Logo Gazety

www.gb.media.pl

Najbliższe wydanie
25 lipca 2014r.

Baligród - Cisna - Czarna - Komańcza - Lesko - Lutowiska - Olszanica - Sanok - Solina - Ustrzyki Dolne - Zagórz
 
 
 

 

 




Tego się nie uniknie

- Od iluś lat martwimy się stanem naszego technicznym komina. W tym roku zdecydowaliśmy się zlecić firmie specjalistycznej jego dokładne oględziny. To zostało zrobione. Niestety, nasze obawy się potwierdziły - mówi prezes Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Ustrzykach Dolnych Wiesław Jasiński.

Komin ustrzyckiej ciepłowni to najwyższa budowla w Bieszczadach. Ma 100 m wysokości. Jego średnica na poziomie gruntu to 7,3 m. U samej góry przy wylocie średnica jest o 3 m mniejsza.
Komin zbudowano z żelbetonu. Wewnątrz jest izolowany wełną mineralną i wyłożony wykładziną ceramiczną. Ściana trzonu komina ma u podstawy 0,5 m grubości, przy wierzchołku jest trochę cieńsza. Zakończenie trzonu komina stanowi głowica z płyt stalowych, które od góry osłaniają trzon żelbetowy i wykładzinę ceramiczną.
Na kominie znajdują się trzy galerie stalowe, umieszczone na wysokościach 32 m, 64 m i 97 m. Dojście do nich umożliwia zamontowany na całej wysokości komina - od podstawy do wierzchołka - ciąg drabin zewnętrznych z koszem ochronnym. Ponadto komin jest wyposażony w instalację odgromową i instalację oświetleniową.
Komin pracuje od 1973 r. Przeprowadzone przez Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjnych "Profil" z Krakowa oględziny wykazały, że stan techniczny trzonu komina jest zły. Najbardziej sfatygowana jest jego górna część - od poziomu drugiej galerii do wierzchołka. Na całej wysokości komina, przede wszystkim w obrębie styków roboczych, są spore ubytki betonu, wymagające pilnej naprawy. W niektórych miejscach ubytki są tak duże, że widać skorodowane zbrojenie. Na całej powierzchni komina występują także "rysy i mikrorysy pochodzenia skurczowego".
Stalowe galerie i drabina włazowa również wymagają naprawy, oczyszczenia z rdzy i zakonserwowania. Stalowe płyty, osłaniające wierzchołek komina, są bardzo silnie skorodowane.
- Oględziny komina, przeprowadzone przez fachowców z "Profilu", potwierdziły, iż wymaga on solidnego remontu - mówi Wiesław Jasiński.
Remont takiego kolosa to dość kosztowne przedsięwzięcie. Gdyby go chcieć zrobić "za jednym zamachem", trzeba byłoby wyłożyć - wg wstępnych szacunków - ok. 250 tysięcy złotych. Jeśli remont komina zostałby podzielony na trzy etapy, kosztowałby ok. 300 tysięcy złotych.
Fot. T. Szewczyk

(więcej ,,GB" 14)

   
 

I strona (pdf)

Jesteś
gościem
od 1.06.2004r.