkiego barda Piotra „Rogalika” Rogali.
Edward Marszałek na co dzień pracuje jako rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. Jest również autorem książek o przyrodzie: „Leśne opowieści z Beskidu”, „Ballady o drzewach”, „Leśne ślady wiary”, „Wołanie z połonin”, czy „Żubr przywrócony górom”. Jest ekspertem przy produkcji filmów przyrodniczo-krajoznawczych. W ubiegłym roku otrzymał tytuł Mistrza Mowy Polskiej.
Spotkanie literackie zorganizowane było pod patronatem Stowarzyszenia Kulturalnego „Dębina” przy współpracy Gminnej Bibliotece Publicznej. Tomik „W wielkim szałasie Bieszczadów” wydało wydawnictwo RUTHENUS.
paba
fot. Andrzej Józefczyk

(więcej ,,GB" 13)

 



Współpracują z najlepszymi

Czterokrotni laureaci I miejsc, sześciokrotni II miejsc, trzykrotni III miejsc, za nimi 13 Międzywojewódzkich Przeglądów Tanecznych, Konkurs Międzynarodowy we Lwowie, koncerty w Rzymie i Słowacji - Zespół Tańca Ludowego „Bandanki” podsumował sezon i naprawdę ma się czym chwalić.
Podsumowanie sezonu artystycznego Zespołu Tańca Ludowego „Bandanki”. odbyło się 23 czerwca w Urzędzie Miejskim w Ustrzykach Dolnych. Na sali oprócz kierowniczki zespołu Beaty Maciołek i członków zespołu, zjawili się dumni rodzice, wicestarosta Katarzyna Sekuła, burmistrz Ustrzyk Dolnych Bartosz Romowicz oraz dyrektor ustrzyckiego LO Arkadiusz Lupa.
- Cieszę się, że w dzisiejszych czasach, kiedy moda jest głównie na komputery i internet, znajdujecie czas na krzewienie kultury i we wspaniały sposób promujecie Ustrzyki Dolne – mówił podczas spotkanie Bartosz Romowicz, który kilkanaście lat temu również tańczył w zespole. - Jestem dumny z tego, że możemy się wami chwalić, to ogromna radość.
Beata Maciołek podsumowując cztery lata pracy z zespołem nie kryła wzruszenia.
- Przez ostatnie lata na prawdę dużo się działo, zespół się rozwija i zdobywa nagrody. Wszyscy wiedzą, że dyscyplina jest krokiem do przyszłej kariery, a ja mam nadzieje, że wielu z was w przyszłości będzie dalej tańczyć – mówiła opiekunka i wspomniała, że podziękowania należą się również choreografowi zespołu Tomaszowi Rożkowi. - Dziękuję wam za cierpliwość i ciężką pracę, która będzie wam potrzebna w przyszłym życiu. Kocham was – mówiła drżącym głosem do zespołu.
Każdy z członków zespołu otrzymał pamiątkowy dyplom, puchar i kwiaty. Beata Maciołek nie zapomniała też o rodzicach i im również podziękowała za pomoc w prowadzeniu zespołu. Jednak kiedy okazało się, że każdy z członków zespołu ma dla swojej opiekunki piękny kwiat, ta zalała się łzami ze wzruszenia.
„Bandanki” to wielka rodzina, zgrany zespół od najmłodszych po najstarszych. To w jaki sposób zespół prezentuje się na scenie doceniło wielu znanych muzyków i choreografów m.in. Alicja Haszak, Paweł Paluch, Janina Wojturska, Romuald Kijowski, Sławomir Gołąb, Alina Kościółęk Rusin czy Jerzy Dnia.

Wracają do wspomnień
W maju doszło do niecodziennego spotkania zespołu z Anną Chudzik (z domu Rysz) USA - Floryda i Danutą Paczkowską (z domu Tutak) Austria - Wiedeń. W latach 60-tych obie panie jako młode dziewczęta tańczyły w Zespole Tańca Ludowego prowadzonym wówczas przez śp. Walerię Kozłowską w Ustrzykach Dolnych. Po 30 latach spotkały się po raz pierwszy w Ustrzykach - rodzinnym mieście. Cudowne wspomnienia, wartość tańca i potrzebę utrzymania przez młodych ludzi polskiej tradycji przekazały na spotkaniu z „Bandankami”. Wspomnienia z lat szkolnych odżyły podczas spotkania z córką Walerii Kozłowskiej - Krystyną Jasińską, dyrektorką ZSP nr1, w kronikach szkolnych i zdjęciach pamiątkowych. Taniec ludowy łączy młodych ludzi, rozwija pasję, buduje nierozerwalne więzi łącząc pokolenia.

paba
fot. P. Bajda

(więcej ,,GB" 13)

 



9 edycja
Bieszczadzkiego Lata z Książką za nami


Agnieszka Taborska, Bogusława Sochańska, prof. Jerzy Bralczyk, Marek Krajewski, Michał Ogórek, Michał Olszański, Jerzy Kisielewski, Marek Przybylik, Jerzy Iwaszkiewicz, Christopher Niedenthal, Michał Jagiełło i Gabriel Kamieński byli gośćmi Bieszczadzkiego Lata z Książką w Lesku.
Po raz kolejny Lesko, miało zaszczyt gościć wybitnych twórców literatury, dziennikarzy i publicystów. Na spotkaniach autorskich odbywających się w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej oraz w Bieszczadzkim Domu Kultury dzieci i młodzież oraz dorośli mieszkańcy Leska mieli niezwykłą okazję posłuchać i porozmawiać z Agnieszką Taborską, Bogusławą Sochańską, prof. Jerzym Bralczykiem, Markiem Krajewskim, Michałem Ogórkiem i Michałem Olszańskim., Jerzym Kisielewskim, Markiem Przybylikiem.
Lesko odwiedzili także Jerzy Iwaszkiewicz, Christopher Niedenthal, Michał Jagiełło i Gabriel Kamieński. O godz. 12,15 odbyło się przy pomniku książki oficjalne otwarcie 9BLzK z udziałem wszystkich gości, burmistrza Miasta i Gminy Lesko Barbary Jankiewicz i pomysłodawcy tej ciekawej imprezy dyrektora Wydawnictwa BOSZ Bogdana Szymanika. Otwarcie uświetniły swym występem dzieci z zespołów tanecznych BDK w Lesku.
Zwieńczeniem całego dnia pełnego atrakcji był koncert HALINY FRĄCKOWIAK w leskim amfiteatrze.

(więcej ,,GB" 13)

 



Wielki sukces małej szkoły

Przedstawienia teatralne prezentowane przez uczniów Hoszowskiej szkoły należą już do tradycji. Występy, które odbywają się z różnych okazji, zawsze są gromko oklaskiwane przez rodziców i nauczycieli. Teraz dzieci zostały docenione nie tylko przez najbliższych. Uczniowie z Hoszowa, zdobyli bowiem Grand Prix na XX Wojewódzkim Przeglądzie Małych Form Teatralnych „Bajkowisko” w Rzeszowie.
Tegoroczny XX Wojewódzki Przegląd Małych Form Teatralnych „Bajkowisko”, który odbył się w Tatrze Maska w Rzeszowie, zgromadził 25 zespołów teatralnych z Podkarpacia. W tak licznej konkurencji dzieciaki ze Szkoły Podstawowej w Hoszowie zdobyły wielkie uznanie komisji konkursowej. Przyznano im bowiem nagrodę specjalną - Grand Prix przeglądu, za inscenizację „O Rupakach”.
- Sukces jest tym większy, iż po raz pierwszy w historii przeglądu przyznano taką nagrodę – cieszy się Bożena Płocka, dyrektor szkoły. – Dla nas to ogromna radość z sukcesu jaki odniosły nasze utalentowane dzieci.
Grupę teatralną tworzą wszyscy uczniowie szkoły, którzy z ogromną pasją podchodzą do pracy i czerpią z tego wielką radość. Występy teatralne odbywają się w szkole z różnych okazji i stanowią stały punkt w kalendarzu imprez szkolnych. Zajęcia z edukacji teatralnej są obowiązkowe, bo dyrektor szkoły uważa, że praca twórcza w zespole teatralnym odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu osobowości dzieci.
- Dziecko występuje tu jako uczestnik spektaklu. Odbiera go w towarzystwie innych, jest członkiem pewnej wspólny, identyfikuje się z nią, a przeżycia w grupie są szczególnie mocne. Działa na nie swoista magia teatru; czuje, że wokół niego dzieje się coś wyjątkowego, niepowtarzalnego – przekonuje dyrektor Płocka, dla której tworzenie inscenizacji wraz z uczniami jest przysłowiowym „oczkiem w głowie”. - Teatr jest dla dzieci rzeczywistością wyjątkową, w której wszystko może się zdarzyć. Pozwala na kontakt z żywym słowem, dzięki czemu lepiej rozwija się mowa dziecka i wzbogaca słownictwo.

B.P.

(więcej ,,GB" 13)

 



Drudzy w województwie

„Porozmawiajmy o uzależnieniach" – to hasło VI Wojewódzkiego Przeglądu Małych Form Teatralnych zorganizowanego 12 czerwca przez Wojewódzką Stację Sanitarno - Epidemiologiczną w Rzeszowie. Konkurs adresowany jest do uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych.
Celem konkursu jest promowanie wśród młodzieży zachowań korzystnych dla zdrowia i kreowanie wizerunku młodego człowieka wolnego od nałogów. Przegląd daje szansę młodym ludziom na wyrażenie tego, co uważają za ważne i warte uwagi oraz pozwala pokazać zachowania patologiczne, promując jednocześnie alternatywne zachowania wobec patologii.
W Młodzieżowym Domu Kultury prezentowało się dwanaście zespołów z województwa podkarpackiego. Powiat bieszczadzki reprezentowali uczniowie z „Jedynki”, którzy należą do grupy teatralnej „Bezimienni”, prowadzonej przez polonistkę Dorotę Kmiecik. Siedmioosobowy zespół zaprezentował autorski spektakl pt. „Mur”, ukazujący w niebanalny, artystyczny sposób zagrożenia czyhające na młodych ludzi. Choreografię do spektaklu opracowała Katarzyna Józefek, a obsługę techniczną przygotowała Anna Głazowska.

D.K.

(więcej ,,GB" 13)

 



Zespół Szkół Leśnych w Lesku
nominowany do „Kuźni”


W poniedziałek 15 czerwca na Zamku Królewskim w Warszawie odbyła się uroczystość wręczenia nominacji XV edycji programu społecznego Mistrz Mowy Polskiej. Wśród nominowanych do tego prestiżowego tytułu znalazły się takie znakomitości jak: Dorota Segda, Grzegorz Miecugow i Magdalena Zawadzka. W kategorii Kuźnia Mistrzów Mowy Polskiej nominację otrzymał Zespół Szkół Leśnych w Lesku.
- Nasza szkoła, mająca ponad 130-letnią tradycję, w szczególny sposób dba o kulturalny rozwój młodych ludzi - mówi dyrektor Jadwiga Szylak, która odebrała nominację. - Owocuje to m.in. wieloma sukcesami naszych uczniów w konkursach krasomówczych różnych szczebli. Byli oni wielokrotnymi laureatami Międzynarodowego Konkursu Krasomówczego w Golubiu-Dobrzyniu, co roku też przywożą laury z konkursu „Bajarze z Leśnej Polany” w Gołuchowie. Wśród młodych leśników są także talenty poetyckie i aktorskie. Dwóch naszych absolwentów zdobyło tytuł Mistrza Mowy Polskiej.
Głos w plebiscycie można oddać na stronie: www.mistrzmowy.pl w zakładce Kuźnia Mistrzów Mowy Polskiej, gdzie wśród pięciu nominowanych instytucji jest Zespół Szkół Leśnych w Lesku. Zapraszamy do głosowania.
Organizatorami plebiscytu są: Akademia Mistrzów Mowy Polskiej, Stowarzyszenie Solidna Firma oraz Redakcja Magazynu Konsumenta Solidna Firma.
Edward Marszałek, rzecznik prasowy RDLP w Krośnie
(Mistrz Mowy Polskiej 2014 przyp. Red.)

(więcej ,,GB" 13)

 

SPORT


Finał Wojewódzkich Igrzysk Młodzieży Szkolnej
w Czwórboju Lekkoatletycznym
Czwórboiści NSS
na czwartym miejscu w województwie


Początkiem czerwca na stadionie Uniwersytetu Rzeszowskiego w Rzeszowie odbyły się finał wojewódzki w czwórboju lekkoatletycznym chłopców, w którym wzięli udział uczniowie Szkoły Podstawowej NSS z Ustrzyk. Zajęli czwarte miejsce.
Po wyniku z zawodów powiatowych, można było liczyć, że podopieczni Bogdana Kwaśnika, w finałach wojewódzkich zajmą ósme, lub dziewiąte miejsce. Jednak bardzo dobrze spisali się w rzeszowskim czwórboju. W rzucie piłeczką palantową i skoku w dal, wielu pobiło „życiówki”, a w biegu na 60 m i na 1000 m., spisali się na miarę swoich aktualnych możliwości. Te wyniki pozwoliły im na zajęcie dobrego czwartego miejsce z 1105 pkt. w stawce dwudziestu czterech zespołów.
Złote medale pojechały do SP 15 z Przemyśla - 1171 pkt., srebrne do SP z Narola - 1139 pkt., brązowe do SP 5 z Rzeszowa - 1125 pkt.
W klasyfikacji indywidualnej najlepszym ustrzyczaninem okazał się Nikodem Słysz, który z wynikiem 250 pkt. zajął jedenaste miejsce. W zespole startowało sześciu zawodników, a najlepsze wyniki pięciu z nich składają się na wynik zespołu. Czwarte miejsce dla Ustrzyk wywalczyli: Nikodem Słysz, Dawid Cukierda, Łukasz Lachowski, Przemysław Liniewski, Andrzej Kozdrowski, Daniel Kozdrowski, rezerwowym był Bruno Fudała.

Bogdan Kwaśnik

(więcej ,,GB" 13)

 



XI Puchar Bieszczadu
w Wędkarstwie Spławikowo-Gruntowym
Olchowiec 2015


Szesnaście wędkarskich ekip wystartowało w zawodach wędkarskich w Olchowcu. Wygrała ekipa z Baranowa Sandomierskiego, która w ciągu 24 złowiła ponad 32 kg ryb.
XI Puchar Bieszczadu w Wędkarstwie Spławikowo-Gruntowym Olchowiec 2015 odbył się 13 czerwca w Olchowcu nad Zalewem Solińskim. Rywalizacja 16 ekip rozpoczęła się o godzinie 10.00.
Na odprawie dwu-osobowych drużyn zameldowały się ekipy 4 drużyny z Lubaczowa, 3 drużyny z Baranowa Sandomierskiego, 3 drużyny z Koła PZW „Solinka” Cisna - organizatora zawodów, oraz 2 drużyny z Leska i po 1 drużynie z Zagórza, Polańczyka, Sanoka, Lutowisk.
Zawodników przywitała wspaniała pogoda. W tym dniu temperatura przekraczała 30 stopni. O godzinie 12.00 start do zawodów ogłosił Aleksander Przedzimirski, główny sędzia zawodów. W ocenianiu zawodników uczestniczyli też sędziowie: Ryszard Woźnica i Jerzy Jastrzębski.
24 godzinną rywalizację wygrała ekipa z Baranowa Sandomierskiego w składzie: Jan Rzeszut i Grzegorz Kołacz, którzy złowili 32,12 kg ryb. Drugie miejsce zajęła ekipa z Polańczyka w składzie: Łukasz Sokół i Robert Krupiński wynikiem 20,22 kg ryb. Trzecie miejsce zajęła ekipa z Baranowa Sandomierskiego w składzie: Wiesław Zięba i Marian Kowalczyk wynikiem 13,41 kg.
Zwycięzcy otrzymali cenne puchary, dyplomy i nagrody rzeczowe. Na następny dzień imprezę zakończyła wspólna konsumpcja bigosu. Sponsorami zawodów były firmy z terenu Bieszczadów tj. Firma Transportowa „TRANS NG” Sanok oraz Firma „HERB” Sanok. Uczestnikom i sponsorom serdecznie dziękujemy i zapraszamy za rok.
Prezes Zarządu Krzysztof Antoniszak

(więcej ,,GB" 13)

 



Spartakiada na wesoło

Dzieci z Przedszkola nr 2 w Ustrzykach Dolnych uczestniczyły w uroczystości Dnia Mamy i Taty. Impreza odbyła się w Hali Sportowej przy ZSP Nr 1 w Ustrzykach Dolnych. W programie przygotowanym przez swoje pociechy obejrzeli rodzice tańce, wiersze i piosenki.
Po pokazach najmłodszych do wspólnej zabawy przyłączyły się rodzice. „Spartakiada rodzin” była okazją do udziału w sztafecie małżeńskiej, wyścigu rydwanów rodziny, rzucie ziemniakiem do wiaderka, slalomu z butelka plastykową i kijem do golfa. Zawodnicy z pięciu grup przedszkolnych w pocie czoła walczyli o czołowe miejsce w zdobyciu tytułu „Najsprawniejsza grupa przedszkolna”. Zabawie rodziców i dzieci towarzyszyła wielka radość, śmiech, zagorzała rywalizacja i pomoc sąsiedzka. Konkurencje sportowe dostarczyły widzom niezapomnianych wrażeń, każdy dostał też nagrody i dyplomy. Po wyczerpującej walce sportowej przyszedł czas na inne atrakcje. Rodzice z dziećmi dali ponieść się muzyce w „Zumbie” prowadzonej przez Joannę Czekaj-Drozd oraz „Fittnesie” prowadzonym przez Katarzynę Józefek. Pod halą sportową na uczestników zabawy czekała Ciuchcia Bieszczadzka oraz zjeżdżalnia dla przedszkolaków. W bufecie hali na rodziców i dzieci czekał słodki i ciepły poczęstunek.
W trakcie uroczystości zbierane były pieniądze dla wychowanka przedszkola Huberta, chorującego na autyzm. Zebrano kwotę 1 tys. 277 zł.
Wielkie podziękowania dla Rady Rodziców za pomoc w zorganizowaniu imprezy, nauczycielom, pracownikom obsługi przedszkola, dyrektor ZSP Nr 1 w Ustrzykach Dolnych oraz kierownikowi i pracownikom Hali Sportowej.
Dyrektor Przedszkola

(więcej ,,GB" 13)