Logo Gazety

www.gb.media.pl

Najbliższe wydanie
1 czerwca 2012r.

Baligród - Cisna - Czarna - Komańcza - Lesko - Lutowiska - Olszanica - Sanok - Solina - Ustrzyki Dolne - Zagórz
 
 
 

 

 




Nad "Pionierską" ciemne chmury wiszą

Sprawozdania Rady Nadzorczej nie zostało przyjęte. Sprawozdanie Zarządu nie zostało przyjęte. Nie zatwierdzono sprawozdania finansowego za 2011 r. Prezes Zarządu nie uzyskał absolutorium. Takie są wyniki najważniejszych głosowań, przeprowadzonych podczas Walnego Zgromadzenia Członków Spółdzielni Mieszkaniowej "Pionierska" w Ustrzykach Dolnych, które odbyło się 21 kwietnia.

Z kolorowej ulotki, która była załączona do zaproszenia na to Walne Zgromadzeniem Członków, wynikało, że sytuacja SM "Pionierska" jest także kolorowa. Stwierdzono w niej, iż "rok 2011 obfitował w wiele wydarzeń związanych z poprawą użyteczności i walorów wizualnych obiektów będących pod opieką SM "Pionierska". Wszystkie wykonane do tej pory działania związane były z przewidzianym na lata 2011-2013 projektem "Odnowa części wspólnych oraz zabudowa dachów wielospadowych w budynkach znajdujących się w zasobach Spółdzielni Mieszkaniowej "Pionierska" wraz z zagospodarowaniem przyległych przestrzeni publicznych". Dalej zaś napisano, że "całkowity budżet, jakim dysponujemy to 2 miliony 345 tysięcy złotych, z czego 70% to środki finansowe pochodzące z Unii Europejskiej i z budżetu państwa".
Projekt, o którym mowa, został złożony przez SM "Pionierska" do Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego i w kwietniu ub. r. jako jeden z szesnastu został przez Zarząd Województwa Podkarpackiego wybrany do dofinansowania z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach pieniędzy przeznaczonych na rewitalizację miast i obszarów zdegradowanych. Koszt jego realizacji oszacowano wstępnie na prawie 2 miliony 159 tysięcy złotych. Dofinansowanie z EFRR miało wynieść 1 milion 301 tysięcy złotych, a z budżetu państwa 209 tysięcy złotych. Spółdzielnia natomiast miała zapewnić ok. 650 tysięcy złotych na wkład własny.
Zaaprobowany do dofinansowania projekt SM "Pionierska" obejmuje 18 z 22 wchodzących w skład jej zasobów budynków. W ramach projektu zaplanowano m.in. przebudowę stropodachów na dachy wielospadowe, termomodernizacje, remonty balkonów, nowe elewacje, wymianę stolarki w częściach wspólnych budynków, zagospodarowanie otoczenia, place zabaw i monitoring.
Przy składaniu tego projektu do RPO WP ówczesna Rada Nadzorcza SM "Pionierska" podjęła uchwałę, gwarantującą, że spółdzielnia dysponuje pieniędzmi na wkład własny. Uchwała ta została oparta o stan konta na koniec 2010 r. Na koncie SM "Pionierska" było wtedy ok. 900 tysięcy złotych.
Jednak członkowie Rady Nadzorczej nie wiedzieli, że nie zostały jeszcze uregulowane wszystkie ciążące na spółdzielni płatności za 2010 r., a po ich zapłaceniu konto spółdzielni odchudziło się prawie o połowę. Wówczas też wyszło na jaw, że na remonty bloków przy ul. Łukasiewicza 1 i 2 oraz przy ul. 29 Listopada 51 zaplanowano 265 tysięcy złotych, a wydano bez wiedzy Rady Nadzorczej ponad 620 tysięcy złotych. To stało się główną przyczyną odwołania prezesa Zarządu SM "Pionierska" Wiesława Wesołowskiego.
Później na bardzo burzliwym Walnym Zgromadzeniu Członków, które odbyło się 25 marca 2011 r., doszło do wymiany całej Rady Nadzorczej (nikt z poprzedniego składu nie wyraził zgody na kandydowanie). Zaś w wyniku ogłoszonego przez nową Radę Nadzorczą konkursu nowym prezesem Zarządu SM "Pionierska" został… Wiesław Wesołowski. Po ponownym wyborze twierdził, że ze zgromadzeniem kapitału na wkład własny do projektu nie będzie problemu…
- Wkład własny będzie pochodził z odpisów na fundusz remontowy. Rocznie to jest ok. 260 tysięcy złotych. Zatem w ciągu 3 lat będziemy mieć ok. 780 tysięcy złotych - zapewniał nowy stary prezes. - Zatem jeśli chodzi o zabezpieczenie wkładu własnego, nie ma większego zagrożenia i powinniśmy sobie z tym poradzić.
Jednak problem jest. "Projekt rewitalizacji…", który powinien stać się sukcesem SM "Pionierska", może się okazać dla niej gwoździem do trumny.
* * *
Jednego z moich rozmówców, który dobrze zna "Pionierską" i ma bardzo racjonalne podejście do rzeczywistości, zapytałem, co należy robić. - Nie widzę dobrego wyjścia. Każde jest obarczone dużym ryzykiem - odpowiedział. - Najgorsze jest chyba to, że władze SM "Pionierska" zapomniały o swoich statutowych powinnościach i ogon macha kotem.
T. Szewczyk
Fot. Na razie prace zostały wstrzymane
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 10)

   
 

I strona (pdf)

Jesteś
gościem
od 1.06.2004r.