Ranking "Wspólnoty": wydatki bieżące na administrację
Bieszczadzka administracja samorządowa: droga czy tania?
Na ustrzyckim ,,starym pogotowiu" postawiono krzyżyk. Kiedyś Bieszczadzka Agencja Rozwoju Regionalnego przymierzała się do jego ratowania. Po obejrzeniu obiektu fachowiec stwierdził: ,,Totalna ruina! O wiele taniej będzie wyburzyć i postawić od nowa".

Tygodnik samorządowy "Wspólnota" co roku publikuje ranking, który porządkuje województwa, powiaty i gminy wg wydatków bieżących na administrację. Jego autorem jest prof. Paweł Swianiewicz, kierownik Zakładu Rozwoju i Polityki Lokalnej Uniwersytetu Warszawskiego.
Budzi emocje
"Od 2002 r., kiedy zestawienie opublikowaliśmy po raz pierwszy, jest to ranking, który budzi sporo emocji - stwierdza P. Swianiewicz. - Dość powszechne, a populistyczne w swej istocie przekonanie o marnowaniu pieniędzy podatników przez administrację zostało w ostatnich latach wzmocnione skrajnie uproszczoną wersją dyskursu na temat "taniego państwa". Zgodnie z tym rozumowaniem, niemal każda złotówka wydana na administrację to złotówka zmarnowana: im mniej nas kosztują "ci okropni biurokraci", tym lepiej. W takim ujęciu wyniki rankingu bywają traktowane jako postawienie władzy lokalnej pod pręgierzem (kiedy wydatki są wyższe niż przeciętne w danej grupie jednostek) albo jednoznaczna laurka pochwalna (kiedy wydatki należą do najniższych). A przecież jest to rozumowanie skrajnie uproszczone…"
Podstawowym kryterium przy opracowywaniu tego rankingu są wydatki bieżące na administrację odniesione do liczby mieszkańców. W najnowszym rankingu o miejscu poszczególnych samorządów decydowały nakłady na administrację poniesione w 2009 r.
W ekonomii znane jest prawo ,,korzyści skali". W jakimś sensie obowiązuje ono także w wydatkach na administrację samorządową. Można je sprowadzić do zasady, że im mniej ludna jest dana gmina czy powiat, tym wydatki na administrację w przeliczeniu na jednego mieszkańca są wyższe. Dlatego też autorzy rankingu podzielili jednostki samorządowe w zależności od ich wielkości na kilka kategorii.
Powiaty leski i bieszczadzki
Powiaty leski i bieszczadzki znalazły się w gronie 168 powiatów liczących do 75 tys. mieszkańców. Najtańszą administrację w tej kategorii ma powiat hrubieszowski - 64 zł na 1 mieszkańca. Dwa kolejne miejsca wśród najtańszych zajmują powiaty z Podkarpacia: tarnobrzeski i niżański - po ok. 65 zł na 1 mieszkańca.
Oba powiaty z naszego regionu należą do najmniej ludnych powiatów w Polsce: leski - niespełna 28 tys. mieszkańców, a bieszczadzki - niecałe 23 tys. mieszkańców. Zatem zgodnie z przytoczonym wcześniej prawem "korzyści skali" koszty ich administracji w przeliczeniu na 1 mieszkańca nie mogą być niskie. I nie są.
Powiat bieszczadzki z wydatkami na administrację 112 zł na 1 mieszkańca zajmuje w rankingu 154 miejsce. Powiat leski z wydatkami na administrację w wysokości 114 zł na 1 mieszkańca znalazł się na 157 pozycji.
Gminy Lesko i Ustrzyki D.
Obydwa bieszczadzkie miasta - Lesko i Ustrzyki D. - zakwalifikowane zostały do miast liczących do 20 tys. mieszkańców. W kategorii tej znalazło się 80 gmin miejsko-wiejskich.
Najtańszą administrację samorządową spośród nich ma Złotów - 148 zł na 1 mieszkańca. Drugą lokatę zajmuje Krasnystaw - 157 zł na 1 mieszkańca. Sklasyfikowany na trzecim miejscu Rypin wydawał na gminną administrację prawie 175 zł w przeliczeniu na 1 mieszkańca.
Pojedynczego mieszkańca ustrzyckiej gminy (ok. 18 tys. mieszkańców) administracja gminna kosztowała 204 zł, co dawało gminie Ustrzyki D. 17 miejsce wśród gmin o najniższych wydatkach bieżących na administrację.
- Taki poziom wydatków na administrację świadczy o tym, że prowadzimy racjonalną politykę finansową. Jak najmniej pieniędzy chcemy przejadać, a jak najwięcej inwestować - komentuje ustrzycki burmistrz Henryk Sułuja. - Ale kij zawsze ma dwa końce. Mniejsze nakłady na administrację to niższe płace i w związku z tym trudności ze znalezieniem w niektórych branżach dobrych fachowców, którzy gdzie indziej mogą zarobić zdecydowanie więcej.
Statystyczny mieszkaniec leskiej gminy (prawie 12 tys. mieszkańców) w ub. r. wydawał na gminną administrację 243 zł. Gmina Lesko z takimi wydatkami bieżącymi na administrację uplasowała się 44 pozycji.
(więcej ,,GB" 18)
|