Logo Gazety

www.gb.media.pl

Najbliższe wydanie
3 września 2010r.

Baligród - Cisna - Czarna - Komańcza - Lesko - Lutowiska - Olszanica - Sanok - Solina - Ustrzyki Dolne - Zagórz
 

 

 


W aktualnej "GB" nr 17
Wybierz temat:
INFORMACJE


Niedługo pierwszy dzwonek

- Tegoroczne remonty, przebudowy, modernizacje i adaptacje placówek oświatowo-wychowawczych w naszej gminie będą kosztować ponad 1 mln 500 tys. zł - stwierdza ustrzycki burmistrz Henryk Sułuja. - Dzięki temu warunki przedszkolaków i uczniów powinny być lepsze.
Dosyć poważne prace prowadzone są w sali sportowej Zespołu Szkół Publicznych nr 2 - Narciarskiej Szkoły Sportowej w Ustrzykach D. Jednym z ich celów jest wyeliminowanie dość przykrego mankamentu…
- Ile było pytań, kiedy smród zniknie! - mówi H. Sułuja. - Trzeba było coś z tym w końcu zrobić. Nie możemy ręczyć, że położenie nowej podłogi wyeliminuje smród. Wydaje się jednak, że poprzednio parkiet był zabezpieczony albo przyklejony jakąś substancją, która śmierdziała. Braliśmy pod uwagę dwie przyczyny: parkiet albo złe odwodnienie. Teraz wymieniliśmy podłogę.
Przetarg na wykonanie tych prac wygrał "Prohanbud" z Uherzec Mineralnych za 182 tys. zł. Ale kwota prawdopodobnie będzie mniejsza, bo niektóre prace, które były w kosztorysie, okazały się zbędne.
Roboty obejmują częściową wymianę podłoża, położenie rusztu, położenie parkietu z polakierowaniem i pomalowanie całej sali. Prace mają być zakończone do połowy września.
- Nie uda się przed końcem wakacji, bo pierwszy przetarg musiał być unieważniony. Zgłosiła się wówczas tylko jedna firma i jej oferta była wyższa od kwoty, jaką mieliśmy na te prace w budżecie - wyjaśnia burmistrz. - W przyszłości, nawet jak już nie będzie smrodu, koniecznie trzeba…
Fot. Trwa wyposażanie nowego przedszkola
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 17)

 



Zrobiła się megaimpreza

Ci, którzy trafili w Bieszczady w drugi weekend sierpnia, nie mogli narzekać na brak imprez. Wystarczy wymienić choćby te największe: "Lato w Czarnej", Karpacki Jarmark Turystyczny w Ustrzykach D., Święto Chleba w Dźwiniaczu, Bies Czad Blues w Dołżycy, Dzień Żubra w Lutowiskach i "Agrobieszczady" w Lesku…
W XV Targach Rzemiosła i Przedsiębiorczości "Agrobieszczady" oraz Wystawie Owiec i Kóz w Lesku w Lesku uczestniczyło 205 wystawców. Wg zestawień organizatorów 115 z nich miało swoje stoiska na placu, 75 zmieściło się ze swoimi produktami w namiocie wystawowym, a 15 prezentowało swoje zwierzęta w zagrodach, kojcach i klatkach. Przez dwa dni - 7 i 8 sierpnia - przez plac targowy przewinęło się mnóstwo ludzi. - Nie wiemy ilu, bo nikt ich nie liczył - mówi jeden z organizatorów. - Ale ludzi, szczególnie w sobotę, było multum…
- Tegoroczne "Agrobieszczady" były bardzo udane - mówi konferansjerka tej imprezy Ewa Baranowska. - Ponad 200 wystawców, tłumy zwiedzających i pogoda dopisała. To głównie pogoda sprawiła, że w tym roku zrobiła się megaimpreza.
Tym, którzy choć na chwilę weszli, do wielkiego namiotu na tutejsze widoki i zapachy ślinka ciekła. Nawet tym, którzy byli dopiero po obiedzie. Tyle rozmaitych potraw regionalnych, domowych ciast, serów owczych i kozich, miodów, pieczywa, wędlin, nalewek…
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 17)

 



Oby na tym się nie skończyło!

Zakończył się I etap przebudowy drogi powiatowej Czarna Górna - Czarna Dolna. Odbiór techniczny przebudowanego odcinka nastąpił 10 sierpnia.
- Jesteśmy zadowoleni, że prace zakończono w terminie - mówi wójt Czarnej Marcin Rogacki. - Dla nas szczególnie ważne jest to, że od nowego roku szkolnego dzieci będą mieć dzięki temu bezpieczniejszą drogę do szkoły.
Przetarg na wykonanie tej inwestycji wygrał Rejon Budowy Dróg i Mostów z Krosna. Firma ta podjęła się wykonanie zaplanowanego zakresu robót za 985 tys. zł.
Prace przy przebudowie części drogi Czarna G. - Czarna D. przeprowadzono w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych 2008-2011", czyli tzw. schetynówki. Dofinansowanie z budżetu państwa stanowi połowę kosztów inwestycji. Gmina Czarna dołożyła ze swego budżetu 400 tys. zł, a 100 tys. zł wyłożono z budżetu powiatu.
- Trzeba podkreślić duże zaangażowanie samorządu gminy Czarna. Gdyby rada tej gminy nie zdecydowała się na tak duże wsparcie powiatu, to tego zadania nie moglibyśmy się podjąć - mówi starosta bieszczadzki Krzysztof Gąsior. - A to jest ważna droga dla gminy Czarna i ludzie, którzy przy niej mieszkają albo nią jeżdżą, długo czekali na jej przebudowę.
Przebudowa drogi Czarna G. - Czarna D. rozpoczęła się od skrzyżowania z drogą wojewódzką Ustrzyki D. - Ustrzyki G. Gruntownie zmodernizowano…
Fot. E. B.

(więcej ,,GB" 17)

 



Peugeot z dodatkową podłogą

Volkswagen passat, który 6 sierpnia wjeżdżał do Polski przez graniczne przejście drogowe w Krościenku, dalej już nie pojechał. Jego właściciel wrócił na Ukrainę "okazją".
Wieczorem 6 sierpnia do odprawy celnej podjechał volkswagenem passatem mieszkaniec Mostisk samochód został skierowany na stanowisko kontroli szczegółowej.
Kontrolerzy, gdy auto znalazło się na kanale, ujawnili w nim dobrze zamaskowaną skrytkę. W podwoziu pomiędzy zbiornikiem paliwa a ramą została wbudowana dodatkowa podłoga. Pomiędzy nią a podłogą właściwą właściciel pojazdu ukrył 100 paczek papierosów "Prima".
- Przestrzegamy zasady, że jeżeli są jakieś przeróbki do celów przemytniczych, to pojazd zatrzymujemy nawet wtedy, kiedy kontrabanda nie jest duża - wyjaśnia jeden z krościeńskich celników. - Dlatego tego passata także zatrzymaliśmy do dyspozycji sądu.
Oprócz…
Fot. OC Krościenko

(więcej ,,GB" 17)

 



Kolonie pełne dobrych wrażeń

Dzieci z dotkniętych powodzią Sandomierza i gminy Gorzyce wraz z kilkorgiem dzieci po transplantacji serca wypoczywały od 5 do 14 sierpnia na kolonii w Domu Młodzieżowym im. św. Jana Bosko w Polanie.
Miałam przyjemność towarzyszyć tej niezwykle sympatycznej grupie w poznawaniu uroków bieszczadzkiej ziemi jako przewodniczka.
Niedługo po przyjeździe do Polany, by wczuć się w bieszczadzki klimat, dzieciaki jeździły "na oklep" na hucułach w stadninie "Serednie" Karoliny i Witka Smoleńskich.
Uczestnicy kolonii wybrali się też na wycieczkę do Ustrzyk D. i Myczkowiec. Po drodze zatrzymali się w dawnej cerkwi, a obecnie kościele rzymskokatolickim p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Czarnej, aby podziwiać ikonostas.
W Ustrzykach odwiedzili Muzeum Przyrodnicze BdPN, gdzie dzięki znakomitemu przewodnikowi Pawłowi Gwoździowi dużo dowiedzieli się o przyrodzie, geologii i historii Bieszczadów.
W Ośrodku "Caritas" w Myczkowcach ks. Bogdan Janik udostępnił…
Fot. K. Smoleńska

(więcej ,,GB" 17)

 



Prawidłowo i terminowo

Od 9 lipca Starostwo Powiatowe w Ustrzykach D. ma certyfikat Polskiej Izby Handlu Zagranicznego. Dokument ten poświadcza, iż wdrożony w urzędzie system zarządzania spełnia wymagania normy ISO 9001:2009 w zakresie świadczenia usług administracji samorządowej, "zaspokajających potrzeby społeczności lokalnej" i "zapewniających wszechstronny rozwój regionu".
- Przystąpiliśmy do projektu realizowanego przez Stowarzyszenie Euroregion Karpacki - Polska "ISO 9001 w administracji samorządowej Polski Wschodniej". Przystąpienie do tego projektu ma na celu podniesienie jakości naszych usług i podniesień zaufania społeczności lokalnej do działań powiatu - mówi sekretarz powiatu Barbara Pasionek.
Wdrażanie ISO trwało prawie rok. Obejmowało szkolenia, indywidualne rozmowy z pracownikami wszystkich wydziałów, wypracowanie lub doskonalenie procedur, opracowanie "księgi jakości", przeszkolenie pełnomocnika systemu zarządzania jakością i trzech kontrolerów wewnętrznych.
- Było sto tysięcy pytań, sto tysięcy papierów i sporo zamieszania. Wcale nie było to takie łatwe - stwierdza B. Pasionek.
Obecnie już bez konieczności bez wizyty w starostwie można się dobrze przygotować do załatwienia swojej sprawy. Na stronach internetowych starostwa są zamieszczone karty usług (www.bieszczadzki.pl/karty-uslug).
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 17)

 



Wypadek w sortowni

Pracownik ustrzyckiej sortowni odpadów uległ w pracy wypadkowi i z poważnymi obrażeniami ciał został przewieziony śmigłowcem do szpitala w Rzeszowie.
Na terenie stacji segregacji odpadów Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Ustrzykach D. 3 sierpnia doszło do wypadku. Pracownik sortowni Ryszard F. z nieustalonych przyczyn spadł z muru oporowego, oddzielającego nasyp od placu manewrowego. Upadek z wysokości ok. 2,5 m na asfaltowe podłoże spowodował liczne obrażenia ciała, głównie głowy i kręgosłupa.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że nikt z pozostałych pracowników nie widział, w jakich okolicznościach doszło do upadku Ryszarda F. Leżącego mężczyznę spostrzegł jeden z…
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 17)

 



Zmiany w świetlicach

Na dobre rozpoczęła się przebudowa i rozbudowa świetlicy wiejskiej w Ropience. Mieszkańcy muszą się jednak uzbroić w cierpliwość, gdyż prace potrwają jeszcze rok.
Przedsięwzięcie to będzie kosztować 750 tys. zł. Za taką kwotę podjęła się je wykonać w latach 2010-2011 firma "Ekoresbud" z Jasła.
Zadanie to jest współfinansowane z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Dofinansowanie z PROW wynosi ponad 300 tys. zł.
W b.r. ma być za ok. 460 tys. zł osiągnięty stan surowy zamknięty - fundamenty, ściany, stropy, dach, okna i drzwi. Na przyszły rok zaplanowano roboty wykończeniowe za niespełna 300 tys. zł.
- Później trzeba będzie jeszcze zagospodarować otoczenie świetlicy i uzupełnić jej wyposażenie - stwierdza ustrzycki burmistrz Henryk Sułuja. - Na to będziemy też szukać pieniędzy w PROW.
Świetlica w Ropience nie jest jedyną…
Fot. Świetlica w Ropience jest niemal budowana od nowa
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 17)

 



Dach na elektromagnesach

W nocy 7 sierpnia mieszkaniec Sambora wjeżdżał do Polski przez przejście graniczne w Krościenku peugeotem. W kilka godzin później wracał na Ukrainę bez auta.
- Samborzanin podczas odprawy celnej podawał, że jedzie do Polski w celach handlowych - mówi jeden z krościeńskich celników. - Podróżował dosyć nowym samochodem dostawczym "Peugeot Partner". Celnik, który go skierował do kontroli szczegółowej miał nosa.
Początkowo kontrolerom wydawało się, że wszystko jest w porządku i auto bez przeszkód pojedzie dalej. Dokładne oględziny od wewnątrz dachu pojazdu dały kontrolerem podstawy do przypuszczenia, że jednak z autem coś kombinowano. Przez malutki otwór wprowadzono w przestrzeń pomiędzy dwiema warstwami dachu sondę. Obraz z endoskopu był jednoznaczny: w dachu są ukryte papierosy.
- Powiedzieliśmy właścicielowi auta, że w tej sytuacji będziemy musieli ciąć dach. Wtedy on zaczął grzebać pod kierownicą. Po chwili włączył jakiś przełącznik i mechanizm zadziałał. Część dachu pojazdu, która była umocowana na elektromagnesach, zaczęła się otwierać - opowiada funkcjonariusz OC Krościenko.
W skrytce było…
Fot. OC Krościenko

(więcej ,,GB" 17)

 



Wielkie bitwy "małej wojny" 34 Budziszyńskiego Pułku Piechoty (II)
W garnizonie Baligród


W sierpniu tego roku minęło 65 lat od czasu, gdy mieszkańcy Baligrodu po roku od tragicznych wydarzeń z 6 sierpnia 1944 r. - z lękiem oczekujący każdego nowego dnia - wreszcie mogli odetchnąć. Garnizonem w Baligrodzie stanął wówczas pododdział ze składu przybyłej na teren województwa rzeszowskiego 8 Drezdeńskiej Dywizji Piechoty.
W celu wsparcia działań, które organa bezpieczeństwa i MO prowadziły przeciwko UPA, powołany został Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Pierwszym pododdziałem, który przybył na teren województwa rzeszowskiego początkiem lutego 1945 r. była 4 kompania z 1 Brygady Wojsk Wewnętrznych. Kilka miesięcy później - 26 czerwca 1945 r. - przeniesiono zaś z Łodzi do Rzeszowa 5 specjalny pułk KBW.
Jednostki WP przybyły na Rzeszowszczyznę po zakończeniu działań wojennych z zadaniem "zwalczania polskiego i ukraińskiego podziemia", co ze względu na pogarszający się stan bezpieczeństwa wewnętrznego było uzasadnione.
9 Dywizja Piechoty, która jako pierwsza - 30 maja 1945 r. - przybyła z frontu na teren województwa, rozlokowana została w Rzeszowie i okolicy. Z kolei 8 Dywizja Piechoty z zadaniem obsadzenia granicy Polski i Czechosłowacji na odcinku Piwniczna - Użok dotarła do Krosna w drugiej dekadzie lipca 1945 r. Po objęciu granicy oddziały dywizji przystąpiły do…
Fot. W tym budynku w Baligrodzie mieścił się posterunek MO
Fot. W. Cieślak

(więcej ,,GB" 17)

 



Harcerze na papieskim szlaku

Parafia Rzymskokatolicka p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Berezce, włączając się w przygotowania do beatyfikacji Ojca Świętego Jana Pawła II, zorganizowała wycieczkę "Szlakiem Jana Pawła II".
Zuchy, harcerze i instruktorzy ZHP z gmin Solina i Lesko odwiedzili miejsca, w których przebywał Jan Paweł II. W czasie pięciu dni zobaczyli Jego dom rodzinny w Wadowicach i kościół parafialny, gdzie został ochrzczony. Nie można było pominąć Kalwarii Zebrzydowskiej, która była częstym celem Jego pielgrzymek i miejscem modlitwy na każdym etapie życia Wszyscy w czasie mszy świętej w jednej z kaplic na dróżkach kalwaryjskich modlili się w intencji rychłej beatyfikacji Jana Pawła II.
Kraków to szczególne miejsce, gdzie Karol Wojtyła studiował, a później pełnił posługę biskupią. Nie mogło więc także zabraknąć sanktuarium w Łagiewnikach, katedry wawelskiej i kościoła na Skałce. Tutaj szczególnym momentem dla…
Fot. HB ZHP

(więcej ,,GB" 17)

 



Nie zawsze najciemniej jest pod latarnią

"Najciemniej jest pod latarnią" to chyba jedno z najpopularniejszych powiedzeń. Jednak życie niekiedy podważa jego prawdziwość.
Funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Krościenku 8 sierpnia o godz. 1.35 zatrzymali mieszkańca Dukli, który nielegalnie przeszedł przez granicę z Polski na Ukrainę i z Ukrainy do Polski. Jego nocna wędrówka przez zieloną granicę odbywała się zaledwie kilkaset metrów od przejścia granicznego w Krościenku.
Nie była to wyprawa w celach turystycznych. Duklanin, wracając z Ukrainy do Polski, taszczył ze sobą… 40 kartonów ukraińskich papierosów.
- Skarżył się, że celnicy mu za dużo towaru zabierają - opowiada jeden z oficerów PSG w Krościenku. - Żeby to sobie jakoś odbić, postanowił, że nie będzie się narażał na kontakt z celnikami i myknie przez granicę niedaleko przejścia. Został złapany, jak wracał na naszą stronę z papierosami.
Rzeczywiście duklanin już…
Fot. BiOSG

(więcej ,,GB" 17)

 



Z archiwum IPN (II)
Postawić Bieszczady na nogi


W okresie PRL Bieszczady były poligonem różnego rodzaju eksperymentów społecznych i gospodarczych. Pół wieku temu Bolesław Piasecki - przewodniczący Stowarzyszenia PAX, koncesjonowanej przez władze komunistyczne organizacji "katolików społecznie-postępowych", ogłosił akcję przyspieszonej "socjalizacji wsi". W 1959 r. paxowscy aktywiści trafili również pod bieszczadzkie połoniny.
Z inspiracji PAX-u w "Bieszczadach, powiat Łuszczyki [!] miejscowość Chmiel" postanowiono w 1959 r. założyć "wzorową spółdzielnię produkcyjną".
Widoczna aktywność Stowarzyszenia PAX "na odcinku wiejskim" w Bieszczadach wzbudziła znaczne zainteresowanie MSW i Służby Bezpieczeństwa, która skrupulatnie notowała przejawy tej działalności w różnych regionach kraju.
Sztaby złota i Ukraińcy z bronią
"Ostatnio na tamtych terenach dłuższy czas przebywał (sztabowiec) od spraw rolnych PAX-u - Talarek, który nie widzi żadnych perspektyw w zorganizowaniu jakiejś spółdzielni" - zapisał funkcjonariusz SB kpt. Ryszard Jagodzińki po rozmowie z informatorem SB "Realistą" (był nim nieżyjący już dziennikarz paxowskiego "Słowa Powszechnego").
Dalszy fragment jego notatki brzmi zgoła sensacyjnie…
Fot. W Chmielu z przedwojennej zabudowy zachowała się drewniana cerkiew greckokatolicka p.w. św. Mikołaja z 1906 r. (obecnie kościół filialny parafii rzymskokatolickiej w Dwerniku)
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 17)

 



Świętowali poza komendą

Święto Policji w Lesku 29 lipca wyglądało całkiem inaczej niż w latach ubiegłych. Lescy policjanci nie ograniczyli się do - jak to było zazwyczaj - do uroczystej odprawy w budynku KPP. Świętowanie było bardziej rozbudowane i wyszło poza mury komendy.
Rozpoczęło się od defilady policjantów ulicami miasta i mszy świętej w intencji policjantów i ich rodzin w leskiej farze. Poświęcono nowe pojazdy, które wzbogaciły tabor leskiej KPP w tym roku. Później był piknik rodzinny z policją w leskim rynku.
Gośćmi leskich policjantów tego dnia byli m.in. zastępca komendanta Podkarpackiej Komendy Wojewódzkiej Policji insp. Andrzej Sabik, władze samorządowe powiatu i gmin, przedstawiciele wielu instytucji i firm z powiatu leskiego. Z różnych stron padały pod adresem policjantów podziękowania za ich codzienną służbę na rzecz bezpieczeństwa.
Funkcjonariusze policji na terenie powiatu leskiego podczas pełnienia służby korzystają z samochodów, motocykli i quadów, a także - chyba jako jedyni na Podkarpaciu - z koni i łodzi motorowych.
Wyrazem docenienia ich służby przez przełożonych są…
Fot. KPP Lesko

(więcej ,,GB" 17)

 



Wrzesień 1939 r. (XXI)
Wywiozą czy nie wywiozą?


W sobotę 30 września 1939 r. od samego świtu przez Brzegi D. od Krościenka w kierunku Ustrzyk D. jechały wojskowe ciężarówki ZIS. Ponieważ ich końca nie było widać, po śniadaniu postanowiłem wybrać się do miasta na zwiady.
W zasadzie samochody te powinny transportować jakieś zaopatrzenie dla "wyzwolonej" od "polskich panów" miejscowej ludności lub - co najmniej - sprzęt i zaopatrzenie dla Armii Czerwonej. Ale nic z tego. Ciężarówki ku naszemu zdziwieniu jechały całkowicie puste.
Ich nieprzerwany ciąg zaprowadził mnie drogą do Jasienia, na pola za rafinerią "Fanto". Tam ustawiły się sprawnie rzędami w jednakowych odstępach. Ludzie zaczęli się zastanawiać, po co im tutaj tyle samochodów. Przecież ani w mieście, ani w okolicy nie było żadnych większych magazynów, z których można byłoby coś wywieźć aż tyloma autami. Była tylko biedna, przestraszona ludność, przygotowująca się na najgorsze.
Nieliczna na początku grupa wojska sowieckiego zajęła na kwatery budynek "Sokoła" i ochronkę żydowską. Po południu przyjechało trochę cywili i wojskowych. Pojawili się jak gdyby z gotowymi "przydziałami pracy", bo od razu zajmowali…
Fot. Ustrzycka rafineria, pod którą 30 września 1939 r. pojawiły się dziesiątki zisów (widok z 1938 r.)
Fot. ze zb. pryw.

(więcej ,,GB" 17)

 



Poszukiwania z happy endem

Po południu 6 sierpnia w lesie koło Żerdenki policjanci odnaleźli 76-letnią mieszkankę Stężnicy. Na szczęście, kobiecie, która całą noc spędziła w lesie, nic złego się nie stało.
O zaginięciu kobiety powiadomił policję poprzedniego dnia o godz. 22.20 jej wnuk. Mówił, że babcia ok. godz. 14.00 wyszła z domu i nie wróciła. Nie wiadomo też było, gdzie poszła. Bardzo szybko po tym zawiadomieniu rozpoczęto akcję poszukiwawczą.
- Powodem zorganizowania natychmiastowych poszukiwań był stan 76-letniej zaginionej - informuje Katarzyna Antosz-Ulan z leskiej KPP. - Kobieta była schorowana. Ponieważ jest ona głuchoniema, akcja była znacznie utrudniona, gdyż nie mogła ona słyszeć nawoływań osób poszukujących ani też wzywać pomocy.
W poszukiwania kobiety zaangażowało się ponad 50 osób: policjantów, strażaków, ratowników Grupy Bieszczadzkiej GOPR, pracowników służb leśnych i mieszkańców wioski.
- Akcja poszukiwawcza prowadzona była w trudnym górskim terenie - dodaje K. Antosz-Ulan. - Użyto w niej quadów, aut terenowych i…
Fot. Po kilkunastogodzinnych poszukiwaniach kobieta została odnaleziona
Fot. KPP Lesko

(więcej ,,GB" 17)

 


KKULTURA


Prawdziwych kiermaszów już nie ma?

"Kiermasz Bojkowski", który się odbył w Zatwarnicy w pierwszą niedzielę sierpnia, to dowód, że kiermasze jednak istnieją. Nie brakło tam baloników na druciku i cukrowej waty, koniki były i to nie drewniane, lecz żywe, a chata nie z piernika, tylko z drewna.
Miejscem zabawy było zatwarnickie ekomuzeum "W krainie Bojków". Wśród - eufemistycznie mówiąc - nieciekawej zabudowy wsi, spadku po PRL-u, wyróżnia się jeden budynek: zrekonstruowana bojkowska chyża. W niej mieści się izba z ekspozycją przybliżająca kulturę Bojków i wystawą wyrobów regionalnych twórców.
Jak specyficzny mikroklimat panuje w dolinie Sanu, mogliśmy się przekonać na własnej skórze. Było słonecznie, upalnie, wilgotność powietrza jak w tropiku. Potem krótkie deszczowe interludium i znów wyjrzało słońce. Przelotny deszcz nie wystraszył publiczności, a zachęcił do zwiedzenia chyży i zakupów na straganach. Było bardzo rodzinnie. Dla maluchów przygotowano rozliczne atrakcje. Mogły się wyszaleć na dmuchanej zjeżdżalni, na minibatucie, w kąciku malarskim. Również na scenie działo się coś dla nich. Sztuką opowiadania bajek czarował dziatwę Michał Malinowski. Dorośli mieli czas, by spokojnie skosztować regionalnego jadła i napoju z "Chmiela/u, pobliskiej wsi". Zaprezentowany tzw. produkt lokalny przypadł do gustu turystom i tutejszym. Wyroby z wikliny cieszyły się powodzeniem, wiele osób kupiło kosze i koszyczki.
Obok…
Fot. E. Bujalska

(więcej ,,GB" 17)

 



Serca nie tylko dla siebie

Tegoroczny piknik rodzinny w Polanie o jakże wymownej nazwie "Drugie serce jest dla Ciebie" udał się nadzwyczaj. I to wbrew obawom niektórych i mimo niepewnej pogody!
Jak co roku wzięło w nim udział 30 "składaków". Tak mówią o sobie ludzie z przeszczepionymi sercami z zabrzańskiego Stowarzyszenia Transplantacji Serca. Przyjechali do Polany, by razem z mieszkańcami i księżmi salezjanami zorganizować piknik. Tym razem cel był szczególnie szlachetny: zbiórka pieniędzy na wypoczynek letni niepełnosprawnych dzieci powodzian z Sandomierza i gminy Gorzyce.
Program był napięty do granic możliwości. Pierwsza wystąpiła zaprzyjaźniona kapela z Krasnobrodu w pięknych, regionalnych strojach. Mieliśmy przyjemność słuchania laureatów III festiwalu "Zaczarowana piosenka" Oli Pozorskiej i Łukasza Barucha Skonieckiego. Festiwal ten powstał m.in. dzięki Fundacji Anny Dymnej "Mimo Wszystko". Ci młodzi ludzie o czarujących głosach przyjechali z osobami po transplantacji dzięki uprzejmości prezesa STS Koło Zabrze Jana Statucha. W Polanie nazywają go Janem Serce. I słusznie, bo to drugie przeszczepione serce ma on właśnie dla Polany, o czym co roku przekonujemy się podczas pikniku!
Po Oli i Łukaszu zaprezentował się…
Fot. K. Smoleńska

(więcej ,,GB" 17)

 



Ludzie byli zadowoleni

Sobota 7 sierpnia w Bieszczadach nasycona była wieloma dużymi imprezami o bardzo zróżnicowanym charakterze. Na pewno nie pluli sobie w brodę ci, którzy z tej bogatej oferty wybrali IV Dzień Żubra w Lutowiskach.
Zawody strzeleckie, zawody drwali, konkursy dla małych i dużych, muzyka, śpiewy i tańce, kiermasze wyrobów artystycznych i rękodzielniczych, warsztaty bibułkarskie i garncarskie, ciekawe wystawy, gry i konkursy edukacyjne na temat żubrów i ochrony przyrody w Bieszczadach to lista tych najważniejszych propozycji organizatorów lutowiskiej imprezy. Dzień Żubra stał się jednym z dwu (obok nieco starszych Targów Końskich) najważniejszych i cieszących się największym zainteresowaniem wakacyjnych magnesów gminy Lutowiska.
- W imprezie wzięły udział setki turystów wypoczywających w górach. Zapewne wiele dowiedzieli się tego dnia nie tylko o żubrach, ale i o bieszczadzkiej przyrodzie, a także poznali ludzi, którzy tu mieszkają i pracują - stwierdza Edward Marszałek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.
Od rana na…
Fot. Nominaci do statuetek "Bieszczadzkiego Żubra"
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 17)

 



Festyn dla wszystkich zmysłów

Już po raz szósty zorganizowano gminny festyn "Lato w Czarnej". Impreza odbyła się w ostatnim dniu lipca na stadionie sportowym w Czarnej. Jej program był bardzo urozmaicony i działał na wszystkie zmysły.
Największym zainteresowaniem cieszyło się euro-bungee, do którego kolejka stała do późnego wieczora. Najmłodsi gromadnie korzystali z placu zabaw. Dużo chętnych zaliczało ściankę wspinaczkową albo próbowało swoich sił na macie do walki sumo. W tym roku funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej z Krościenka zaprezentowali pokaz tresury psów, wykrywających przemycane towary akcyzowe.
Na stoiskach rozstawionych na stadionie można było kupić wytwory miejscowych twórców i różne pamiątki. Wielbiciele swojskiego jadła nabywali wiktuały, przygotowane przez zespół "Babiniec" i mieszkańców gminy. Najbardziej smakowały bieszczadzkie knysze.
Przez cały czas uczestnikom festynu przygrywały zespoły muzyczne. Festyn rozpoczęła kapela "Bieszczadzka Ferajna", a po niej zagrała "Kapela Na Dobry Dzień". Niespodziankę sprawił zespół "Na Drabini" z Ukrainy, który sam zaproponował nadprogramowy występ. Następnie na góralską nutę zagrała i zaśpiewała "Siklawa". Podczas występu tego zespołu uczestnicy festynu tak się rozkręcili, że…
Fot. Pokaz teatru ognia wszystkim się spodoba
ł Fot. GOK Czarna

(więcej ,,GB" 17)

 



Mały jubileusz i wielka zabawa

Już po raz dziesiąty Ustrzyki D. były gospodarzem Karpackiego Jarmarku Turystycznego. Każdego roku w parku "Pod Dębami" gromadzą się bieszczadzcy artyści i ich koledzy z różnych części Karpat, by przybliżać kulturę regionu karpackiego. Kiermaszowi towarzyszą występy zespołów artystycznych, reprezentujących Ukrainę, Polskę, Słowację i Węgry. Zwieńczeniem imprezy jest sobotni koncert z gwiazdą w finale. W roku 2008 r. był nią Szymon Wydra, rok temu - bracia Cugowscy, a teraz - "Orkiestra Świętego Mikołaja".
Ustrzycki jarmark turystyczny, który w tym roku odbył się 6-7 sierpnia, to jedna z imprez, dzięki którym poznajemy walory turystyczne, dorobek kulturalny i gospodarczy regionu karpackiego. Organizatorzy imprezy (Marszałek Województwa Podkarpackiego, Ustrzycki Dom Kultury, Fundacja Bieszczadzka, Burmistrz Ustrzyk D. i Bieszczadzkie Centrum Informacji i Promocji) nie szczędzą starań, by turyści i mieszkańcy Podkarpacia mogli posmakować tradycji naszego obszaru, a przy tym dobrze się bawić.
Pierwszy dzień imprezy, piątek, przewidywał głównie występy kapel folkowych. Jednak nie zabrakło też stoisk z produktami regionalnymi, rękodziełem i swojskimi przysmakami. Ku rozczarowaniu niektórych zespół "Mocne Bojki" odwołał swój występ, więc pierwsi zagrali inni goście z Ukrainy - "Na Drabini", również znani bieszczadzkiej publiczności. Członkowie kapeli z łatwością wprowadzili zgromadzonych w klimat łemkowsko-bojkowskiej muzyki. Następnie swoją twórczość zaprezentował…
Fot. A. Górski

(więcej ,,GB" 17)

 



Od ziarenka do bochenka

Niedzielne popołudnie 8 sierpnia. Żar leje się z nieba. Ruch jak w Warszawie. Sznury samochodów jadą w stronę Dźwiniacza Dolnego. Wszyscy zmierzają do gospodarstwa agroturystycznego "U Flika" Romana Glapiaka. Powodem jest jubileuszowe X Święto Chleba "Od ziarenka do bochenka".
Z parkowaniem jest problem, bo droga wąska. Mimo że kierowcy jadą wolno i manewrują bardzo ostrożnie, dochodzi do kolizji słowackiego autokaru z samochodem osobowym.
Na podwórku gospodarza tłum ludzi czeka na rozpoczęcie imprezy. Każdy chce posłuchać dobrej muzyki i zjeść pysznego chleba, bez żadnych sztucznych spulchniaczy czy przedłużaczy świeżości, wypiekanego w tradycyjny sposób w prawdziwym piecu chlebowym na wolnym powietrzu. Trzeba się nastać w sporej kolejce, aby móc spróbować owego specjału z masłem, smalcem czy serem. Smak chleba wynagradza trudy jego zdobycia. Piekarz Józef Łabuda z Hoszowa z pomocnikami pracują w pocie czoła przez cały czas trwania imprezy.
Na scenie prezentują się…
Fot. M. Widomski

(więcej ,,GB" 17)

 



Pamięci ludzi Bieszczadu

38 biogramów tych, którzy trafili w Bieszczady czasem przez przypadek, tutaj zadomowili się na stałe, prowadząc nieraz swoisty tryb życia. Wykształceni i bez zawodu, pracowali, nieraz bez stałego zajęcia, niektórzy rzeźbili i z tego się jakoś utrzymywali. Byli i tacy, którzy zarobione pieniądze, niestety, przepijali, nie gardząc nawet denaturatem, który Janusz Zubow nazwał "SS-likierem" (od symbolu trupiej główki na etykiecie denaturatu).
Bieszczadzkim, nieżyjącym już postaciom poświęcona jest niewielka książeczka (liczy 55 stron) "Kapliczka pamięci", napisana przez Andrzeja Potockiego, znanego dziennikarza (także telewizyjnego), publicystę i poetę, a z wykształcenia historyka.
Ale zanim A. Potocki napisał tę książeczkę, dojrzał pomysł prawdziwej kapliczki pamięci. Została ona umieszczona w Cisnej, obok galerii "Atamania Bieszczadzka" poety Ryszarda Szocińskiego. Bodźcem do jej powstania była refleksja o przemijalności życia w ogóle, a w szczególności tych bieszczadników, których autor znał, którzy byli jego przyjaciółmi.
"Większość z nich przewinęła się przez moje życie i tylko nielicznych znam z opowieści. Wszyscy w jakiś szczególny sposób zapisali się we wczorajszym Bieszczadzie, współtworzyli jego niepowtarzalny koloryt. Kapliczka pamięci jest podziękowaniem za ich obecność w naszym życiu, któremu przydali wiele wzruszeń, ale także czasami zwyczajnej okazji pogadania przy piwie" - zaznacza A. Potocki.
Jak sam zauważa…
Andrzej Potocki, Kapliczka pamięci, Wydawnictwo Libra, Rzeszów 2009

(więcej ,,GB" 17)

 



"Książę Persji" w "Orle"

Imię filmowego księcia Persji Dastan oznacza po persku "baśń". Dastany były to zwykle historie koncentrujące się wokół jednego bohatera, który bronił swego ludu przed wrogami. Źródłem pomysłu bestsellerowej gry komputerowej i powstałego w oparciu o nią filmu są rzeczywiście mity, przekazywane w tamtej kulturze z pokolenia na pokolenie.
Bohater filmowej opowieści nie był księciem z urodzenia. Urodził się w VI w. w Persji - jednym z największych mocarstw, jakie znała historia. Był dzieckiem ulicy. Za to, że stanął w obronie malca, który próbował ukraść jabłko, groziła mu surowa kara. Jednak król Szaraman dostrzegł w nim błysk przyszłej wielkości i wziął go pod swoją opiekę. Dastan dorastał w pałacu razem z królewskimi synami Tusem i Garsiwem…
Później Dastan zawiera porozumienie z tajemniczą księżniczką Taminą - kapłanką i władczynią świętego miasta Alamut. Razem z nią wyrusza na wyprawę przeciwko złym siłom. Razem muszą ocalić magiczny sztylet, uwalniający Piaski Czasu…
- Książę Persji… (fantasy; USA; od 12 l.) - 20,21 i 22.08. godz. 20.00
- Wenecja (obyczajowy; Polska; od 15 l.) - 27 i 29.08. godz. 20.00
Bilety 13 zł
Kasa czynna 30 min. przed seansem
Kino "Orzeł" - Ustrzyki D.; ul. 29 Listopada 31; tel.013-461-1322
www.udk.ustrzyki-dolne.pl; mail:udk@poczta.wp.pl
Zastrzega się możliwość zmian w repertuarze

(więcej ,,GB" 17)

 




Urząd Miejski w Ustrzykach Dolnych
Starostwo Powiatu Bieszczadzkiego
Ustrzycki Dom Kultury
Zespół Folklorystyczny "Bieszczadzki Dom"
zapraszają na
KOSZYKALIA
21 SIERPNIA 2010 r. godz. 16:00
Bandrów Narodowy


o Wystąpią:

"Na Drabini"
"Zamłynianki"
"Berdo"
"Bieszczadzki Dom"

o Zabawa taneczna 20:00- 2:00 - gra zespół "Nasz System"
o Stoiska z wyrobami bieszczadzkich rękodzielników
o Swojskie jadło
o Konkursy dla dzieci i dorosłych
o Zjeżdżalnia, wata cukrowa, balony
Od 17.08 do 20.08 warsztaty: wikliniarstwo, bibułkarstwo, malowanie na jedwabiu

(więcej ,,GB" 17)

 

SPORT


Mistrzostwa Polski w Biegach Górskich - Międzygórze 2010
Medal to jest medal!


Lekkoatleci MKS "Halicz" Ustrzyki Dolne wrócili z Międzygórza w bardzo dobrych humorach. Przywieźli nie tylko sześć medali, ale i wyraźne zwycięstwo w klasyfikacji klubowej. Natalia Wacławska zaś znów zakwalifikowała się do reprezentacji Polski na mistrzostwa świata w biegach górskich.
W Międzygórzu k. Bystrzycy Kłodzkiej 31 lipca i 1 sierpnia przeprowadzono dla seniorów, juniorów, juniorów młodszych i młodzików Mistrzostwa Polski w Biegach Górskich. Dla młodszych kategorii wiekowych były to Igrzyska Dzieci i Młodzieży w Biegach Górskich. W Międzygórzu wystartowała 12-osobowa ekipa biegaczy i biegaczek MKS "Halicz" Ustrzyki D.
- Ważne, że pogoda dopisała - stwierdza delegat PZLA ds. biegów górskich Andrzej Puchacz. - Gdyby sprawdziły się prognozy, można było spodziewać się wielkich deszczów i podtopień na dzień przed imprezą, a w górach to oznacza zablokowanie trasy przez zwalone drzewa, rozmycie dróg i tym podobne atrakcje. Deszcz, który trochę popadał w piątek, odświeżył atmosferę, a w sobotę pogoda z temperaturą 14-19 stopni była wręcz wymarzona do biegania.
Juniorzy młodsi i juniorki młodsze, juniorzy i juniorki oraz seniorzy i seniorki…
Fot. Natalia Wacławska dobiega do szczytu Śnieżnika
Fot. K. Lachowski

(więcej ,,GB" 17)

 



S. Nahajowski ścigał się R. Szurkowskim

Przez tydzień - od 1 do 7 sierpnia - rozgrywany był 67. Tour de Pologne. Przedostatni etap prowadził z Oświęcimia do Bukowiny Tatrzańskiej i liczył 228 km. W ramach zakończenia tego etapu firma Lang Team zorganizowała Tour de Pologne dla amatorów ze startem w Nowym Targu i metą w Bukowinie Tatrzańskiej.
Do wyścigu amatorów zgłosiło się prawie 700 uczestników. W tej imprezie - oprócz zwyczajnych miłośników kolarstwa - wzięło udział wielu słynnych sportowców.
Rywalizowali oni na dystansie krótszym i łatwiejszym 20 km oraz na bardzo trudnej trasie, liczącej 45 km. Udział w tych zawodach mógł wziąć każdy. Startujący zostali podzieleni na 10 grup wiekowych. Z Podkarpacia na starcie stanęli zawodnicy z Rzeszowa, Dębicy, Przemyśla, Jasła, Sanoka, Krosna, Zagórza i Ustrzyk Dolnych.
Do mety wyścigu na 20 km dotarło 227 zawodników. Wśród nich był m.in. słynny bokser, wielokrotny zawodowy mistrz świata Dariusz "Tiger" Michalczewski. Z czasem 1.14.19 zajął on 126 miejsce open, a w grupie wiekowej czterdziestolatków był 16.
Dłuższą trasę - 45 km - pokonało 415 kolarzy. Prowadziła ona z Nowego Targu przez Szaflary, Ząb, Gliczarów do Bukowiny Tatrzańskiej. Trzeba było…
Fot. S. Nahajowski (żółta koszulka) na starcie w Nowym Targu
Fot. ze zb. pryw.

(więcej ,,GB" 17)

 



Siatka na piasku

W drugim wakacyjnym turnieju piłki plażowej wzięło udział osiem drużyn dwuosobowych. Zawody odbyły się na boisku przy kąpielisku w Ustrzykach D.
W turniejach uczestniczyły pary zawodników ze szkół podstawowych, gimnazjalnych i średnich. Uczestników podzielono na dwie grupy wiekowe: urodzeni w 1993 r. i młodsi oraz urodzeni w 1992 r. i starsi. W obu grupach rozegrano po sześć meczów.
W młodszej grupie we wszystkich swoich pojedynkach zwycięstwa odnieśli zwycięzcy poprzednich zawodów w tej kategorii wiekowej - Dariusz Lenart i Jakub Matusik. Oni też z kompletem punktów ponownie zajęli pierwsze miejsce w turnieju. Drugą lokatę wywalczyli Miłosz Kolbuch i Filip Fundanicz. Adam Śliwa z Dawidem Michałkiem zajęli trzecie miejsce. Czwarta pozycja przypadła Mateuszowi Nieśpiałowi i Przemkowi Wiktorskiemu.
Rywalizację w starszej grupie z kompletem wygranych zakończyli…
Fot. G. Kardasz

(więcej ,,GB" 17)

 



Polana bezkonkurencyjna

Na stadionie sportowym w Czarnej 8 sierpnia 2010 r. odbyły się Gminne Zawody Sportowo-Pożarnicze. W zawodach uczestniczyły wszystkie jednostki OSP z gminy Czarna oraz drużyna kobieca z OSP w Polanie.
Profesjonalną obsługę i sędziowanie przeprowadzili strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Ustrzykach Dolnych..
Do udziału w zawodach zgłosiły się drużyny męskie OSP z Czarnej, Lipia, Michniowca, Polany, Rabego i Żłobka oraz drużyna żeńska z OSP w Polanie.
Wśród widzów byli m.in. wójt gminy Marcin Rogacki, przewodniczący Rady Gminy w Czarnej Adam Mehal, zast. komendanta KP PSP w Ustrzykach D. kpt. Przemysław Kruk, prezes ZP ZOSP RP w Ustrzykach D. Tadeusz Niedźwiecki i jego zastępca Franciszek Flak, komendant gminny OSP w Czarnej Bogusław Kochanowicz, prezes GZ OSP RP w Czarnej Antoni Wacławik, przewodniczący Gminnej Komisji Rewizyjnej OSP RP w Czarnej Edward Wełna.
Zawody obejmowały dwie konkurencje - sztafetę pożarniczą i ćwiczenie bojowe. O kolejności drużyn decydowała…
Fot. OSP Czarna

(więcej ,,GB" 17)

 



Pewna ręka i celne oko

Od rana 7 sierpnia na strzelnicy Koła Łowieckiego "Gawra" w Lutowiskach trwało współzawodnictwo w strzelectwie i łucznictwie. Zawody te były pierwszą częścią obchodów Dnia Żubra.
Na lutowiskiej strzelnicy tego dnia przeprowadzono: III Bieszczadzki Turniej Strzelecki, II Bieszczadzki Król Kurkowy, II Kulowy Poker Strzelecki, III Zawody Sportowe "Wiatrówka" i III Zawody Łucznicze "Cięciwa".
Wszystkie konkursy cieszyły się dużym zainteresowaniem i o zwycięstwa w żadnej konkurencji i żadnej kategorii wiekowej nie było łatwo. Jednak szczególnie prestiżowy charakter miały te zawody, w których o prymat indywidualny lub zespołowy rywalizowali myśliwi i leśnicy.
Fot. Zawody strzeleckie i łucznicze stanowiły część obchodów Dnia Żubra
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 17)

 



"Mypopiłkę" bez piłki

Pięć drużyn piłkarskich 5 sierpnia rozegrało na stadionie sportowym KS "Bieszczady-Pamoplast" w Ustrzykach D. kolejny turniej. Tym razem rywalizowali futboliści urodzeni w 1994 r. i młodsi.
Do turnieju zgłosiły się trzy drużyny ustrzyckie - "Dominatorzy", "Leśne Papaje" i "Mypopiłkę" - oraz dwie rzeszowskie - "Stal I" i "Stal II". Zawody przeprowadzono systemem "każdy z każdym". Aby wyłonić zwycięzców, trzeba było rozegrać 10 meczów.
Pierwsze miejsce zajęli młodzi piłkarze "Stali I" Rzeszów, którzy nie tylko wyszli zwycięsko ze
wszystkich pojedynków, ale strzelili też rywalom zdecydowanie najwięcej - 17! - goli, tracąc tylko 1. Drugie miejsce zajęła także drużyna rzeszowska - "Stal II". Kolejne trzy lokaty przypadły zespołom gospodarzy. Trzecie miejsce…
Fot. G. Kardasz

(więcej ,,GB" 17)

 



Downhillowy szał na Laworcie

Przy stacji narciarskiej "Laworta" są już czynne trzy trasy dla miłośników nie za spokojnej jazdy na rowerach. Kto lubi wysoki poziom adrenaliny i przyspieszone tętno może poszaleć na trasie downhill i na dwóch trasach freeride.
Wszystkie trasy zaprojektowane są przez specjalistów i gwarantują dobrą zabawę zarówno stawiającym pierwsze kroki w kolarstwie grawitacyjnym, jak i najbardziej zaawansowanym zjazdowcom.
Pierwsze oficjalne zawody na nowych trasach odbędą się 21-22 sierpnia. Ich uczestnicy będą walczyć w zjeździe o puchar burmistrza Ustrzyk D. Ponadto zaplanowany jest konkurs spontanicznych skoków na rowerach do wody o puchar Laworty.
Więcej informacji na temat imprezy na stronach: www.ustrzyki-dolne.pl; www.ustrzyki-narty.pl.
Fot. BCIiP UD

(więcej ,,GB" 17)