Logo Gazety

www.gb.media.pl

Najbliższe wydanie
24 kwietnia 2015r.

Baligród - Cisna - Czarna - Komańcza - Lesko - Lutowiska - Olszanica - Sanok - Solina - Ustrzyki Dolne - Zagórz
 
 
 

 

 




Pusta kasa powiatu

Ponad 2 mld euro, ma trafić na Podkarpacie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego. Z tego 84 mln euro, zostanie przekazanych na rzecz najbiedniejszych powiatów, wśród których jest powiat bieszczadzki. Te pieniądze bardzo się przydadzą, bo jak przekonuje Marek Andruch, starosta bieszczadzki, sytuacja w powiecie jest dramatyczna.

- Ponad 2 miliardy euro do wykorzystania do roku 2020 – to wielkość Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego w nowej perspektywie Unii Europejskiej. Wielkość środków jest dla nas wyzwaniem, ale wyzwań się nie boimy. Te środki mają służyć nie tylko nam tu i teraz, ale przede wszystkim przyszłym pokoleniom – mówił otwierając konferencję inaugurującą RPO WP, na lata 2014-2020 marszałek Władysław Ortyl.
Pierwsze nabory konkursowe w ramach RPO WP 2014-2020, mają ruszyć już w III kwartale 2015 roku. Dobrą wiadomością jest to, że samorząd województwa chce wspomóc kwotą 84 mln euro. najsłabsze powiaty - wybrano 11 z nich, wśród których jest powiat bieszczadzki. Pieniądze mogą być wykorzystane na uzdrowiska, rewitalizację przestrzeni regionalnej czyli: inwestycje, które poprawią jakość życia mieszkańców oraz ożywią gospodarczo region i infrastrukturę edukacyjną czyli edukację przedszkolną, kształcenie zawodowe, poprawę sytuacji osób bezrobotnych czy rozwój przedsiębiorczości.

Powiat w sytuacji bankruta
- Potrzeb w naszym powiecie jest mnóstwo, jednak jesteśmy ograniczeni zapisami w programach unijnych oraz możliwościami finansowymi powiatu, które są dramatyczne – przekonuje Marek Andruch, starosta bieszczadzki. - Mamy do spłacenia kredyty, które zaciągnęła poprzednia władza, a do tego ogromne zadłużenie.
Budżet powiatu bieszczadzkiego to ok. 28 mln zł, a zadłużenie to ok. 12,5 mln zł. Do tego do spłaty są kredyty ok. 2,5 mln zł rocznie. Dlatego starosta narzeka, że do projektów unijnych tzw. twardych, z których pieniądze mogą być wykorzystane np. na duże inwestycje, w których liczy się wkład własny, nie ma skąd wygospodarować pieniędzy.
- W takim stanie ten powiat zastałem, chociaż poprzedni zarząd chwalił się, że zostawił go w dobrej sytuacji, to zastałem go w sytuacji bankruta. Problemem dla nas jest związanie końca z końcem w jednym miesiącu. Na początku roku musieliśmy zapłacić ok. 1 mln zł, za wykonane drogi, czy składki ZUS, a kasa była pusta – wylicza.

Na szpital potrzeba 8 mln zł
Starosta mówi, że w tej perspektywie unijnej, nie ma już pieniędzy na szpitale czy na drogi lokalne. Unia liczyła bowiem, że te rzeczy zostały wykonane w poprzednich latach, a powiat bieszczadzki, w pierwszej kolejności potrzebuje pieniędzy właśnie na szpital i na lokalne drogi.
- Szpital musi być doprowadzony do takiego stanu, by NFZ mógł z nim podpisywać kontrakty. Aby dopasować szpital do tych wymogów potrzeba ok. 8 mln zł, a w poprzednich latach można było o wiele łatwiej pozyskać pieniądze na ten cel – wyjaśnia starosta. Dodaje jednak, że wniosek na przebudowę bloku operacyjnego w ustrzyckim szpitalu został złożony do Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego i czeka na ocenę. (…)

Na drogi pieniędzy nie będzie?
Dla mieszkańców powiatu bieszczadzkiego równie ważną sprawą co nowoczesny szpital, jest remont lokalnych dróg. Starosta Adnruch mówi, że priorytetem jest dokończenie drogi Łodyna-Wańkowa. Potrzeba na nią ok. 6 mln zł.
- Będziemy mieć potężny problem ze znalezieniem pieniędzy. Jest mglista nadzieja, że uda się je dostać z RPO, w którym jest ok. 100 mln zł na drogi lokalne. Niestety jest też tam zapis, że mają być to drogi prowadzące bezpośrednio do przejść granicznych lub do węzłów TNT (dróg ekspresowych zorganizowanych w międzynarodową sieć Trans-European Network przyp. red.). (…)

Zmodernizować szkolnictwo
Anduch zarzuca też poprzedniej władzy, że nie postarała się o wpisanie powiatu bieszczadzkiego do projektu RPO Regionalne Ośrodki Wzrostu, na które jest przeznaczana odrębna pula pieniędzy.
- Wśród nich jest Sanok i Lesko, dlaczego nie ma Ustrzyk? Prace nad tym projektem trwały wiele lat i można było się postarać by wpisać Ustrzyki – przekonuje.
Starosta mówi, że ważne jest też dofinansowanie szkół, które podlegają pod powiaty. W szczególności chodzi o Specjalny Ośrodek Szkolno Wychowawczy , gdzie remont jest koniecznością. Ważne jest również przeprofilowanie Bieszczadzkiego Zespołu Szkół Zawodowych, gdzie mają tam powstać kierunki perspektywiczne. (…)
Paulina Bajda
p.bajda@ustrzyki-dolne.pl

(więcej ,,GB" 6)

   
 

I strona (pdf)

Jesteś
gościem
od 1.06.2004r.