Logo Gazety

www.gb.media.pl

Najbliższe wydanie
19 września 2014r.

Baligród - Cisna - Czarna - Komańcza - Lesko - Lutowiska - Olszanica - Sanok - Solina - Ustrzyki Dolne - Zagórz
 
 
 

 

 




Chodzi o mechanizm jasny i sprawiedliwy

Gminy, które mają na swoich obszarach tereny chronione, od kilku dobrych lat zabiegają się o wprowadzenie subwencji ekologicznej. Mimo iż zdołały zdobyć dla swoich starań dość mocnych popleczników, sprawy na razie nie udało się sfinalizować.

Starania o wprowadzenie subwencji ekologicznej jako rozwiązania ustawowego stanowią jeden z głównych celów Stowarzyszenia Samorządów Polskich Współdziałających z Parkami Narodowymi oraz Samorządów Posiadających na Swym Terenie Inne Obszary Prawnie Chronione, potocznie zwanego "stowarzyszeniem gmin parkowych". Od pewnego czasu zarządowi tego stowarzyszenia przewodniczy wójt gminy Lutowiska Krzysztof Mróz.
- Na forum stowarzyszenia rozmawiamy na temat wprowadzenia rozwiązań prawnych, które rekompensowałyby gminom posiadanie na swoim obszarze terenów chronionych: parków narodowych, rezerwatów przyrody, parków krajobrazowych i sieci "Natura 2000" - informuje Krzysztof Mróz. - Uważamy, że te formy ochrony w istotny sposób ograniczają możliwości rozwoju gmin. Jeżeli na tych terenach chce się coś zrobić, to albo jest to niemożliwe, albo wymaga przejścia skomplikowanych procedur bez żadnych gwarancji pozytywnego finału., co skutecznie odstręcza potencjalnych inwestorów.
Wprowadzenie dla gmin rekompensat finansowych za tereny chronione zaproponowało także Polskie Stronnictwo Ludowe. Klub Parlamentarny PSL przygotował "Projekt ustawy o wsparciu finansowym dla gmin o ograniczonych możliwościach rozwojowych ze względu na położenie w granicach obszarów prawnie chronionych". PSL proponuje w nim przyznać subwencję ekologiczną tym gminom, których co najmniej 50% powierzchni zajmują parki narodowe, rezerwaty przyrody i "Natura 2000". Subwencja byłaby obliczana jako iloczyn powierzchni obszaru chronionego w granicach gminy i kwot bazowych "dofinansowania" z uwzględnieniem wskaźnika dochodów podatkowych na 1 mieszkańca w gminie. W projekcie ustawy określono kwoty bazowe subwencji: 160 zł za 1 ha parku narodowego i rezerwatu przyrody oraz 80 zł za 1 ha obszaru "Natura 2000".
Gdyby przyjęto propozycje PSL, subwencja środowiskowa przysługiwałaby ok. 300 gminom. Obciążenie budżetu państwa z tytułu jej wprowadzenia wynosiłoby 350-400 milionów złotych.
"Gminy parkowe" opowiadają się za wprowadzeniem jasnego mechanizmu subwencji ekologicznej dla tych wszystkich gmin, które mają na swoim terenie parki narodowe, rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe i "Naturę 2000" bez względu na to, jaką część gminy te obszary zajmują. Wielkość subwencji byłaby proporcjonalna do wielkości obszarów objętych tymi formami ochrony i nie byłaby uzależniona od poziomu zamożności tych gmin. Przyjęcie takiego rozwiązania spowodowałoby wzrost liczby ewentualnych beneficjentów z ok. 300 do ok. 1300.
- Chcemy, aby subwencję otrzymywały wszystkie gminy, które mają tereny objęte wyższymi formami ochrony, bo takie rozwiązanie uważamy za bardziej sprawiedliwe. Jednak nie dążymy do zwiększenia globalnej kwoty subwencji, która obciążałaby budżet państwa Szacowano, że wprowadzenie subwencji ekologicznej kosztowałoby budżet państwa ok. 400 milionów złotych rocznie i o taką kwotę nadal by chodziło - wyjaśnia Krzysztof Mróz. - Nasze starania o wprowadzenie subwencji ekologicznej zostały poparte przez Walne Zgromadzenie Związku Gmin Wiejskich RP, które w maju b.r. odbyło się w Poznaniu.
Gdyby te zasady udało się przeforsować, subwencję ekologiczną otrzymywałyby wszystkie gminy bieszczadzkie. Oczywiście, każda w innej wysokości.

(więcej ,,GB" 18)

   
 

I strona (pdf)

Jesteś
gościem
od 1.06.2004r.