Logo Gazety

www.gb.media.pl

Najbliższe wydanie
30 stycznia 2015r.

Baligród - Cisna - Czarna - Komańcza - Lesko - Lutowiska - Olszanica - Sanok - Solina - Ustrzyki Dolne - Zagórz
 
 
 

 

 




O krok od tragedii

Wkrótce po nastaniu Nowego Roku doszło do groźnego pożaru w Wołkowyi. Spowodował on dość duże straty materialne. Na szczęście ludzie wyszli zeń cało. A mogła to być najtragiczniejsza noc sylwestrowa w Bieszczadach.

Nad ranem w Nowy Rok - jak wynika z wstępnych ustaleń policji - w Wołkowyi w jednym z domków letniskowych nad Jeziorem Solińskim od nieszczelnego komina zaczął się pożar. W domku tym spało wówczas dziesięcioro mieszkańców Rzeszowa i okolic.
O tym, że nikt z nich w wyniku pożaru nie stracił życia, nie doznał oparzeń ani nie odniósł obrażeń, zadecydował właściwie przypadek. Jedna z kobiet w nocy przebudziła się i idąc za potrzebą do łazienki, poczuła dym. Obudziła pozostałych mieszkańców, którzy szybko opuścili budynek i telefonicznie powiadomili o pożarze straż pożarną i policję.
Nietrudno sobie wyobrazić, co mogłoby się stać, gdyby nikt nie zauważył w porę pożaru i ci ludzie nadal spaliby…
- Kiedy informacja o pożarze dotarła do komendy, nasi policjanci byli akuratnie na interwencji w Polańczyku – opowiada Katarzyna Fechner z leskiej KPP. – Bardzo szybko dotarli do Wołkowyi. Jak tam przyjechali, pierwszy domek palił się bardzo mocno. Ludzie, którzy w nim nocowali, byli już na zewnątrz. Zdążyli tylko narzucić na siebie kurtki czy płaszcze. Reszta ich rzeczy pozostała w środku.
Od płonącego domku zajął się ogniem sąsiedni budynek. Policjanci zaalarmowali śpiących w nim dziewięcioro mieszkańców Przeworska. Odsypiający zabawę sylwestrową turyści początkowo nie dawali wiary, że ich życie jest zagrożone i nie chcieli wychodzić. W końcu jednak policjantom udało się zmusić całą dziewiątkę do opuszczenia domku, który kilkanaście minut później palił się już na całego. Oprócz tego obudzono też i wyprowadzono z pozostałych domków jeszcze ok. 20 osób.
Obydwa domki letniskowe spłonęły doszczętnie. Właściciele oszacowali wartość każdego z nich na ok. 140 tysięcy złotych.
Policja prowadzi czynności, których celem jest ustalenie przyczyn tego pożaru.
h. t.
Fot. KPP Lesko

(więcej ,,GB" 1)

   
 

I strona (pdf)

Jesteś
gościem
od 1.06.2004r.