|
|
Najbliższe
wydanie
10 lutego 2012r.
|
|
Baligród
- Cisna - Czarna - Komańcza - Lesko - Lutowiska -
Olszanica - Sanok - Solina - Ustrzyki Dolne - Zagórz
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| Wybierz
temat: |
|
|
|
|
|
|
Zmienimy nazwiska i pesele
- Szkolenia były przeróżne - stwierdza koordynatorka ds. organizacyjnych projektu "Czas na aktywność w gminie Ustrzyki Dolne" Agnieszka Fischer. - Uczestnicy projektu sami wybierali szkolenia, w których chcieli wziąć udział. Można było ukończyć więcej niż jedno i sporo osób z tej możliwości skorzystało. Rekordzistka ukończyła cztery.
W czterech edycjach projektu "Czas na aktywność w gminie Ustrzyki Dolne", prowadzonego przez Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Ustrzykach Dolnych, uczestniczyło dotychczas 113 osób. W ostatniej turze, która została podsumowana 16 grudnia ub. r., wystartowało 30 osób, a do końca wytrwało 29.
Projekt ów jest ukierunkowany na aktywizację społeczną i zawodową osób zagrożonych wykluczeniem społecznym. Adresowany jest do mieszkańców ustrzyckiej gminy w wieku od 15 do 64 lat, bezrobotnych lub nieaktywnych zawodowo, korzystających z pomocy społecznej.
Uczestnicy czwartej edycji projektu - podobnie jak i trzech poprzednich - brali udział w grupowych i indywidualnych konsultacjach z doradcą zawodowym, przeszli badania profilaktyczne i zaliczyli treningi kompetencji i umiejętności społecznych. Jednak najważniejszą jego część stanowiły kursy i szkolenia, dobierane wg indywidualnych oczekiwań i predyspozycji uczestników.
Fot. MGOPS UD
(więcej ,,GB" 2)
|
Czekając na rozstrzygnięcie
Całkiem niedawno gmina Baligród wyłożyła na budowę nowoczesnej oczyszczalni ścieków i sieci kanalizacyjnej bardzo duże - jak na swoje możliwości - pieniądze. Jednak inwestycje te nie załatwiły sprawy gospodarki wodno-ściekowej do końca nawet w samym Baligrodzie.
W najbliższym czasie trzeba przeprowadzić modernizację stacji uzdatniania wody w Kołonicach, w której przez 20 lat nic nie robiono. Kolejne pilne prace to częściowy remont wodociągu komunalnego w Baligrodzie, wykonanie 21 przyłączy kanalizacyjnych oraz zmodernizowanie część sieci kanalizacyjnej. Zmodernizowana ma być stara kanalizacja kamionkowa, która została podpięta do nowej sieci.
- Ta stara kanalizacja jest nieszczelna, popękana - stwierdza wójcina baligrodzka Agata Pomykała. - Przy długotrwałych opadach dostaje się do niej bardzo dużo wód gruntowych. W takich sytuacjach do naszej oczyszczalni trafia w ciągu doby nawet osiem razy więcej ścieków niż normalnie.
Z zaplanowanych prac na razie udało się zrobić niewiele. W grudniu ub. r. w stacji uzdatniania wody w Kołonicach zamontowane zostały dwa nowe filtry. Koszty z tym związane zostały pokryte z dofinansowania pozyskanego w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Rzeszowie (70 tys. złotych) i wkładu własnego gminy (30 tys. złotych).
Fot. Oczyszczalnia ścieków w Baligrodzie
Fot. T. Szewczyk
(więcej ,,GB" 2)
|
Biuro Poselsko-Senatorskie otwarte
Od 16 stycznia na parterze biurowca Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne (Rynek 6) działa Biuro Poselsko-Senatorskie Prawa i Sprawiedliwości. Biuro jest czynne dwa razy w tygodniu.
- Wszyscy, którzy będą chcieli uzyskać jakąś pomoc, będą mogli tu przyjść - mówi poseł na Sejm RP Bogdan Rzońca. - Nie chcielibyśmy, żeby to było biuro partyjne, bo mandat poselski nie jest mandatem partyjnym. Chcemy służyć wszystkim mieszkańcom Bieszczadów. Mamy nadzieję, że się z tej funkcji służebnej wywiążemy.
- Zamierzamy prowadzić tutaj przede wszystkim działalność stricte parlamentarną, a dopiero na dalszym planie polityczną - stwierdza senator Andrzej Matusiewicz. - Planuję założenie tu punktu porad prawnych, który służyłby mieszkańcom potrzebującym pomocy prawnej. Liczę, że przynajmniej raz w miesiącu tutaj będę. Zapraszamy do współpracy samorządy, stowarzyszenia. Myślę, że razem będziemy mogli tutaj tworzyć coś pożytecznego.
Ustrzyckie Biuro Poselsko-Senatorskie, którym kieruje Marek Andruch, czynne jest w poniedziałki (godz. 14.00-17.00) i piątki (godz. 11.00-14.00).
Fot. T. Szewczyk
(więcej ,,GB" 2)
|
Troje rannych w Rabem
Na drodze wojewódzkiej w Rabem 9 stycznia volkswagen zderzył się z autobusem. Trzy osoby ranne w wypadku przewieziono do szpitala w Ustrzykach Dolnych.
- Ze wstępnych ustaleń naszych policjantów wynika, że jadący od Czarnej w kierunku Ustrzyk Dolnych volkswagen golf zjeżdżał z wzniesienia, a autobus jechał w przeciwną stronę - infromuje Dorota Głazowska-Krzywdzik z ustrzyckiej KPP. Na łuku drogi kierujący golfem najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków drogowych, zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się czołowo z autobusem.
Wskutek zderzenia autobus został zepchnięty do przydrożnego rowu. W wyniku wypadku obrażenia odnieśli kierowca i pasażer golfa oraz pasażerka autobusu. Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitala w Ustrzykach Dolnych.
Fot. KPP Ustrzyki D.
(więcej ,,GB" 2)
|
Poprawianie bazy
Samorząd olszanicki pod koniec 2011 r. przeznaczył ponad 150 tysięcy złotych na poprawę bazy oświatowej w Zespołach Szkół Publicznych w Olszanicy i Uhercach Mineralnych.
- Pod koniec roku nasza gmina otrzymała ponad 150 tysięcy złotych z rezerwy celowej Ministerstwa Edukacji Narodowej - informuje olszanicki wójt Krzysztof Zapała. - Dużo przy pozyskaniu tych pieniędzy pomogła nam wójcina Cisnej Renata Szczepańska, która jest członkinią Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu i władz Związku Gmin Wiejskich.
Z puli przeznaczonej dla Zespołu Szkół Publicznych w Olszanicy zostaną wyremontowane place przy szkole, co w efekcie zabezpieczy jej starą część przed zalewaniem. Ponadto dla tej placówki zakupiono meble i pomoce naukowe.
Kwota przypadająca na Zespół Szkół Publicznych w Uhercach Mineralnych została wykorzystana na zakup wyposażenia, głównie sprzętu sportowego, do salki gimnastycznej.
Fot. Zespół Szkół Publicznych w Uhercach Mineralnych
Fot. T. Szewczyk
(więcej ,,GB" 2)
|
Fest przemyt
- Styczeń jest na naszym przejściu stosunkowo spokojnym miesiącem ze względu na to, że na Ukrainie przypada w tym okresie sporo świąt - stwierdza jeden z krościeńskich celników.
Ale tak całkiem spokojnie nie jest. W nocy z 11 na 12 stycznia na przejściu granicznym w Krościenku do odprawy celnej podjechał bus "Volkswagen LT" z lubuskimi numerami rejestracyjnymi. Jechało nim dwóch podróżnych: mieszkaniec Żar, będący właścicielem auta, i mieszkaniec Kowla.
Samochód został skierowany przez celników "na kanał". Tutaj niemal od razu kontrolerzy zorientowali się, że "mają do czynienia z dużym - jak na tak małe przejście - przemytem. I się nie mylili.
Cała podłoga busa była przystosowana do kontrabandy. W powstałej dzięki przeróbkom obszernej skrytce zmieszczono dokładnie 7 tysięcy paczek papierosów "Fest" z białoruskimi znakami akcyzy.
Fot. OC Krościenko
(więcej ,,GB" 2)
|
"Dwójka" w "English High Flier"
Uczniowie Zespołu Szkół Publicznych nr 2 - Narciarskiej Szkoły Sportowej w Ustrzykach Dolnych w grudniu 2011 r. kolejny raz brali udział w ogólnopolskim konkursie z języka angielskiego "English High Flier".
Konkurs został przygotowany w formie testu wielokrotnego wyboru, w którego rozwiązywaniu uczniowie musieli wykazać się dużą wiedzą ze słownictwa, gramatyki oraz historii i kultury państw anglosaskich.
Z zadaniami zmagało się w sumie 42 uczniów ustrzyckiej "Dwójki": 17 ze szkoły podstawowej i 25 z gimnazjum.
Spośród uczniów szkoły podstawowej najlepiej spisali się trzej szóstoklasiści - Paweł Sałosz zajął szóste miejsce w województwie, Adam Steciuk - ósme miejsce, Kacper Szpotański - 10 miejsce - oraz piątoklasistka Sabina Lizis - 11 miejsce w województwie.
(więcej ,,GB" 2)
|
Trzy dni wrażeń
Jednego dnia imprezowali i narozrabiali. Drugiego dnia trzeźwieli. Trzeciego dnia usłyszeli zarzuty.
Wieczorem 2 stycznia policjanci z ustrzyckiej KPP zostali wezwani do uciszenia uczestników libacji alkoholowej w jednej z podustrzyckich wiosek. Na miejscu zastali dwóch mężczyzn i kobietę, którzy pili alkohol. Pomieszczenie, w którym imprezowali, było zdemolowane.
Na prośbę policjantów, żeby się uspokoili, bo zakłócają spokój mieszkającej na parterze starszej kobiecie, imprezowicze zareagowali niezgodnie z oczekiwaniami funkcjonariuszy. Obaj mężczyźni zaczęli im grozić i obrzucać wyzwiskami. Jeden z nich rozbił oszklone drzwi meblościanki, rzucając w nie butelką. Mężczyźni nie słuchali żadnych poleceń i byli coraz bardziej agresywni.
W czasie doprowadzania do radiowozu także nie spokornieli, lecz zapierali się i wyszarpywali. Jeden z nich - czterdziestoczterolatek - uszkodził drzwi w radiowozie.
Fot. KPP Ustrzyki D.
(więcej ,,GB" 2)
|
Obietnice okazały się kłamstwem
"Za Sołokiją i Bugiem, którędy biegła powojenna granica między Polską a ZSRR, stawały wieże wiertnicze - wspomina Franciszek Flak w rozmowie z córką Anną. - Również po polskiej stronie geodeci robili pomiary. Ludzie zastanawiali się, po co mierzą? Dlaczego?
Odpowiedź przyszła w 1951 r. W maju zaczęto organizować spotkania z ludnością w poszczególnych miejscowościach. Przyjeżdżali urzędnicy z Hrubieszowa i informowali ludzi o porozumieniu, jakie zostało podpisane między rządem polskim a Związkiem Radzieckim o zamianie terytoriów. Ludzie płakali. Nie mogli uwierzyć, że to może być prawda. Władza obiecywała, że będą wypłacane wysokie odszkodowania, że wszystko będzie można zabrać ze sobą.
Niektórzy mieszkańcy Krystynopola zdecydowali się wyjechać wcześniej tam, gdzie mieszkała rodzina albo na Ziemie Odzyskane. Można było wybierać. Powołana została komisja, która pilnowała, żeby Polacy pozostawili posprzątane domy i obejścia. Jeśli ktoś sam nie uporządkował, to była specjalna ekipa, która sprzątała. Wszystko mieliśmy zostawić w jak najlepszym porządku.
Wyjechaliśmy z żoną i dwójką malutkich dzieci ostatnim transportem - 1 listopada 1951 r. - ze stacji kolejowej w Krystynopolu do stacji Krościenko. Jechaliśmy sześć dni! Przez Zamość, Przeworsk, Jarosław, Jasło, Zagórz, Ustjanową, Ustrzyki Dolne. To była okropna podróż. Dzieci płakały, żona rozchorowała się, straciła pokarm.
Fot. Odsłonięcie pamiątkowej tablicy w Czarnej w 50. rocznicę przesiedlenia (drugi z prawej F. Flak)
Fot. ze zb. rodzinnych
(więcej ,,GB" 2)
|
Sprawa się rypła
Funkcjonariusze z Granicznego Referatu Zwalczania Przestępczości w Krościenku zatrzymali do kontroli citroena xantia. Nic nie wskazywało, że jadąca kobieta może mieć kłopoty.
Podczas działań prowadzonych 10 stycznia celnicy z krościeńskiego GRZP poddali kontroli wracającego z Ukrainy citroena. Kierująca nim mieszkanka Bukowca oświadczyła, że była na Ukrainie w celach turystycznych. Nie do końca okazało się to prawdą.
W skrytkach konstrukcyjnych samochodu, m.in. w przerobionych drzwiach, kontrolerzy znaleźli 390 paczek papierosów "Monte Carlo".
Kiedy "sprawa się rypła", podróżna przyznała się do próby przemytu. Stwierdziła, że auto nie jest jej własnością. Jednakże ze względu…
Fot. OC Krościenko
(więcej ,,GB" 2)
|
Marszałkowie w Bieszczadach
Co pół roku przewodnictwo w Konwencie Marszałków Województw RP obejmuje inne województwo. Od początku tego roku funkcję tę od Warmii i Mazur przejęło Podkarpacie. Zwyczajowo posiedzenia konwentu odbywają się co dwa miesiące. Pierwsze "podkarpackie" zostało zorganizowane 12-14 stycznia w Polańczyku.
- W tym półroczu przewodnictwo w Konwencie Marszałków Województw RP objęło województwo podkarpackie. Taka szansa zdarza się regionowi raz na osiem lat, a równocześnie bardzo duża odpowiedzialność, gdyż nasz region będzie teraz niejako wyrazicielem opinii wszystkich województw - stwierdził doradca Marszałka Województwa Podkarpackiego Wiesław Bek. - Marszałek naszego województwa zamierza przy tej okazji także promować Podkarpacie jako region nowych technologii, wielkich inwestycji drogowych, rozwijającej się nauki oraz unikatowej kultury.
Marszałkowie i inni przedstawiciele władz samorządowych szesnastu województw obradowali 12-13 stycznia w Polańczyku. Ostatniego dnia - 14 stycznia - niektórzy z nich wystartowali w I Mistrzostwach Polski Marszałków Województw w Narciarstwie Alpejskim, które odbyły się na Gromadzyniu w Ustrzykach Dolnych.
Fot. http://wrota.warmia.mazury.pl
(więcej ,,GB" 2)
|
Spłonął dom w Bereżkach
W Bereżkach spłonął dom mieszkalny. Na szczęście nikomu z domowników nic złego się nie stało. Na nieszczęście niewiele udało się uratować i straty materialne są duże.
Ustrzycka Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej 6 stycznia o godz. 20.35 została telefonicznie powiadomiona o pożarze budynku mieszkalnego w Bereżkach. Na miejsce skierowano trzy samochody z KP PSP i trzy jednostki OSP: z Ustrzyk Górnych, Lutowisk i Czarnej. W sumie w akcji ratowniczo-gaśniczej brało udział 30 strażaków.
- Czas dojazdu był dość długi (niecałe pół godziny) ze względu na duże opady śniegu i trudne warunki drogowe - mówi wicekomendant ustrzyckiej KP PSP st. kpt. Przemysław Kruk. - Gaszenie też nie było łatwe, bo mieliśmy do czynienia z dużym zadymieniem, wysoką temperaturą, a ogień szybko się rozprzestrzeniał.
Kiedy strażacy dotarli do Bereżek, drewniany dom kryty blachą już się mocno palił. Płomienie wydobywały się z poddasza i otworów okiennych.
Akcja ratowniczo-gaśnicza trwała ponad 5 godzin. Przypuszczalną przyczyną pożaru był nieszczelny przewód kominowy. Straty wstępnie oszacowano na 300 tysięcy złotych. Uratowano mienie wartości ok. 10 tysięcy złotych.
Wszystkich, którym nie jest obojętny los tej rodziny, prosimy o pomoc. Wpłat można dokonywać na specjalne konto utworzone przy Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Lutowiskach - nr konta 58 8621 0007 2001 0005 2445 0006 (z dopiskiem "Pomoc dla pogorzelców z Bereżek").
Fot. KPP Ustrzyki D.
(więcej ,,GB" 2)
|
Zbiórka na posadzkę
Towarzystwo Karpackie w 2011 r. prowadziło na terenie gminy Cisna zbiórkę publiczną na kontynuację odbudowy zabytkowej cerkwi w Łopience. Zebrane pieniądze przeznaczono na dokończenie rekonstrukcji posadzki we wnętrzu świątyni.
Zbiórka była prowadzona od 1 czerwca 2011 r. do 31 grudnia 2011 r. na podstawie zezwolenia udzielonego przez wójcinę gminy Cisna Renatę Szczepańską. Zezwolenie zostało wydane na wniosek Towarzystwa Karpackiego.
Zgodnie z zezwoleniem zbiórka polegała na sprzedaży numerowanych cegiełek o nominałach 2 zł, 5 zł i 10 zł oraz wpłatach indywidualnych darczyńców na konto bankowe Towarzystwa Karpackiego (z adnotacją "na Łopienkę").
W wyniku zbiórki uzyskano 3394,00 zł ze sprzedaży cegiełek (537 x 2 zł; 166 x 5 zł; 149 x 10 zł) oraz 1726,13 zł z darowizn.
Cała kwota - 5120,00 zł - została wykorzystana na pokrycie kosztów rekonstrukcji kamiennej posadzki we wnętrzu cerkwi.
Fot. Ułożona posadzka w nawie
Fot. Z. K.
(więcej ,,GB" 2)
|
Zajęcia przedlekcyjne
Osiemnastolatek z Mchawy w nocy ukradł paliwo z samochodu ciężarowego. Rano sprzedał je i pojechał do szkoły. Ze szkoły trafił do leskiej KPP, gdzie przyznał się do kradzieży.
Rano 9 stycznia mieszkaniec Mchawy powiadomił policję, że w nocy z 8 na 9 stycznia ktoś ze zbiornika jego samochodu ciężarowego ukradł olej napędowy. Auto było zaparkowane przy jego domu.
- Policjanci przyjechali na miejsce i po śladach na śniegu trafili na nieodległą posesję - relacjonuje Katarzyna Antosz-Ulan z leskiej KPP. - Tam w pomieszczeniach gospodarczych znaleźli puste bańki po paliwie, przemoczone olejem napędowym ubrania i buty oraz wózek, który posłużył do przewiezienia pojemników z ukradzionym paliwem.
Policjanci ustalili, że kradzieży dokonał osiemnastoletni syn właściciela tej posesji. W nocy chłopak pojechał dwukołowym wózkiem na posesję sąsiada, spuścił olej napędowy ze zbiornika jego ciężarówki, napełniając nim przywiezione ze sobą bańki.
(więcej ,,GB" 2)
|
Rosną zasoby i pozyskanie
W ostatnich latach mamy do czynienia z ciągłym przyrostem zasobów leśnych. Tak wynika z analiz Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.
Na podstawie danych z planów urządzenia lasu w nadleśnictwach nadzorowanych przez krośnieńską RDLP wyliczono, że masa surowca drzewnego na pniu sięga 113,6 mln m3. Oznacza to, że w ciągu ostatnich 10 lat przybyło go prawie 8 mln m3 .
- Równolegle ze wzrostem zasobów drzewnych rosną też nasze możliwości pozyskania surowca - mówi dyrektor RDLP w Krośnie Edward Balwierczak. - Rozmiar wyrębu musi uwzględniać przede wszystkim potrzeby hodowlane drzewostanów, ale wynika wprost z wyliczeń dokonywanych przez niezależne od nas firmy, tworzące 10-letnie plany urządzenia lasu dla każdego z nadleśnictw. Plany te zakładają zrównoważony wzrost zasobów leśnych.
W ub. r. w lasach RDLP w Krośnie pozyskano 1,9 mln m3 drewna. Podobny rozmiar planowany jest w roku bieżącym. Jeszcze w 2002 r. możliwości pozyskania surowca sięgały niespełna 1,4 mln m3.
Roczny średni przyrost w drzewostanach wynosi obecnie ponad 9 m3/1 ha, a zasobność 287 m3/1 ha. Z kolei średni wiek drzewostanów - 73 lata - jest jednym z najwyższych w kraju.
Fot. M. Szewczyk
(więcej ,,GB" 2)
|
Polonijna msza z Czarnej
To już czwarty raz w niedzielnej mszy świętej z mieszkańcami Czarnej uczestniczyli wierni z całej Polski oraz Polacy rozsiani po świecie.
W niedzielę 22 stycznia TVP Polonia przy wsparciu TVP Rzeszów transmitowała "na żywo" mszę świętą z kościoła parafialnego p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Czarnej. Była to msza koncelebrowana pod przewodnictwem ks. Andrzeja Majewskiego - proboszcza Czarnej i dziekana dekanatu lutowiskiego.
- Wezwanie do nawrócenia dotyczy nas wszystkich, bez wyjątku - mówił w homilii ks. Andzrej Majewski. - Nawrócenie to nie tylko odwrócenie się od zła, od grzechu, ale to wejście na drogę dobra, to bycie w bliskości z Bogiem. Prawdziwe nawrócenie to przejście od życia opartego na własnych siłach, na własnych pomysłach i rozwiązaniach do życia opartego na łasce Boga.
W niedzielę 29 stycznia o godz. 13.00 TVP Polonia będzie przekazywać mszę z kościoła p.w. Narodzenia Św. Jana Chrzciciela w Michniowcu.
Fot. T. Szewczyk
(więcej ,,GB" 2)
|
Schronisko pod bocianim gniazdem…
Działa 45 lat
Historia schroniska turystycznego w Czarnej sięga 1967 r., kiedy to w budynku siedmioklasowej wówczas szkoły założono Szkolne Schronisko Wycieczkowe. Zachowała się jego pierwsza kronika, oddająca nie tylko dzieje placówki, ale i przemiany w ruchu turystycznym.
Od powstania schroniska w Czarnej niemal do końca XX w. korzystali zeń głównie uczestnicy obozów wędrownych - bardzo popularnej w owych czasach formy turystyki kwalifikowanej - oraz wycieczek szkolnych. Od 1975 r. schronisko znalazło się pod opieką Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych i z tą organizacją współpracuje do dziś.
Przez Czarną przebiegały dawniej dwie tzw. typowe trasy turystyczne, które należały do najatrakcyjniejszych. Jedna nosiła nazwę "Wokół Zalewu Solińskiego", druga - "Obwodnica bieszczadzką". Druga funkcjonuje do dzisiaj. Pierwsza przestała istnieć ze względu na brak zainteresowania, bo prościej i szybciej można Zalew Soliński objechać niż obejść.
Kierownikami schroniska byli przeważnie dyrektorzy szkoły. Najdłużej zarządzał nim niezapomniany, nieżyjący już Julian Tomkowicz, piastujący funkcję dyrektora ponad 30 lat. W kronikach schroniska można znaleźć wiele serdecznych słów pod jego adresem, pochwał i podziękowań.
Ryc. Rysunek z pierwszej kroniki schroniska w Czarnej
(więcej ,,GB" 2)
|
Tajemniczy pożar portierni
W Nowy Rok do leskiego szpitala z poważnymi poparzeniami układu oddechowego trafił mieszkaniec Leszczowatego. Lekarze określili jego stan jako zagrażający życiu.
Po południu do szpitala w Lesku został w Lesku został przywieziony 37-letni mieszkaniec Leszczowatego. Poparzenia układu oddechowego wskazywały na to, że jest on poszkodowany wskutek pożaru.
Przyczyną jego obrażeń był najprawdopodobniej pożar portierni jednego z zakładów w Olszanicy, do którego doszło w noc sylwestrową. Poszkodowany mężczyzna pracował tam na nocnej zmianie jako dozorca.
Wg wstępnych ustaleń policji, w Nowy Rok rano do pracy przyszedł jego zmiennik, zastał kolegę w łóżku i nie mógł z nim nawiązać kontaktu. Pomieszczenie portierni - wg zmiennika - wyglądało jak po pożarze.
Fot. Portiernia została posprzątana i pomalowana
Fot. KPP Lesko
(więcej ,,GB" 2)
|
"Zimowa stolica Podkarpacia" w TVN Meteo
Od 1 stycznia w TVN Meteo emitowany jest krótki filmik reklamujący Ustrzyki Dolne jako "zimową stolicę Podkarpacia". W ciągu całej kampanii zostanie pokazany 100 razy.
Wykorzystanie kanału TVN Meteo do promocji zimowych walorów Ustrzyk Dolnych jest pomysłem Bieszczadzkiego Centrum Informacji i Promocji w Ustrzykach Dolnych.
- Nasz spot reklamowy w TVN Meteo pokazywany jest dwa razy dziennie: raz przed i raz po programie "Pogoda - narty - Polska" w różnych porach dnia - mówi szef ustrzyckiego BCiIP Michał Regiel. - Jesteśmy też wymieniani codziennie jako sponsor tego programu. Ponadto do końca sezonu zimowego Ustrzyki Dolne są umieszczone na mapie pogody w każdym programie "Pogoda - narty - Polska" i za każdym razem podawany jest komunikat o warunkach narciarskich w naszym mieście.
Emitowany w TVN Meteo ustrzycki spot trwa 8 sekund. Zgodnie z umową zostanie on pokazany od 1 stycznia do 19 lutego 100 razy.
(więcej ,,GB" 2)
|
Niewesoły Nowy Rok
Dwudziestojednolatek z Kalnicy witał nadejście Nowego Roku w policyjnym areszcie. Tak niefortunnie skończyła dla niego zabawa sylwestrowa. Niestety, zanosi się na to, że sprawa będzie mieć dlań jeszcze smutniejszy ciąg dalszy.
Młody kalniczanin wprosił się na imprezę zorganizowaną w Kalnicy przez grupe młodych mieszkańców z okolicy Rzeszowa. Ponieważ zaczął się niewłaściwie zachowywać, został z zabawy wyproszony.
Chwilę później dwaj inni uczestnicy sylwestrowej imprezy wyszli na zewnątrz na papierosa. Usłyszeli głośny huk. Nie były to jednak odgłosy rac czy petard, odpalanych przed czasem na powitanie Nowego Roku. Po chwili wyszło na jaw, że w ośmiu autach, którymi uczestnicy tej zabawy sylwestrowej przyjechali do Kalnicy, ktoś poprzebijał opony.
(więcej ,,GB" 2)
|
AKROPOL WYSTARTOWAŁ!
Ruszyła rekrutacja do największego w Polsce programu stypendiów licealnych AKROPOL Edukacyjnej Fundacji im. Romana Czerneckiego EFC. Kolejnych 100 młodych ludzi może otrzymać stypendia na cały okres nauki w liceum. Po stypendia AKROPOL można się zgłaszać drogą elektroniczną do 14 marca 2012 r.
Program stypendialny AKROPOL skierowany jest do zdolnej młodzieży pochodzącej z terenów wiejskich kończącej gimnazjum. Osoby, które zgłoszą się do programu i pomyślnie przejdą proces rekrutacyjny oraz zostaną zakwalifikowane do programu przez Komisję Stypendialną, mogą liczyć na wsparcie podczas całego okresu nauki w najlepszym liceum w regionie. Dodatkowo fundacja rozwija pasje stypendystów AKROPOL-u, organizując i finansując m.in. warsztaty, szkolenia, wyjazdy i naukę języków obcych.
Program przeznaczony jest dla wszystkich uczniów III klasy gimnazjum, którzy są mieszkańcami terenów wiejskich, żyją poniżej minimum socjalnego, obliczanego na podstawie średniego dochodu na każdą osobę w rodzinie, i uzyskali w pierwszym semestrze III klasy gimnazjum średnią ocen minimum 4,75 bądź są finalistami kuratoryjnego konkursu przedmiotowego.
Szczegółowe informacje dotyczące rekrutacji, regulamin programu oraz formularze on-line dostępne są na stronie www.efc.edu.pl.
(więcej ,,GB" 2)
|
Niesamowita przygoda
Rzadko się zdarza sytuacja, kiedy laureat konkursu "Gazety Sołeckiej" na "Sołtysa Roku" w momencie odbierania tytułu sołtysem już nie jest. Taki właśnie był przypadek Wojciecha Stelmacha z Łukawicy na Podkarpaciu. - Trzeba wiedzieć, kiedy zrezygnować - mówi.
Pasja działania zaczęła się, gdy został członkiem rady sołeckiej. - Wtedy wszczepili mi tego bakcyla - śmieje się. Miał 20 lat, a cztery lata później był już sołtysem. "Wojtek, spróbuj!" - namawiali, więc się zdecydował. Sołtysował trzy kadencje, dwanaście lat, aż do bieżącego roku.
Był najmłodszym sołtysem w gminie Lesko. - Uczyłem się od Zbyszka Hańczyka, tacy jak on mnie wychowywali - wspomina. - A jak był opłatek w gminie, to biegałem do sklepu po chleb.
Miał świetne rozpoznanie w terenie, znał wszystkich i wiedział, jakie są potrzeby. I nic w tym dziwnego, bo przez dziewięć lat jeździł po leskich wioskach służbowo - pracował jako wiejski listonosz. Potem zaliczył kolejne szczeble pocztowej kariery, skończył studia (mgr administracji) i od 3 lat pracuje w Krośnie jako dyrektor Oddziału Rejonowego Centrum Poczty. Codziennie dojeżdża 60 km (w jedną stronę). Ciągnął, ile mógł, ale na dalsze sołtysowanie brakowało już czasu. W tym roku nie wystartował, ale wybrali go do rady sołeckiej.
Fot. arch. "Gazeta Sołecka"
(więcej ,,GB" 2)
|
Bezprawne prawko
Na przejściu granicznym w Krościenku 4 stycznia do odprawy zgłosił się obywatel Ukrainy. Wyjeżdżał z Polski na Ukrainę samochodem dostawczym "Mercedes Vito" z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi.
Wątpliwości funkcjonariusza Placówki Straży Granicznej w Krościenku wzbudziło prawo jazdy ukraińskiego kierowcy. Okazało się, że dokument nie ma niektórych zabezpieczeń. W wyniku sprawdzeń ustalono, że prawko zostało podrobione.
Jego właściciel przyznał się, że nigdy nie uczestniczył w kursie prawa jazdy i nigdy nie zdawał egzaminu. Sfałszowane prawo jazdy kupił w Samborze w 2007 r. za równowartość 200 zł. Do tej pory niejednokrotnie przyjeżdżał do Polski, ale zawsze jechał jako pasażer. Tym razem kupił mercedesa dla siebie i próbował go sam przewieźć na Ukrainę.
(więcej ,,GB" 2)
|
Nie tylko Rena
W siedzibie Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie 7 grudnia ub. r. odbyła się - jak pisał wcześniej ("Gazeta Bieszczadzka" nr 1/2012) Romuald Zwonarz - uroczysta prezentacja albumu "Polacy ratujący Żydów na Rzeszowszczyźnie w latach 1939-1945".
W albumie tym jako jedno z dwóch towarzyszących notatce o Janie Kąkolu i Magdalenie Mielniczek znalazło się zdjęcie rodziny Mielniczków, wykonane przez leśniczego Jana Kąkola w pobliżu leśniczówki w lesie Czarny Dział pomiędzy Bezmiechową a Jankowcami. Zdjęcie to zostało zamieszczone i opisane w poprzedniej "GB".
Na drugim zdjęciu natomiast ukrywana w leśniczówce Rena Wallach stoi razem z Janem Kąkolem, jego bratem i ojcem. "Bracia Stefan i Jan Kąkolowie - jak napisano w notce - pochodzili z Wielkopolski. Przed wojną Stefan Kąkol przyjechał do Leska i w 1941 r. został zatrudniony przez Niemców w leśniczówce Czarny Dział koło Bezmiechowej Dolnej, kilka kilometrów od Leska. (…) Do leśniczówki ściągnął swojego brata Jana i pochodzącą z Uherzec Magdalenę Mielniczek z córką Stanisławą (Magda i Jan pozostawali w nieformalnym związku).
Mieszkający w Lesku Józef Zwonarz we wrześniu 1942 r. zorganizował przerzut do leśniczówki Kąkolów czteroletniej Reny, córki Jafy i Natana Wallachów. Ze względów bezpieczeństwa Renie zmieniono imię na Irena i przedstawiano ją jako dziecko Magdy Mielniczek. Jan i Magda traktowali Renę jak własną córkę.
Fot. Jan Kąkol (po prawej) z ojcem i bratem Stefanem; przed nimi stoi Rena Wallach (Bezmiechowa 1943 r.)
(więcej ,,GB" 2)
|
XX finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Ustrzykach Dolnych
Zagrało, jak na jubileusz przystało
Ustrzyki Dolne po raz kolejny uczestniczyły w akcji Jurka Owsiaka. Z okazji XX finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ustrzyccy sztabowcy przygotowali sporo atrakcji, by zebrać jak najwięcej pieniędzy na zakup sprzętu ratującego życie wcześniakom i ciężarnym kobietom z cukrzycą. - I to nam się udało! - stwierdza Aleksandra Stachowicz z ustrzyckiego sztabu WOŚP. - Tylu pieniędzy jeszcze nigdy nie udało nam się zebrać.
W 2012 r. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagrała już po raz XX! Podczas pierwszego finału zbierano pieniądze na pompy insulinowe. W ciągu 20 lat zakupiony wówczas sprzęt się zużył, zestarzał i trzeba go wymieniać. Dlatego tegorocznemu finałowi przyświecało hasło "Zdrowa mama, zdrowy wcześniak, zdrowe dziecko". Uzbierane pieniądze pójdą na zakupy najnowocześniejszych urządzeń do ratowania życia wcześniaków oraz pomp dla kobiet ciężarnych z cukrzycą.
- Jubileusz powinien być obchodzony z pompą - stwierdza Ola Stachowicz. - Chcieliśmy, żeby także w Ustrzykach impreza była godna jubileuszu.
Ustrzyckie granie WOŚP-u było w tym roku wyjątkowe z co najmniej paru względów: po pierwsze - koncerty trwały dwa dni, po drugie - wystąpiło w nich więcej niż kiedykolwiek solistów i zespołów, po trzecie - koncerty odbywały się w nowej hali widowiskowo-sportowej, co uniezależniło je od pogody, po czwarte - publiczność była nie tylko liczna, ale i hojna.
Fot. A. Górski
(więcej ,,GB" 2)
|
W powietrzu i na lądzie
Rekord patriotyzmu pobiła rodzina Dziurzyńskich z Ustrzyk Dolnych. Z tej rodziny aż czterech braci poszło z wojskiem polskim w 1939 r., by walczyć z niemieckimi napastnikami za nasz kraj. Piąty najstarszy brat pozostał w domu, ale go później zamęczyli niemieccy oprawcy w Oświęcimiu.
Z Mołodyńskich tylko wujek Ludwik po wojnie wrześniowej nie wrócił do swego domu i przedarł się na Węgry. Nie wiadomo, ilu jeszcze mieszkańców Ustrzyk Dolnych poszło przez Węgry do Francji, gdzie Sikorski formował nowe wojsko polskie.
Pamiętam natomiast, że piloci z Ustjanowej mieli się ewakuować w kierunku na Rumunię, gdzie spodziewano się otrzymania samolotów z Francji i Anglii. Ostatnich czterech pilotów z wojskowego szybowiska w Ustjanowej widziałem, jak odlatywali na RWD. Jeden z nich zatoczył dwa koła nad barakami i za trzecim razem, machając skrzydłami, żegnał swoją rodzinę.
We Francji pierwsza polska grupa lotnicza sformowana została 10 stycznia 1940 r. Ośrodek Szkolenia Lotniczego w Lyon-Bron szkolił na samolotach "Morane Saulnier MS- 406" około 40 polskich pilotów miesięcznie, pośród których wielu było wychowankami ustjanowskiej szkoły szybowcowej.
Na samoloty "Morane Saulnier MS- 406" zamówienie przed 1939 r. złożyła m.in. Polska. Nie dotarły one jednak do naszego kraju z powodu wybuchu wojny. Samoloty wyruszyły już z Francji do Polski drogą morską do rumuńskiego portu w Constancy, lecz zostały zawrócone z drogi.
Fot. To zdjęcie "Moranów" z biało-czerwonymi szachownicami na lotnisku w Lyon-Bron świadczyło o odradzaniu się polskich sił powietrznych we Francji (http://lotniczapolska.pl)
(więcej ,,GB" 2)
|
|
|
|
|
|
Miłość otacza święta
To tytuł jasełek, które 15 stycznia 2012 r. uczniowie Zespołu Szkół Publicznych nr 1 w Ustrzykach Dolnych wystawili w Ustrzyckim Domu Kultury. Cieszyły się tak wielkim zainteresowaniem widzów, że trzeba je było pokazać dwukrotnie.
Akcja przedstawienia rozgrywa się w XIX wieku, ale odnosi się również do współczesności. Główna bohaterka - dziewczynka z zapałkami najprawdopodobniej także w XXI w. nie mogłaby w okresie Bożego Narodzenia znaleźć dla siebie miejsca, w którym czułaby się bezpieczna i otoczona miłością… Zresztą tę baśń zna każdy z nas.
Pięknie zagrane role, odniesienia do współczesności, przepiękne pastorałki i kolędy wywołały u oglądających wiele wzruszeń. Natomiast piosenka dziewczynki z zapałkami pobudziła do refleksji nad przekazem Bożego Narodzenia.
W przedstawieniu wzięła udział spora grupa, dzieci i młodzieży, która wykazała się dużymi zdolnościami aktorskimi, wokalnymi i tanecznymi. Należą do niej: Arkadiusz Łabuda, Tomasz Chwostyk, Radosław Koczan, Kinga Sudoł, Elżbieta Żarów, Konrad Usyk, Anna Skalińska, Maria Kopeć, Michał Zoszczak, Dominika…
Fot. A. Górski
(więcej ,,GB" 2)
|
VIII Międzyszkolny Przegląd Zespołów Kolędniczych "W kole kolędujmy"
Światło idzie w mrok
Ustrzycki Dom Kultury 13 stycznia rozbrzmiewał kolędami i pastorałkami. W VIII Międzyszkolnym Przeglądzie Zespołów Kolędniczych "W kole kolędujmy", organizowanym od początku przez Szkołę Podstawowa w Hoszowie, tym razem wystąpiło siedem grup kolędników ze szkół i przedszkoli w ustrzyckiej gminie.
Rozpoczęło się od pełnego ruchu i rozśpiewanego przedstawienia jasełkowego, przygotowanego przez wszystkich uczniów kl. 0-III Szkoły Podstawowej w Hoszowie pod kierunkiem dyrektorki tej szkoły Bożeny Płockiej.
Przedszkolaki z Przedszkola nr 2 w Ustrzykach Dolnych zechciały "także z weselem kolędować i małemu Jezusowi serca ofiarować". Przyszły na przegląd z przedstawieniem "Dawno temu przed wiekami", przygotowanym pod opieką Izabeli Orłowskiej i Grażyny Woty. A ponieważ w drodze do UDK "pogubiły wszystkie nuty ze starych śpiewników", "rokendrola niosły w darze".
Grupa dzieciaków z Przedszkola nr 1 w Ustrzykach Dolnych pod opieką Alicji Smarkuckiej i Beaty Kosiby zaśpiewała pastorałki "Przychodzimy do stajenki" i "Kolędnicy wędrownicy", radując się z tego, że "Dzieciąteczko w Betlejem do świata się śmieje" i dzięki temu "światło idzie w mrok".
O tym, jak…
Fot. T. Szewczyk
(więcej ,,GB" 2)
|
W nurcie regionalno-kulinarnym
Wydana w 2007 r. "Książka kucharska" powstała w ramach projektu realizowanego przez Bieszczadzkie Forum Europejskie z Leska. Zamieszczono w niej 126 przepisów kulinarnych na zupy, potrawy z mięsa, potrawy z kaszy i mąki, potrawy ziemniaczane oraz z kapusty i warzyw, a także z mleka i przetworów mlecznych oraz na sosy i sałatki, ciasta i desery.
Można się było z niej dowiedzieć, z czego i jak zrobić polewkę, blinczyki, kogutki, kulesz, kaługę, łokszyny, maczaninę, pieluchi, kugel i sałamachę. Wszystkie te przepisy zostały sprawdzone w kucni i przekazane przez uczestniczki projektu "Aktywne życie seniora".
W rok później ukazała się książka Krzysztofa Antoniszaka "Kuchnia z Bieszczadu: z pogranicza łemkowsko-bojkowskiego: 101 przepisów". Zgodnie z tytułem znalazło się w niej 101 przepisów na potrawy serwowane przez autora publikacji i jego żonę Annę gościom, odwiedzającym ich gospodarstwo agroturystyczne "Szymkówka" w Cisnej.
Wśród zaproponowanych przez nich dań i napojów, pochodzących z tradycyjnej kuchni regionalnej albo nią zainspirowanych, były m.in. hołyszki ciśniańskie, pstrąg hr. Fredry, baranina po bojkowsku, warenyky serowe, karpatka, ciurka bojkowska, napitok wetliński i garniak łemkowski.
W tym samym nurcie regionalno-kulinarnym mieści się kolejna publikacja "Ocalić od zapomnienia. Tradycje kulinarne Łemków", firmowana znów przez Bieszczadzkie Forum Europejskie.
Ocalić od zapomnienia. Tradycje kulinarne Łemków, Bieszczadzkie Forum Europejskie, Lesko 2011
(więcej ,,GB" 2)
|
Zima z Radiem Zet w Ustrzykach Dolnych
"Start do nart" spod Gromadzynia
U podnóża Gromadzynia w sąsiedztwie wyciągów i tras narciarskich powstało "zimowe miasteczko zabaw Radia Zet". Przez trzy dni mieszkańcy Ustrzyk Dolnych i przebywający tu turyści mogli wypożyczać tam najnowsze narty "Rossignol", poznać walory najnowszych citroenów, zrobić sobie zdjęcia i od razu je wydrukować, pobawić się na dyskotece i posłuchać "Feela" z Piotrem Kupichą.
- Tej zimy Radio Zet odwiedza osiem polskich kurortów narciarskich. Na słuchaczy i wczasowiczów czekają sportowe emocje, konkursy z nagrodami, spotkania z muzycznymi gwiazdami, miasteczka Radia Zet, wyjazdowa lista przebojów Radia Zet, darmowe wypożyczalnie sprzętu narciarskiego, a także wieczorne imprezy i moc innych atrakcji - informuje Michał Aleksandrowicz z Biura Prasowego Grupy Eurozet. - Wszystko w ramach "Zimowego Pucharu Radia Zet w Beskidzkiej 5" oraz polskiej edycji akcji "Start do nart".
O tym, że w zapowiedzi Michała Aleksandrowicza nie było ani słowa przesady mogli się przekonać ci wszyscy, którzy 20-22 stycznia znaleźli się u stóp Gromadzynia. W ramach "Startu do nart" powstało tam weekendowe miasteczko Radia Zet.
Od piątku do niedzieli mieszkańcy i turyści mogli korzystać z darmowej wypożyczalni sprzętu narciarskiego "Rossignol". Eksperci i instruktorzy z tej firmy doradzali, jak dobrać odpowiednie narty. Można było od razu zrobić sobie efektowne zdjęcie na nartach. Nawet nie trzeba było do tego zakładać nart.
Fot. Najmłodsi mieli frajdę w kąciku "Citroena"
Fot. T. Szewczyk
(więcej ,,GB" 2)
|
Na scenie staram się nie blefować
Grażyna Kaznowska-Chrapko - pedagog, scenarzystka, reżyserka, aktorka na stałe związana z Bieszczadami. Prowadzi Teatr Formy Parra w Ustrzyckim Domu Kultury i dom twórczy LeGraż w Bóbrce. Autorka blogu: "W moim teatrze życia".
- Moja wizja teatru z jednej strony jest bardzo osobista, a z drugiej - oparta na przeżyciach i doświadczeniach ludzi, którzy są dookoła mnie. Bliżej. Dalej. Czasami tacy, z którymi się bliżej osobiście nie znam, jedynie przez kontakty mailowe. Jest to teatr autorski. Nie wykorzystuje gotowych scenariuszy dramatycznych.
- Twoje sztuki raczej nie przypominają teatru tradycyjnego, tylko teatr alternatywny. Wolisz ten typ teatru?
- Zdecydowanie wolę ten typ teatru. Sama w sobie, w swoich myślach, w sposobie przeżywania i widzenia świata jestem alternatywna. Nie wierzę w to, że się robi coś, co jest poza sobą. Chyba że ktoś jest nastawiony jako reżyser na typowy teatr dramatyczny, to wtedy owszem. Ja od tego uciekam i dlatego lubię teatr alternatywny. A tak naprawdę zaczęło się od tego, że moim pierwszym doświadczeniem była praca z dzieciakami, które nie miały nic wspólnego z teatrem. Czasami nie potrafiły wypowiedzieć jednego słowa, a bardzo chciały zaistnieć na scenie. To się zbiegło również z moją fascynacją sceną plastyczną Leszka Mądzika. Szukałam pomysłu na to, żeby poprzez teatr dowartościować te dzieciaki i młodych ludzi. Szukałam więc koncepcji alternatywnej, gdzie nie musieli mówić na scenie. Z drugiej strony, miałam to szczęście, że trafiłam na studia reżyserskie do szkoły wrocławskiej, która jest bardzo specyficzna. Tam teatr dramatyczny nie jest ważniejszy od teatru plastycznego czy alternatywnego.
Fot. ze zb. G. Kaznowskiej-Chrapko
(więcej ,,GB" 2)
|
"Auta 2" w "Orle"
"Sequel "Aut" (2006 r.) to jak dotąd najdzikszy film magików z Pixara. Jego kinetyczna energia jest tak wielka, że momentami wymyka się twórcom spod kontroli.
Cyfrowe autka pędzą na pogięcie karoserii, zderzają się, strzelają do siebie, pozostawiają nieuważnego widza na końcu stawki. Karabiny wypluwają setki kul, z rur wydechowych wydobywają się spaliny, zaś z uchylonych masek - precyzyjne bon-moty. Chudego i Buzza nikt nie gonił. Nie uciekał Wall-E, pościgu na karku nie miał Ratatuj, o swoje kości bałby się "odlatujący" Carl Fredricksen. Poprzedni bohaterowie filmów Pixara mieli trochę więcej czasu na dialog z widzem.
"Auta 2" nie są dziełem oscarowej klasy, ale i tak stanowią powiew świeżości. Wszystko za sprawą całkiem nowej konwencji" (fragment recenzji Michała Walkiewicza "Palę gumę!" - Filmweb).
- Auta 2 (animacja; USA; b.o.) - 29.01. godz. 17.00
- 80 milionów (akcja; Polska; od 12 l.) - 29.01 godz. 19.00
Bilety 13 zł
Kasa czynna 30 min. przed seansem
Kino "Orzeł" Ustrzyki D.; ul. 29 Listopada 31; tel.13-461-1322
www.udk.ustrzyki-dolne.pl; mail:udk@poczta.wp.pl
Zastrzega się możliwość zmian w repertuarze
(więcej ,,GB" 2)
|
|
|
|
|
|
|
Udany początek "Halicza" i "Lotnika"
W Jakuszycach 13-14 stycznia rozpoczęła się trzecia edycja Narodowego Programu Rozwoju Biegów Narciarskich "Bieg na Igrzyska". Inauguracja miała odbyć się w połowie grudnia 2011 r. Niestety, dotychczasowy sponsor tytularny "Polbank" zrezygnował ze sponsorowania cyklu zawodów, co spowodowało konieczność jej przesunięcia w czasie.
W bieżącym roku do punktacji generalnej zaliczane będą biegi w tych samych kategoriach co w ubiegłym roku: juniorzy i juniorki B, C, D i E. Za uplasowanie się w pierwszej trzydziestce zawodnicy otrzymują punkty, przydzielane wg takich samych zasad, jak w Pucharze Świata FIS. Za zwycięstwo 100 pkt., drugie miejsce - 80 pkt., trzecie - 60 pkt., czwarte - 50 pkt., dwudzieste dziewiąte - 2 pkt., trzydzieste - 1pkt.
Suma punktów zdobytych przez biegacza czy biegaczkę we wszystkich startach w ramach całego cyklu zadecyduje o miejscu w klasyfikacji indywidualnej. Klasyfikacja drużynowa będzie zaś sumą indywidualnych wyników zawodników z danego klubu (z wyłączeniem kategorii seniora).
W zawodach na Polanie Jakuszyckiej wystartowały dwa kluby z ustrzyckiej gminy: MKS "Halicz" Ustrzyki Dolne i UKS "Lotnik" Ustjanowa.
(więcej ,,GB" 2)
|
"Z Kijem do Niedźwiedzia"
Narciarze piąty raz na torowisku Bieszczadzkiej Ciuchci
Udało się rozegrać V Bieszczadzki Bieg Narciarski Szlakiem Kolejki Leśnej odbywający się pod patronatem honorowym Dyrektora RDLP w Krośnie, a przebiegający pod hasłem "Z Kijem do Niedźwiedzia". Nie udało się natomiast przebiec całej trasy z Woli Michowej od Wojtka "Kija" Gosztyły do Wetliny, gdzie mieszka drugi z organizatorów Piotr "Niedźwiedź" Ostrowski.
Wskutek braku śniegu na części trasy zawodnicy, zamiast na pełnych trasach 18 i 41 km, mogli rywalizować jedynie na dystansach 12 i 24 km.
Na dłuższym z dystansów ostrą walkę stoczyli Damian Ciborowski z Jasła i Robert Gleń z Jedlicza, którzy wpadli na metę jednocześnie. Tym samym po raz pierwszy w historii biegu miał on dwóch równorzędnych zwycięzców. Za nimi finiszował Piotr Smolak z Krakowa.
Z kolei w kategorii pań rewelacyjnie spisała się Iwona Kocoń z Nadleśnictwa Ujsoły, która ze znakomitym czasem wygrała na dystansie 24 km. Druga w tej kategorii była Dorota Rejus z Głogowa, zaś trzecia Karolina Buchaniec z Nadleśnictwa Stuposiany.
Równie emocjonująca była walka na dystansie 12 km. Wśród mężczyzn wygrał Tomasz Szeremeta z Wojtkówki, przed Edwardem Gajewskim z Zarszyna i Jurasem Mihaličem z Medzilaborców (Słowacja). Wśród kobiet najlepsza okazała się…
Fot. E. Marszałek
(więcej ,,GB" 2)
|
I Mistrzostwa Polski Marszałków Województw w Narciarstwie Alpejskim
Wygrana C. Cieślukowskiego z Podlasia
Ostatnim akordem - już nie roboczym, lecz rekreacyjno-sportowym - posiedzenia Konwentu Marszałków Województw RP w Bieszczadach były zawody w narciarstwie alpejskim. Reprezentanci samorządów wojewódzkich 14 stycznia na Gromadzyniu rywalizowali o tytuły mistrzów Polski w slalomie gigancie.
Do współzawodnictwa przystąpili przedstawiciele prawie połowy województw. Zaliczali po dwa przejazdy slalomu giganta, ustawionego przez trenera UKN "Laworta" Ustrzyki Dolne Bartłomieja Kądziołkę. O miejscu w zawodach decydował czas lepszego przejazdu.
Najszybciej do mety - wynik 48,55 s. - dotarł już w pierwszym przejeździe członek Zarządu Województwa Podlaskiego Cezary Cieślukowski i to jemu przypadł pierwszy tytuł mistrza Polski marszałków w narciarstwie alpejskim. Wicemistrzostwo wywalczył dzięki bardzo dobremu drugiemu przejazdowi - czas o 0,74 s. gorszy od zwycięzcy - członek Zarządu Województwa Podkarpackiego Sławomir Miklicz. Drugim wicemistrzem kraju został marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Jacek Protas.
Fot. A. Górski
(więcej ,,GB" 2)
|
Ogólnopolski Halowy Mityng Lekkoatletyczny
Łódź zamiast Mielca
Do tej pory lekkoatleci z Podkarpacia w sezonie zimowym współzawodniczyli w cyklu mityngów organizowanych w hali sportowej w Mielcu. Obecnie obiekt ten jest remontowany. Okazało się, że najbliższa hala lekkoatletyczna jest… w Łodzi.
- Przez cały czas trenujemy - mówi trener lekkoatletów MKS "Halicz" Ustrzyki Dolne Grzegorz Oleksyk. - Jednak, aby dobrze przygotować się do najważniejszych zawodów halowych, same treningi nie wystarczą. Potrzebne są starty w hali, żeby sprawdzić formę zawodników i zmierzyć się z innymi na bieżni. Dlatego zdecydowaliśmy się na udział w łódzkich mityngach.
Wyjazd do Łodzi to są spore koszty. Aby je zminimalizować, ustrzycki klub porozumiał się z trzema innymi klubami lekkoatletycznymi z b. województwa krośnieńskiego ("Technik" Trzcinica, "Burza" Rogi i KKB MOSiR Krosno), by te wyprawy wspólnie organizować i finansować.
- Żadnego z tych klubów nie byłoby stać na pokrycie kosztów w pojedynkę - mówi Grzegorz Oleksyk. - Jak się to rozliczy na cztery kluby, to już jakoś można to unieść.
Na pewno zaletą mityngów, organizowanych w hali Rudzkiego Klubu Sportowego w Łodzi, jest ich liczna i bardzo mocna obsada we wszystkich konkurencjach. W przeprowadzonym 14 stycznia mityngu wystartowało ponad 700 lekkoatletek i lekkoatletów z całego kraju: od Gdańska po Ustrzyki Dolne. W niektórych biegach, aby wyłonić zwycięzców, trzeba było przeprowadzić nawet po kilkanaście serii.
Fot. Gruntownie zmodernizowana w wyniku trwających 3 lata prac hala RKS Łódź należy do najnowocześniejszych tego typu obiektów lekkoatletycznych w Polsce
Fot. A. Domiza (www.mmlodz.pl)
(więcej ,,GB" 2)
|
Marzenie się spełniło
Z wicemistrzem Polski kibiców sportowych Januszem Rabiejem z Leska rozmawia Ewa Baranowska.
- Panie Januszu, to ogromny sukces! Zawsze wiedziałam, że jest pan największym w Lesku fanem sportu i prawdziwą kroniką tego miasta, ale sport krajowy, ba, światowy! Jak to się stało, że zdobył pan ten tytuł?
- Jesienią 1956 r. na fali politycznej "odwilży" zaczęto organizować różne imprezy dotąd w kraju nieznane. Dziennikarze Polskiego Radia Wacław Przybylski i Andrzej Rokita wymyślili "Podwieczorek przy mikrofonie". Był organizowany w większych miastach i transmitowany w radiu. Został przez słuchaczy entuzjastycznie przyjęty.
Audycja ta polegała m.in. na tym, że kilkunastu uczestników odpowiadało na pytania z różnych dziedzin życia. Uczestnicy, a zwłaszcza laureaci otrzymywali atrakcyjne nagrody. Ponieważ najwięcej pytań dotyczyło zwykle sportu i kultury fizycznej, po przeprowadzeniu kilkunastu takich konkursów światek sportowy wpadł na pomysł, by z tego programu wyodrębnić tematykę sportową i konkurs organizować oddzielnie. I tak się stało.
Pierwszy konkurs "Sportowe zmagania kibiców" odbył się w Warszawie w kwietniu 1958 r. Finały sporadycznie były pokazywane w telewizji. I tak to trwało do 1981 r. Stan wojenny przerwał organizowanie konkursów na długie lata, ale we mnie ta idea wciąż tkwiła. W 1990 r. zorganizowałem Wojewódzkie Mistrzostwa Kibiców Sportowych w formule drużynowej. Udział wzięło 26 drużyn. Finał odbył się w wówczas Rejonowym Domu Kultury w Lesku. Zwyciężyła "Sanovia" Lesko w składzie: Rafał Gużkowski, Maciej Węgrzynowski i Piotr Tobiasz.
Ku mojej radości staraniem działaczy sportowych z całego kraju, wspartym przez kibiców, po 30 latach powróciły Mistrzostwa Polski Kibiców Sportowych. Z oczywistych względów zmieniła się formuła konkursu oraz zasady rywalizacji.
Fot. J. Krawczyk
(więcej ,,GB" 2)
|
|
|
|
|
|
|
|
|